Na zaproszenie Wielkopolskiego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w mieście Giżycko od 18 lipca do 31 sierpnia 2011 r. przebywała grupa dzieci ze Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu. Projekt był dofinansowany przez Kancelarię Senatu RP.
W ostatni weekend przez rzekę Bug został przerzucony kolejny most, który połączył Ukrainę z Polską. Niestety na razie tymczasowy. Od 4 do 7 sierpnia 2011 roku trwały kolejne Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa. Na Bugu postawiono pontonowy most i uruchomiono tymczasowe przejście graniczne dla pieszych i rowerzystów. W taki sposób połączono polską wieś Zbereże z ukraińską wsią Adamczuky.
Dzisiaj gościem redakcji Monitora Wołyńskiego jest nasz kolega-radiowiec Adrian Małysza. Pan Adrian prowadzi autorską audycję w Akademickim Radiu Centrum z Lublina. Przedstawiamy naszym szanownym czytelnikom wynik prawie półgodzinnego dziennikarskiego „umęczenia” naszego szanownego współrozmówcy.
Według danych Państwowego Komitetu Statystyki na Ukrainie mieszka 147,9 tys. Polaków lub osób pochodzenia polskiego. Wiele organizacji, fundacji, stowarzyszeń i szkół stara się rozwijać współpracę z nimi, a także wspierać ich na różne sposoby.
14-19 lipca 2011 roku odbyła się VI Pielgrzymka na Wołyń, zorganizowana przez Wołyńską Wspólnotę Parafii Huta Stepańska, Wyrka, Kazimierka, Stepań, Chołoniewicze, Janowa Dolina.
Pamięć to  jedyne, co pozostaje na tym świecie po nas. Dopóki żyje pamięć, żyje człowiek.
W Łuckiej Galerii Sztuki pod koniec czerwca 2011 roku otwarto wystawę artystyczną ku czci obchodów 360. rocznicy bitwy pod Beresteczkiem.
13 czerwca 1985 r. ministrowie kultury krajów członkowskich Rady UE (nie mylić z Radą Europy!) podjęli decyzję dotyczącą corocznego wyboru Europejskiego Miasta Kultury, które w ciągu roku mogłoby przedstawiać i propagować kulturę swojego kraju.
70 lat temu zdarzyła się wielka tragedia – NKWD wycofując się przed naporem Niemiec faszystowskich rozstrzelało żołnierzy i oficerów polskich we Włodzimierzu Wołyńskim, w Kowlu, w Łucku.
Po dwudziestu latach niepodległości Ukrainy mamy już dość ciągłych poszukiwań złotego wektoru, za pomocą którego osiągnęlibyśmy szczęśliwe i bogate państwo. Władze są wpatrzone raz we Wschód, raz w Zachód, w końcu pragną poruszać się w obu kierunkach równolegle. Jednak dla zwykłych obywateli od dawna jasne jest, że należy wzorować się na tych, którzy żyją lepiej. Nie bierzmy za wzór takich metropolii, jak Warszawa, Praga czy Budapeszt. Spójrzmy na życie zwykłych Polaków z polskiej prowincji. Proszę mi wierzyć, otrzymamy odpowiedź, dokąd iść.