Z dziejów jednej polskiej rodziny
Artykuły

Życie to jest mozaika  ludzkich losów i ani jeden kamyk w tej mozaice nie jest podobny do drugiego. Często losy są przerażające w swym tragizmie. Nieszczęście narodowości nie wybiera. Ono bez pukania i zaproszenia wdziera się w nasze życie. Również Nie ominęło ono również polskiej rodziny Seków.

Jadwiga, Leokadia, Teresa, Stanisław i Mieczysław Sekowie swoje dzieciństwo spędzili w strasznych wojennych latach. Jeszcze przed wojną ich ojciec Piotr Sek w poszukiwaniu pracy przeprowadził się z centralnej Polski do Maniewicz, w tym czasie dopiero co powstałej miejscowości na terenach II RP. Poznał tam Joannę, która wcześniej mieszkała w Starej Syniawie w pobliżu Chmielnicka. Później Piotr i Joanna pobrali się, a w 1925 roku urodziła im się córka Jadwiga. Po dwóch latach na świat przyszła Leokadia, po niej – Stanisław, Mieczysław i Teresa.

Ojca dzieci prawie nie pamiętają, zmarł we wczesnej młodości. Piotr Sek pracował jako robotnik na tartaku w Maniewiczach. Pewnego dnia w 1939 roku, kiedy wrócił do domu na obiad, poczuł się źle.  Zmarł nagle w wieku trzydziestu lat na zawał serca, pozostawiając żonę samą z pięciorgiem dzieci.

W tych czasach powszechnie panowała wielka nędza. Chłopiec z sąsiedniej rodziny, żeby w jakiś sposób pomóc swoim bliskim, poszedł do pracy w Majakach (niegdyś – Kniahininek). Wtedy tam mieszkali wyłącznie Czesi, którzy byli bardziej bogaci. Podczas jednego z pobytów w domu zabrał on ze sobą jedenastoletniego Stanisława. Chłopiec wypasał u Czecha krowy. Wspomina, że nawet wtedy, kiedy spadł śnieg, musiał na boso iść do pracy: żadnego obuwia nie miał. Starsze siostry też poszły na zarobki – do sąsiedniej wsi.

Wojna w Maniewiczach zaczęła się nie w 1941 roku, a o dwa lata wcześniej – kiedy wojska radzieckie przyszły “wyzwalać” Ukrainę Zachodnią. Gdy Niemcy rozpoczęli atak, rodzina była zmuszona do ucieczki: najstarszą córkę Jadwigę chcieli zabrać na  niewolnicze roboty do Niemiec. Rodzina uciekinierów znalazła się w Szepelu. Matka, Joanna Sek, zatrudniła się w niemieckim garnizonie. «Jednego razu, kiedy przyszedłem do niej – opowiada pan Stanisław – matka napełniła wiadro wodą. Potem wrzuciła do niego kawałek mięsa, a na wierzch wylała barszcz. Niemcy mnie przepuścili: pomyśleli, że niosę pomyje. W ten sposób przecierpieliśmy biedę».

W Szepelu w sąsiedztwie mieszkała stara babcia. Pewnego wieczoru weszła do domu Seków i powiedziała: «Bardzo was proszę nie nocować dzisiaj w domu!». Kiedy zapadł zmierzch, Joanna z pięciorgiem dzieci uciekła przez pole do najbliższego polskiego folwarku. Pani Teresa opowiedziała, że matka przewiązała im, maluczkim, nogi szmatami, żeby nie zamarzły. Druga ich sąsiadka tego wieczoru została zamordowana. Kto wie, co byłoby z rodziną, jeśliby nie pomoc staruszki…

Potem los rzucił rodzinę Seków na «placówkę»– do polskiego majątku. Starsze dzieci zostały tam zatrudnione. Pewnego dnia gospodarz dał konie Stanisławowi i poręczył mu bronowanie roli. Pole było położone na wzgórzu. Miejscowość przecinała trzecia linia obrony. Tego dnia nad majątkiem leciał niemiecki samolot. Radzieccy żołnierze, którzy obozowali w ogrodzie, wszczęli strzelaninę. Za półtora godziny na niebie pojawiło się  9 samolotów i zaczęło się bombardowanie. Konie spłoszyły się i pobiegły, a Stanisław położył się na ziemię i leżał tak nieruchomo. Kiedy wszystko się skończyło, podniósł się na nogi. Wszystko było czarne. Pozostały same ruiny.

Po tym wydarzeniu gospodarz przeprowadził się do centralnej Polski, a rodzina Sęków do Łucka. Wynajmowali dom u samotnego niepełnosprawnego, opiekowali się nim. Ponoć rodzina miała możliwość wyjazdu z Kresów do zmienionej granicznie Polski i matka nawet zebrała wszystkie dokumenty. Jednak postanowili pozostać na Ukrainie. Później, po wojnie, wszyscy zdobyli wykształcenie, stopniowo mocno stanęli na nogach i kształtowali już własne życie.

Wiktoria SAWCZUK

Powiązane publikacje
Polskie stowarzyszenie z Lubomla uporządkowało cmentarz w Rymaczach
Wydarzenia
Członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu przeprowadzili kolejną akcję porządkowania cmentarza w Rymaczach.
01 września 2026
W Boratynie startuje projekt poświęcony polskiej kulturze ludowej
Wydarzenia
W Boratynie rozpoczyna się realizacja projektu artystyczno-edukacyjnego «Wizerunki różnych regionów Polski», którego celem jest przybliżenie dzieciom i młodzieży bogactwa polskiej kultury ludowej.
01 września 2026
Młodzież z Równego poznawała sztukę ogrodową Wołynia
Wydarzenia
Młodzież z Równego uczyła się języka polskiego, poznawała historię oraz zwiedzała zabytki sztuki ogrodowej w ramach «Szkoły architektury. Zabytki sztuki ogrodowej Wołynia». Półkolonie, w których wzięło udział ponad 20 uczniów polskiego pochodzenia, przez 10 dni pomagały w odkrywaniu ciekawych obiektów w regionie.
31 sierpnia 2026
Makrokosmos Duncana
Artykuły
30 sierpnia, w Międzynarodowym Dniu Pamięci Osób Zaginionych, w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży w Łucku otwarto wystawę fotograficzną «Makrokosmos pola bitwy», na której prezentowane są zdjęcia żołnierza Oleksandra Kraiły, który zaginął na początku 2025 r.
31 sierpnia 2026
W Ostrówkach odbył się pogrzeb 55 ofiar Zbrodni Wołyńskiej
Wydarzenia
30 sierpnia na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach, nieistniejącej obecnie wsi (teren współczesnego rejonu kowelskiego, dawniej powiatu lubomelskiego) odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej ekshumowanych latem br.
31 sierpnia 2026
Msza święta w Dniu Pamięci Obrońców Ukrainy
Wydarzenia
29 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci Obrońców Ukrainy poległych w walce o wolność i niepodległość państwa. Kojarzony jest przede wszystkim w kotłem iłowajskim z 2014 r., kiedy to podczas wycofywania się tzw. zielonym korytarzem ukraińskie wojsko zostało ostrzelane przez wroga.
29 sierpnia 2026
Trzy ukraińskie zespoły wystąpiły w Łucku podczas 19. edycji Festiwalu ART JAZZ
Wydarzenia
Hyphen Dash, Usein Bekirov Quartet feat. Rafał Sarnecki oraz Yevhenii Dubovyk Project & Kateryna Avdysh zagrały w Łucku podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego ART JAZZ. Ten tradycyjny dla Wołynia festiwal jazzowy odbył się 27 sierpnia w Łuckim Centrum Biznesowym.
28 sierpnia 2026
W Równem odbył się koncert pieśni polskiej
Wydarzenia
W ramach projektu «Polskie Głosy Wołynia» w Równem odbył się koncert pieśni polskiej, który zgromadził przedstawicieli Polonii, osoby polskiego pochodzenia oraz mieszkańców zainteresowanych polską kulturą.
28 sierpnia 2026
Po Polsce z Wiesławem: Na Przełęczy Łupkowskiej – między historią, naturą i legendą
Artykuły
Na południowo wschodnich krańcach Polski, gdzie Beskid Niski łagodnie opada ku granicy ze Słowacją, znajduje się miejsce szczególne. Przełęcz Łupkowska i okoliczne doliny to przestrzeń, w której historia, przyroda i pamięć dawnych mieszkańców splatają się z lokalnymi legendami. To właśnie one nadają temu regionowi niezwykły, niemal metafizyczny charakter.
28 sierpnia 2026