Profesor i wicerektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łucku, proboszcz kościoła w Hucie Stepańskiej, administrator w Kowlu, wikariusz generalny w Żytomierzu. Przetrwał łagry Workuty, Irkucka oraz Republiki Komi.
Stanisław Bąk jest jednym z nielicznych bohaterów rubryki «Ocaleni od zapomnienia» (Monitor Wołyński, nr 15 z 11 sierpnia 2016 r.), którego dalsze losy są nam znane. Opowiada o nich Aleksander Radica, który bada historię zdołbunowskiego harcerstwa.
Historia Wołynia i Kościoła Katolickiego na Ukrainie w latach 40. minionego wieku jest ściśle związana z postacią ks. Antoniego Chomickiego. Był to jeden z nielicznych duchowych, który nie tylko ocalał w wojennej zawierusze, ale także pozostał w ZSRR i doczekał się jego upadku.
W latach 30-tych ubiegłego wieku, obwód karagandyjski w Kazachstanie w błyskawicznym tempie uczyniono wielonarodowym. Przyczyną tego była polityka ZSRR wobec mniejszości narodowych, szczególnie wobec Polaków.
Na Rówieńszczyźnie uczczono pamięć niestrudzonego wyznawcy wiary chrześcijańskiej, który w czasach sowieckich prześladowania kościoła pozostawał niezłomny w swoich przekonaniach religijnych, do ostatniego westchnienia był wiernym sługą Pańskim i lokalnej wspólnoty rzymskokatolickiej.
Dlaczego właśnie tej postaci historycznej została poświęcona powieść? Czy możliwa jest realizacja wizji Lipińskiego dzisiaj? Jakie jego koncepcje pozostają aktualne?
Z okazji 135. rocznicy urodzin znanego architekta i działacza społecznego Serhija Tymoszenki w Łucku otwarto tablicę pamiątkową. Wydarzenie miało miejsce 5 lutego.
W Łucku zaprezentowano pierwszą książkę w języku ukraińskim o słynnym rzeźbiarzu z Wołynia Tomaszu Oskarze Sosnowskim (1812–1886). Wydarzenie miało miejsce w Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym. Uczestniczyli w nim autor Walerij Wojtowycz, przedstawiciele muzeów, krajoznawcy, dziennikarze z Wołynia i Rówieńszczyzny.  
Będąc na czele Komitetu Ratunku Ukrainy – organizacji, działającej na rzecz ratowania Ukraińców podczas Wielkiego Głodu, Hipolit Olgierd Boczkowski odbył wizyty w wielu krajach, opowiadając o strasznym wydarzeniu w radzieckiej Ukrainie.        
Jeśli od rzeczki Sapałajiwka skierować się prosto do głównego gmachu uniwersytetu ulicą Jaroszczuka w Łucku (dawna Matejki), niewątpliwie zwrócimy naszą uwagę na dom pod numerem 16.