W Państwowym Archiwum Obwodu Wołyńskiego 18 października została otwarta wystawa drukowanych i dokumentacyjnych materiałów «Lipiński w dokumentach Państwowego Archiwum Obwodu Wołyńskiego».
«Piewca Ziemi Wołyńskiej» – pod takim tytułem w dniach 1-3 czerwca w Łucku, odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa poświęcona 200. rocznicy urodzin Józefa Ignacego Kraszewskiego.
Muzeum Pamięci Wiaczesława Lipińskiego, otwarte 22. sierpnia bieżącego roku we wsi Zaturce rejonu Łokacze, jest jedynym na Ukrainie i świecie muzeum urodzonego na Wołyniu wybitnego politologa, historyka i działacza społecznego.
Na Wołyniu, we wsi Zaturce rejonu Łokacze rozpoczęło działalność odnowione Muzeum Pamięci Wiaczesława Lipińskiego. Uroczyste otwarcie odbyło się 22 sierpnia bieżącego roku z udziałem lokalnych władz, mieszkańców wsi i gości z Polski.
14 czerwca minęło 80 lat odkąd przestało bić serce znanego historyka, socjologa, polityka, dyplomaty i publicysty Wacława Lipińskiego.
20 lat temu ks. Markijan Trofimiak przyjął sakrę biskupią.
Po raz pierwszy imię Marii Konopnickiej (1842-1910), wybitnej polskiej poetki, zostało wymienione w liście Łesi Ukrainki do brata Mychajła z 8.-10. grudnia 1889 roku wysłanym z Kołodiażnego.
W ciągu ostatnich lat do kanonu współczesnej literatury ukraińskiej brawurowo dołączył Iwan Korsak. Jeśli wcześniej znano go raczej jako redaktora, dziennikarza, polityka, osobę publiczną, to obecnie co raz częściej mówi się o nim jako o wybitnym autorze powieści historycznych. Ostatnio w Kijowie odbyła się prezentacja kolejnej książki Iwana Korsaka pod tytułem „Dzieci Jafeta”. Jest to już siódma z kolei powieść historyczna wołyńskiego autora.
„Jeśli jaki kraj cichy, jeśli jaki spokojny, to Polesie nasze. Kiedy przez którą wieś gościniec pocztowy nie idzie albo trakt kupiecki, to prócz pospolitego odgłosu wsi, który jest jakby jej oddechem, nic nie słychać obcego, nic nie widać cudzego. - Wszystkie świty jednakowo siwe, wszystkie chustki jednakowo białe i sosny jednakowo zielone, i chaty jednakowo niskie i nieforemne, i ten sam zawsze dym czarny ponad ich dymnikami się wzbija” – tak zaczyna się powieść J. Kraszewskiego „Ulana”, w ten sposób opiewał on nasz Wołyń.