ABC kultury polskiej: Ignacy Gogolewski – mistrz mowy polskiej
Artykuły

Wiele postaci literackich kojarzymy z aktorami, którzy wcielili się w role bohaterów wybitnych dzieł przeniesionych na duże lub małe ekrany. Jedną z takich postaci jest Ignacy Gogolewski, który zagrał Antka Borynę w serialu na podstawie powieści Władysława Reymonta «Chłopi» powstałym w latach 1971–1973 oraz jego wersji kinowej w reżyserii Jana Rybkowskiego z roku 1973.

Ignacego Gogolewskiego pożegnaliśmy w maju tego roku. Był aktorem spełnionym. Grał w wielu sztukach teatralnych oraz w filmach znanych polskich reżyserów, ale był także scenarzystą, sprawował również funkcję prezesa Związku Artystów Scen Polskich. W roku 1992 napisał książkę «Wszyscy jesteśmy aktorami», pisał też felietony w cyklu «Zza kulis». W roku 1966 wydał płytę «Wielkie monologi romantyczne», na której znalazły się słynne fragmenty z «Dziadów» i «Kordiana» w jego interpretacji.

Swoją karierę zaczął w roku 1953 w Teatrze Polskim w Warszawie. Mówił, że tu narodził się jako aktor. Występował także na scenie w Teatrze Dramatycznym, Teatrze Współczesnym, Teatrze Rozmaitości, Teatrze Narodowym, Teatrze Polonia w Warszawie, Teatrze Śląskim w Katowicach, Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Grał role w bardzo różnorodnym repertuarze. Jego warsztat był tak bogaty, że mógł wcielić się w cały przekrój postaci z różnych epok historycznych: Gustawa-Konrada w «Dziadach» Mickiewicza, Gustawa w «Ślubach panieńskich» i pastora Hale w «Procesie w Salem» Arthura Millera oraz Jego w «Drugim pokoju» Zbigniewa Herberta.

W swoim życiu aktorskim miał też szczęście do wybitnych reżyserów: cenił wszystkich, z którymi pracował, a najbardziej Jerzego Antczaka, chociaż wspominał, że różniły ich charaktery. Pracował także z Aleksandrem Bardinim, Kazimierzem Dejmkiem, Jerzym Grzegorzewskim, Janem Rybkowskim, Jerzym Jarockim, Krystyną Jandą, Janem Englertem.

Miał talent do wyrażania w swoich rolach, jak pisali krytycy teatralni, zarówno liryzmu, jak i dramatyzmu. Do tego posiadał nieskazitelną dykcję i wyczucie melodii polskiego języka. Nienawidził wulgaryzmów. Uważał, że ich tak powszechne używanie w mowie codziennej niszczy nasz język.

W teatrze zagrał między innymi Achillesa w sztuce «Achilles i panny», Mazepę w dramacie Juliusza Słowackiego, Jęzorego w dramacie «W małym dworku» Stanisława Ignacego Witkiewicza, Zenona Ziembiewicza w «Granicy» Zofii Nałkowskiej. Do jego wybitnych i cenionych przez krytyków ról należą: rola hrabiego Szarma w «Operetce» Witolda Gombrowicza oraz Laurentego w sztuce Tadeusza Różewicza «Na czworakach».

Film też polubił Ignacego Gogolewskiego. Polacy najbardziej pamiętają go z roli Antka Boryny z serialu i filmu «Chłopi». Umiał oddać wielkie uczucie opętanego przez miłość żonatego chłopa, jego dramat oraz trudny wybór. Zagrał także w filmach Stanisława Różewicza, brata Tadeusza, «Trudna miłość» i «Samotność we dwoje», «Hrabinie Cosel» Jerzego Antczaka, «Bolesławie Śmiałym» Witolda Lesiewicza, czy wybitnego poetę Cypriana Kamila Norwida w filmie «Dom świętego Kazimierza».

Gogolewski grał w wielu przedstawieniach w Teatrze Telewizji. Podkreślał, jak ważne to były spektakle: grane na żywo i docierające do wielu młodszych i starszych Polaków, którzy nie mieli możliwości zobaczenia prawdziwego teatru.

Ignacego Gogolewskiego lubiło także radio. Zagrał w wielu przedstawieniach Teatru Polskiego Radia. Między innymi w «Białym małżeństwie», «Mołotowie», «Dniu gbura» i «Scherzo alla Polacca». Jego głos przykuwał uwagę, urzekał, poruszał i wzruszał.

Pokory wobec zawodu i sławy nauczyły go kelnerki w kawiarni, które mówiły między sobą: «To on, czy to nie on?». Kiedy pełen dumy spytał je, o co chodzi, myśląc, że pamiętają go ze wspaniałego kolejnego spektaklu, one spytały, czy to on wpisał im się w ubiegłym tygodniu do książki skarg i zażaleń. Inną anegdotą z okresu jego dyrektorowania w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie jest ta zanotowana przez Ludwika Paczyńskiego: w czasie stanu wojennego władze wydały rozporządzenie, aby pijacy i uchylający się od pracy odśnieżali chodniki. Pewnego dnia przed wejściem do teatru utworzył się lód i trzeba była skuwać go za pomocą narzędzi. Gogolewski z aktorami też wziął się do roboty. Przechodziły wtedy obok dwie panie i jedna mówi do drugiej: «Zobacz, moja droga, taki dobry aktor ten Gogolewski, a też pijak».

Mówił w jednym z wywiadów, trochę żartując, że dzień bez marzeń i bez kłamstwa jest dniem straconym, bo wszystko osiągnął ciężką pracą i sięganiem po marzenia. W wieku 83 lat twierdził, że jego nieustannym marzeniem jest ciągle mieć coś zadane, coś do zrobienia. Wspominał, że los dawał mu zawsze role skomplikowane i niejednoznaczne. Ale zawsze żył przygotowywaną rolą zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy, na urlopie i wszędzie gdzie w danym momencie był. Aktor, według niego, nie ma odpoczynku od swoich ról.

Wymienienie ról Ignacego Gogolewskiego i jego nagród zajęłoby całe szpalty «Monitora Wołyńskiego». Trzeba powiedzieć, że był wielkim i niezapomnianym aktorem, a jego dłoń w Alei Gwiazd w Międzyzdrojach jest jak najbardziej zasłużona. Miał też świadomość znikomości tego zawodu i jego ulotności, ale nie zamieniłby go na żaden inny.

Ten wielki aktor urodził się w niewielkim Ciechanowie, zmarł w Warszawie, a został pochowany na cmentarzu w Otwocku. W tym samym dniu w Krakowie chowany był znakomity aktor Jerzy Trela. Pamiętajmy o Ignacym Gogolewskim i o jego wielkiej miłości do języka polskiego, o który tak dbał, o jego oddaniu sztuce i kulturze polskiej. Przypomnijmy, że kiedy udzielał ostatniego wywiadu w wieku 90 lat, przyniósł do studia telewizyjnego egzemplarz «Dziadów» Adama Mickiewicza z 1953 r., z którego uczył się do roli Gustawa-Konrada i ucałował go.

Przez 70 lat dawał nam na scenach teatrów, na małym i wielkim ekranie wszystko to, co miał najlepszego. Niech się spełni jeszcze jego jedno marzenie: żeby zawód aktora był potrzebny i oczekiwany, a ludzie chętnie chodzili do teatru i by czynił on ich szlachetniejszymi i lepszymi.

Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG

Powiązane publikacje
ABC kultury polskiej: Maj, gitary i «Hej Joe»
Artykuły
Miasta rozpoznajemy dzięki ciekawym zabytkom. Jednak Wrocław ma swoją dodatkową wizytówkę: majowe gitarowe granie, które od ponad dwóch dekad przyciąga tysiące muzyków z Polski i świata.
22 maja 2026
ABC kultury polskiej: Sergiusz Piasecki – pisarz, przemytnik i szpieg
Artykuły
Gdybyśmy chcieli poszukać postaci, której życiorys mógłby konkurować z najlepszymi amerykańskimi filmami sensacyjnymi, to Sergiusz Piasecki byłby świetnym wyborem.
08 maja 2026
ABC kultury polskiej: Jan Brzechwa nie tylko dla dzieci
Artykuły
Jan Brzechwa to postać, która udowadnia, że można być jednocześnie poważnym prawnikiem i niepoważnym mistrzem pióra. Mistrzem tak poważnie niepoważnym, że do dziś dzieci w całej Polsce uczą się jego wierszy szybciej niż tabliczki mnożenia, a dorośli recytują je z podejrzanym błyskiem nostalgii w oku.
20 kwietnia 2026
ABC kultury polskiej: Helena Modrzejewska – Polka, która podbiła Amerykę
Artykuły
Przyszła na świat 12 października 1840 r. w Krakowie. Jako aktorka odniosła sukces, o jakim marzy każdy stający na scenie teatru i przed okiem kamery filmowej – zdobyła Amerykę, jednak nigdy nie zapomniała o swojej Ojczyźnie, do której regularnie wracała przez całe życie.
08 kwietnia 2026
ABC kultury polskiej: Ewa Rossano – harmonia brązu i szkła
Artykuły
Ewa Rossano należy do niezwykle interesujących głosów współczesnej sztuki. Jej liczne rzeźby są opowieścią o sile i kruchości człowieka, trwaniu i przemijaniu. Część jej prac to brąz – symbol wielkiego ciężaru i brzemię dramatycznej historii człowieka, a druga część to szkło – światło i blask wspaniałych jego osiągnięć. Artystka maluje także obrazy oraz robi etiudy filmowe.
13 marca 2026
ABC kultury polskiej: Ludzie gór. Wanda Rutkiewicz i Jerzy Kukuczka
Artykuły
Ludzie gór nie należą wyłącznie do geografii. Do mniejszych i większych wzniesień, które przeciętnego człowieka przyprawiają o zawrót głowy. Przynależą do pewnego sposobu myślenia, do wewnętrznego krajobrazu, w którym granice wyznacza nie mapa, lecz odwaga i strach, upór i zwątpienie, a także samotność.
06 lutego 2026
ABC kultury polskiej: «Wratislavia Cantans» – Wrocław śpiewa od 60 lat!
Artykuły
Festiwal, który powstał w 1966 r., pokazuje nam przez lata, że muzyka jest sztuką spotkania ze sobą tych, którzy grają i śpiewają z tymi, którzy słuchają we wspólnej, przyjaznej i interesującej przestrzeni.
22 stycznia 2026
ABC kultury polskiej: Na świątecznym stole
Artykuły
Historia, tradycja i kultura każdego narodu to także kuchnia i potrawy podawane na świąteczny stół. W Polsce tę prawdę widać szczególnie wyraźnie podczas Wigilii, kiedy to na białym obrusie pojawiają się dania, które, choć nieraz przechodzą subtelne modernizacje lub ulegają dziwnym i nie zawsze przemyślanym przemianom, w swej istocie pozostają nośnikiem pamięci o dawnych czasach, wierzeniach, a nawet o sposobie myślenia naszych przodków.
23 grudnia 2025
ABC kultury polskiej: «Halo, halo, Polskie Radio Warszawa!»
Artykuły
Kto by pomyślał, że Polskie Radio jest z nami już sto lat. Wyobrażam sobie życie bez telewizji, ale bez radia już nie. Towarzyszyło mi zawsze. Należę do tej grupy, która szczególnie była związana z Programem 3 Polskiego Radia, z programem satyrycznym «60 minut na godzinę» emitowanym w latach 1974 – 1981 i z «Listą Przebojów Programu 3» Marka Niedźwieckiego nadawaną od 1982 r. do 2020 r.
12 grudnia 2025