W Olejowie w Zborowskiej Miejskiej Hromadzie Terytorialnej w obwodzie tarnopolskim uporządkowano stary cmentarz katolicki.
Od kilku lat trwają prace nad doprowadzeniem do porządku nekropolii w Olejowie. W latach 2022–2023 ponownie pochowano tam szczątki ponad 2600 katolików przeniesione z Cmentarza Stryjskiego we Lwowie. Uczestnicy prac renowacyjnych podzielili się tym, co już udało się im zrobić i co będzie się tu działo w przyszłości.
Inicjatorem uporządkowania starego cmentarza katolickiego w Olejowie była Fundacja Wolność i Demokracja, która za pośrednictwem specjalistycznego przedsiębiorstwa «Wołyńskie Starożytności» sfinansowała niezbędne prace. Razem z archeologami na zasadzie wolontariatu pracowali harcerze ze zdołbunowskiego ośrodka Harcerskiego Hufca «Wołyń» Harcerstwa Polskiego na Ukrainie (komendant – Aleksander Radica) oraz pracownicy Wołyńskiego Regionalnego Muzeum Armii Ukraińskiej i Sprzętu Wojskowego w Łucku. Pomagali im lokalni mieszkańcy, m.in. uczniowie, którzy w tym czasie przebywali na jesiennych feriach.
Archeolog Oleksij Złatohorski, dyrektor «Wołyńskich Starożytności», powiedział, że prace trwały 10 dni, od 16 do 25 października. Cmentarz ma dużą powierzchnię, około 2 hektarów, więc pracy nie brakowało. Starsi mężczyźni karczowali drzewa i krzaki, jednak większa część prac została przeprowadzona przez hufiec harcerski. Jego członkowie nosili drewno i gałęzie, których było pod dostatkiem. Archeolog współpracuje z harcerzami od dawna, m.in. we wrześniu tego roku w Centrum Dialogu «Kostiuchnówka» Oleksij wygłosił dla nich wykład na temat polsko-ukraińskich prac archeologiczno-poszukiwawczych, które odbywały się na terenie Łuckiego Okręgu Konsularnego.


«Dużo pracy wykonali mieszkańcy wsi Olejów, ci co przyszli nam z pomocą, łącznie z wójtem Wołodymyrem Honczarenką, który osobiście z nami pracował. Bez okazanego przez niego wsparcia technicznego chyba nie zdecydowalibyśmy się nawet przystąpić do tak dużego zadania» – powiedział Oleksij Złatohorski.
Według niego w trakcie prac odkryto w zaroślach około 70 nagrobków w dość dobrym stanie. Wśród nich znajduje się m.in. grób Michała Barysa, Polaka z Olejowa, którego rodzina ratowała Żydów w czasie II wojny światowej, oraz nagrobek hrabiny Róży Potockiej z domu Wodzickiej. Jej prawdziwy grób znajduje się we Lwowie na Cmentarzu Łyczakowskim, a tu, według badaczy, po prostu zachowało się epitafium na kamieniu, który znajdował się w rodzinnej kaplicy Wodzickich na cmentarzu olejowskim. Zachował się także grobowiec rodziny Wodzickich, w którym pochowany jest m.in. hrabia Kazimierz Stanisław Michał Wodzicki (1816–1889), wybitny polski ornitolog.

«Ale sprawa na sprzątaniu się nie kończy. Jedna z lwowskich firm obiecała wykonanie memoriału w miejscu pochówku katolików z Cmentarza Stryjskiego – pod warunkiem, że olejowska nekropolia zostanie uporządkowana. Dotrzymali słowa. Kiedy poinformowaliśmy ich, że rozpoczęliśmy sprzątanie, oni również w tym samym czasie zabrali się do pracy. Lwowiacy już wcześniej opracowali projekt pomnika, teraz wylewają beton» – powiedział Oleksij.
«Pragniemy dokonać renowacji nagrobków, ale to zadanie na kolejne lata. A w tym roku chcemy stworzyć dwujęzyczny katalog z opisami i współrzędnymi GPS każdego pochówku» – zapowiedział.

«Samo sprzątanie cmentarza, aby następnie nim się nie zajmować, nie ma sensu. Musi być kompleksowe podejście: dokonanie inwentaryzacji, konserwacja tego, co się da, a następnie utrzymywanie wszystkiego w dobrym stanie. Mamy bogate dziedzictwo historyczne. Kiedy rozmawiałem z byłymi mieszkańcami Olejowa, powiedzieli mi: «Najważniejsze, żeby nie stracić tego, co mamy. Nawet każdy kamień, który leży na cmentarzu, jest świadkiem historii». I my chcemy tę historię zachować» – skomentował starosta Wołodymyr Honczarenko.
Według niego, odnowiony cmentarz katolicki w Olejowie może stać się nie tylko miejscem pamięci o zmarłych, co jest niezwykle ważne, ale także obiektem historyczno-kulturalnym, który zainteresuje turystów.
«Teraz wszystko się zbiegło: nasze pragnienia oraz profesjonalne podejście specjalistów. Tak, na Ukrainie trwa wojna, ale żyjemy na stosunkowo spokojnym terytorium. Wojna nie daje nam prawa do bezczynnego siedzenia. Powinniśmy wykorzystać ten czas na zrobienie czegoś pożytecznego. I jeśli uda nam się zrealizować nasze plany, to myślę, że będzie to słuszny wysiłek» – podkreślił starosta.
Anatol Olich
Zdjęcia udostępnione przez Oleksija Złatohorskiego