30 września w księgarni «Є» w Łucku odbyło się kolejne spotkanie klubu książkowego. Tym razem jego uczestnicy omawiali powieść polskiej pisarki, laureatki literackiej Nagrody Nobla, Olgi Tokarczuk pt. «Prowadź swój pług przez kości umarłych».
«Takie spotkania klubu książkowego odbywają się już od trzech lat. Organizujemy różne dyskusje: klub dla nastolatków, klub książkowy «Własna Półka», w ramach którego czytamy współczesną literaturę ukraińską, oraz nasz klub książkowy o różnorodnej formule, na którym pod koniec każdego miesiąca omawiamy literaturę światową, klasykę ukraińskiej literatury i wiele innych dzieł» – powiedziała event managerka Oksana Poliszczuk. Zapowiedzi spotkań można śledzić w mediach społecznościowych księgarni «Є» w Łucku.
Podczas dyskusji członkowie klubu książkowego dzielili się wrażeniami na temat powieści, stylu autorki oraz specyfiki utworu. Zwrócili uwagę na wielowymiarowy charakter postaci głównej bohaterki powieści, Janiny Duszejko, oraz poruszyli temat traktowania starszych kobiet przez społeczeństwo, który pojawia się również w innych dziełach Olgi Tokarczuk.
Rozmawiali także o miłości bohaterki do zwierząt oraz jej radykalnym ekoaktywizmie, który – zdaniem uczestników spotkania – pisarka celowo hiperbolizuje, skłaniając czytelnika do refleksji nad własnym stosunkiem do zwierząt. Dzielili się swoimi przypuszczeniami, które pojawiły się już na początku lektury powieści, dotyczącymi tego, kto mógł stać za zabójstwami we wsi.

Uczestnicy klubu dyskutowali również o specyfice ukraińskich przekładów utworu. W Ukrainie powieść Olgi Tokarczuk «Prowadź swój pług przez kości umarłych» ukazała się w dwóch przekładach: w 2011 r. w wydawnictwie «Urbino» w tłumaczeniu Bożeny Antoniak («Веди свій плуг понад кістками мертвих») oraz w 2026 r. w wydawnictwie «Tempora» w tłumaczeniu Ołeny Szeremet («Хай зоре плуг твій кістки померлих»).
«Członkowie klubu czytali różne ukraińskie edycje tej powieści. Co ciekawe, każdy z nas pozytywnie ocenił przeczytany przez siebie przekład, a kiedy po omówieniu książki zaczęliśmy porównywać wybrane akapity z obu przekładów, okazało się, że brzmią one inaczej, choć język jest piękny w obu tłumaczeniach» – zauważyła Oksana Poliszczuk.


Tekst i zdjęcia: Chrystyna Kałaur i Anhelina Stryżeus