Gdybyśmy chcieli poszukać postaci, której życiorys mógłby konkurować z najlepszymi amerykańskimi filmami sensacyjnymi, to Sergiusz Piasecki byłby świetnym wyborem.
To człowiek o biografii składającej się z dramatycznych zwrotów, niebezpiecznych akcji, literackiego talentu, ulicznego sprytu, wojskowej odwagi, wychodzenia cało z sytuacji pozornie bez wyjścia i niewiarygodnej odporności psychicznej na to, co mu zesłał los. Nic dziwnego, że rok 2026 został przez Sejm RP ogłoszony Rokiem Sergiusza Piaseckiego, by przypomnieć jego życie i twórczość.

Sergiusz Piasecki przed 1939 r. Autor nieznany. Public domain
Sergiusz Piasecki przyszedł na świat 9 maja 1899 r. w Lachowiczach (wg innych danych 1 kwietnia 1901 r. lub też 1 czerwca 1901 r.) na terenie dzisiejszej Białorusi. Był nieślubnym synem zrusyfikowanego polskiego szlachcica Michała Piaseckiego i Białorusinki Klaudii Kułakowicz. Dzieciństwo miał tak trudne, że wielu biografów uznaje je za jeden z kluczy do jego przyszłej twórczości. Wychowywała go konkubina ojca, Filomena Gruszewska, która maltretowała go fizycznie i psychicznie. Młodego Piaseckiego nękano również w rosyjskich gimnazjach, gdzie uczniowie dokuczali mu ze względu na polskie pochodzenie.
Jako nastolatek trafił do aresztu za pobicie inspektora i gospodarza klasy. Skutkiem tego była jego ucieczka do Moskwy, gdzie przypadkowo znalazł się w samym centrum rewolucji bolszewickiej 1917 r. To doświadczenie było dla niego wielkim wstrząsem. Z bliska widział przemoc i chaos, co na zawsze przekreśliło jego jakąkolwiek sympatię do komunizmu.
Właśnie wtedy nabrał «silnej odrazy do wszelkich ustrojów totalitarnych» – można przeczytać w historii.dorzeczy.pl. Po opuszczeniu Moskwy trafił do Mińska, gdzie wszedł w kontakt z tamtejszym półświatkiem i nauczył się reguł ulicy, złodziejskich kodów i metod przetrwania w środowisku przestępczym. To, co przeżył, wykorzystał później w swoich powieściach.
W wieku 18 lat związał się z Białoruską Partią Chłopską «Zielony Dąb», działającą przeciw reżimowi bolszewickiemu i wspieraną przez II RP. Organizacja ta walczyła o utworzenie niepodległej Białorusi. Gdy do Mińska wkroczyły jednostki polskie, Piasecki wstąpił do Dywizji Litewsko-Białoruskiej, a następnie brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej oraz w obronie Warszawy.
Po demobilizacji został pozostawiony samemu sobie, bez środków do życia i perspektyw zawodowych. Wówczas zajmował się przemytem, szulerką, fałszowaniem czeków i produkcją pornografii. Ten czas opisał później w autobiograficznej powieści «Żywot człowieka rozbrojonego». Paradoks losu sprawił jednak, że właśnie te «doświadczenia zawodowe» przyciągnęły uwagę polskiego wywiadu. W 1922 r. został agentem Oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, doskonale sprawdzając się w działaniach na granicy polsko-radzieckiej dzięki znajomości języków, odwadze i sprytowi.
Pracował solidnie, między innymi brawurowo uratował kolegę z radzieckiej zasadzki, co przyniosło mu awans na podporucznika. Niestety w wywiadzie płacono słabo, więc Piasecki wrócił do przemytu, równolegle pracując jako agent. Handlował też narkotykami i sam się również od nich uzależnił. Gdy został przyłapany, po serii procesów trafił do więzienia. Sąd doraźny skazał go na karę śmierci, ale wkrótce wyrok został zamieniony na więzienie, w którym spędził 11 lat. To właśnie w celi Piasecki nauczył się literackiej polszczyzny, czytając Biblię i «Wiadomości Literackie», oraz odkrył w sobie talent pisarski. Tu zaczął pracę nad swoimi pierwszymi powieściami. Najwcześniejsza zachowana powieść Sergiusza Piaseckiego to «Piąty etap» opowiadający o więzieniu jako skrajnym doświadczeniu zniewolenia, w którym Piasecki pokazuje psychiczne i moralne wyniszczenie człowieka poddanego bezwzględnemu systemowi represji.
Dzięki zabiegom Melchiora Wańkowicza i innych znanych pisarzy został w 1937 r. ułaskawiony przez prezydenta Ignacego Mościckiego. Po wyjściu na wolność w pełni skupił się na pisaniu. W 1937 r. ukazał się jego «Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy» – literacki portret przemytników na polsko radzieckim pograniczu, powieść łącząca sensację, lirykę, dramat i ironiczny humor. W 1938 r. została wydana powieść «Bogom nocy równi» – również o przemytnikach z kresów II Rzeczypospolitej, którzy w nocnej, nielegalnej egzystencji szukają absolutnej wolności, płacąc za nią przemocą i moralnym upadkiem.
Przed II wojną światową ukazała się także «Trylogia złodziejska» pisana w latach 30. i złożona z tomów «Jabłuszko», «Spojrzę ja w okno...» i «Nikt nie da nam zbawienia», które prezentują półświatek Wileńszczyzny, ukazując świat zawodowych złodziei i ludzi marginesu, rządzony własnym kodeksem honorowym, brutalnością i bezwzględną walką o przetrwanie.
Podczas wojny Piasecki działał w Armii Krajowej, wykorzystując zarówno wojskowe wyszkolenie, jak i doświadczenia wywiadowcze. Oddział, do którego należał, wykonywał wyroki śmierci. Najsłynniejszą akcją było wykonanie wyroku śmierci na komisarzu litewskim kolaborującym z gestapo Kazimierzu Kiełbowskim «Leonie». Głośna była też odmowa wykonania wyroku na niesłusznie oskarżonym Józefie Mackiewiczu.
Piasecki dowodził także akcją kradzieży dokumentów z Biura Informacji i Propagandy w Wilnie zawierających informacje o Zbrodni Katyńskiej. O Rosji bolszewickiej mówił tak do Longina Łokuciewskiego: «Czerwona pleśń ogarnęła nie tylko Wilno, ale ogarnia całą Polskę i pół Europy. Tutaj to koniec epopei. Niech Pan ucieka z tego czerwonego piekła. Ja uczynię to samo».
Po 1945 r., zagrożony przez komunistyczne represje, Piasecki wyjechał z Polski – najpierw do Włoch, a potem do Wielkiej Brytanii, do Penley. Na emigracji nadal pisał, choć żył skromnie, bez stabilnej pracy i uczestnictwa w świecie literackim. W drugiej połowie lat 40. i na początku 50. ukazały się m.in. wspomniany wyżej tom «Nikt nie da nam zbawienia» oraz «Siedem pigułek Lucyfera» – utwory publicystyczno-literackie, w których autor rozlicza się z katastrofą wojenną i demaskuje totalitarne ideologie.
Najgłośniejszym tekstem tego okresu były jednak «Zapiski oficera Armii Czerwonej» wydane na emigracji pod koniec lat 40. Była to satyryczna stylizacja na dziennik radzieckiego żołnierza, bezlitośnie obnażająca mechanizmy propagandy, imperializmu i moralnej degradacji systemu sowieckiego.
Sergiusz Piasecki zmarł 12 września 1964 r. Został pochowany w Wielkiej Brytanii, ale w 2025 r. jego szczątki sprowadzono do Polski i złożono na warszawskich Powązkach.

Pogrzeb Sergiusza Piaseckiego na Powązkach Wojskowych. Autor: W2k2, CC BY 4.0.

Grób Sergiusza Piaseckiego na cmentarzu wojskowym na Powązkach Warszawskich. Autor: Lukasz2, CC BY 4.0.
Tworzył prozę twardą, energiczną, pełną czarnego humoru, ale jednocześnie niepozbawioną delikatności w opisie ludzkich tęsknot i słabości. Jego styl był surowy, wyostrzony na detale i pełen brutalnego realizmu. W ostatnich latach jego książki wróciły do obiegu, a Instytut Pamięci Narodowej prowadzi liczne projekty związane z upamiętnieniem autora, w tym wystawy, dyskusje i publikacje w ramach «Roku Piaseckiego». Z kolei ogłoszenie go patronem 2026 r. przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej potwierdza, że jego znaczenie literackie i historyczne zostało na nowo docenione.
Sergiusz Piasecki to pisarz dla tych, którzy chcą literatury z głęboką świadomością ludzkiej natury, która jest skłonna do niewyobrażalnych okrucieństw, jedna z tych postaci, o których życiu mówi się, że to nie mogło się wydarzyć, a jednak się wydarzyło – i to z taką intensywnością, że jego biografia na pewno doczeka się ekranizacji w wielkim stylu. Jego powieści powstały z doświadczenia, nie z wyobraźni. W literaturze XX wieku niewielu twórców potrafiło z taką siłą opisać granice człowieczeństwa na podstawie własnych przeżyć.
Twórca «Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy» był pisarzem, który czerpał z życia pełnymi garściami. Był ofiarą przemocy, uczestnikiem rewolucji, żołnierzem, agentem, narkomanem, przemytnikiem, więźniem i pisarzem. Jego twórczość jest szczera, pełna obserwacji człowieka w skrajnych sytuacjach, aktualna także i w naszych niespokojnych czasach.
Wiesław Pisarski,
nauczyciel skierowany do Kowla przez ORPEG
Na głównym zdjęciu: «Zapiski oficera Armii Czerwonej» przetłumaczone na język ukraiński i wydane dzięki wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Fot. Anatol Olich