W bitwie o Monte Cassino, której 80. rocznica wypada w 2024 r., jako żołnierze Armii Andersa brali udział również Wołyniacy. O mieszkańcu Łucka Mieczysławie Zembali, spoczywającym na cmentarzu wojennym pod Monte Cassino we Włoszech, opowiedział Wojciech Garstka, siostrzeniec bohatera eseju.
August Koźlakowski do oddziału rejonowego NKWD został dostarczony przez czerwonoarmistów. Powodem aresztowania i następującego po nim śledztwa był fakt, że był wójtem gminy.
W ZSRR było cyniczne przysłowie: «Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie». Plotka głosi, że wyszło z ust samego Ławrentija Berii. Nie wiadomo na pewno, czy to prawda, czy nie, ale funkcjonariusze sowieckich organów ścigania aktywnie stosowali tę zasadę w praktyce.
Jak wykazało śledztwo, Olgierd Porębski kilkakrotnie nielegalnie przekroczył granicę radziecko-niemiecką. Niemal w każdym dokumencie sprawy karnej wskazuje się, że jest on synem kapitana polskiej armii.
W zespole 4666 Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego znajdują się sprawy przeciwko polskim oficerom wojskowym. Ponieważ służba w wojsku nie jest sama w sobie przestępstwem, sowieccy funkcjonariusze oskarżali żołnierzy o działalność kontrrewolucyjną, aby stworzyć pozory legalności.
Najliczniejszą grupę Polaków aresztowanych za pierwszych sowietów, tj. w latach 1939–1941, stanowili policjanci, konfidenci policji i urzędnicy. Wśród zatrzymanych byli jednak także przedstawiciele bogatszych warstw społeczeństwa.
Kontynuując temat aresztowanych funkcjonariuszy policji, proponujemy uwadze Czytelników przegląd spraw karnych z zasobu Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego przeciwko policjantom ze wsi Poddębce koło Łucka, a także przeciwko jednemu z tajnych współpracowników policji.
17 września 1939 r. Związek Sowiecki bez wypowiedzenia wojny zaatakował Polskę, która desperacko broniła się przed armią III Rzeszy. Przez okupowane przez sowietów terytoria, w tym na Wołyniu, przetoczyła się fala represji, których pierwszymi ofiarami stały się osoby będące potencjalnym zagrożeniem dla nowych gospodarzy. Dużą grupę aresztowanych stanowili funkcjonariusze policji.
Wśród licznych spraw karnych przeciwko Polakom oskarżonym o działalność kontrrewolucyjną, której w większości przypadków nie prowadzono, zdarzają się również inne przestępstwa. Jedna z takich spraw dotyczy mieszkańców Kowla, którzy zostali zatrzymani podczas nielegalnego przekraczania granicy.
Sprawa karna, jeżeli w chwili jej zakończenia oskarżony jeszcze żył, najczęściej nie zawiera informacji o jego dalszych losach. Jednakże wyrok pozbawienia wolności nie powinien stać się wyrokiem zapomnienia.