Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze: na Chopina 7. Część 5
Artykuły

Pod koniec lat 50-tych ХХ w. Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze znowu przeprowadziło się do nowego pomieszczenia, tym razem do gmachu przy ulicy Chopina 7.

Poprzednią część czytaj tu.

W nowym budynku na parterze znajdował się oddział przyrody (w nazwie muzeum na stałe pozostało określenie «krajoznawcze»), oddział historii okresu przedradzieckiego i biblioteka. Na piętrze, większą część budynku zajmował oddział historii społeczeństwa radzieckiego. W auli umieszczono najwybitniejsze dzieła malarstwa zachodnioeuropejskiego. Perłą kolekcji był «Święty Hieronim» Jusepe Ribery.

W latach 50-tych, kiedy dyrektorem muzeum była Warwara Ponomariowa, wydarzyła się sytuacja, którą uznaje się za legendę muzealną. «Specjaliści», którzy w latach 1939-40 upaństwawiali skarby Ołyckiego Zamku Radziwiłłów, «nie rozpoznali» obrazu J. Ribery, ponieważ był bardzo uszkodzony, podobnie jak wiele innych dzieł sztuki, przywiezionych do muzeum przez A. Dublańskiego i Z. Leskiego jeszcze przed wojną.

muzeum Puszkar 5 1 Natalia-Fedorenko

N. Fedorenko – kierownik oddziału zbiorów w latach 1960-ch -1972

Na początku 1950 roku odrestaurowano i oceniono dzieło we Lwowie. Obraz zajął główne miejsce na ekspozycji, niedużego wtedy oddziału artystycznego. Gdy się okazało, że dzieło malarskie słynnego hiszpańskiego artysty jest jednym z dwóch znajdujących się w Związku Radzieckim, próbowano go zabrać z Muzeum Wołyńskiego i przenieść do jednego ze stołecznych muzeów. Jednak pani Warwara nie pozwoliła na to. Otrzymała wówczas naganę od Ministerstwa Kultury ZSRR, ale «Święty Hieronim» pozostał w zbiorach.

Po wojnie koncepcja ekspozycji całkiem się odmieniła. Jeśli wcześniej najlepsze przedmioty muzealne były wystawiane w etnograficznym, archeologicznym i artystycznym oddziałach ekspozycji, to teraz wszystkie oddziały, tematy, podtematy i poszczególne eksponaty miały podlegać «jedynie słusznej» doktrynie marksistowsko-leninowskiej. Były one badane, zatwierdzane i sprawdzane przez cenzurę i dopiero wtedy uzyskiwały prawo do życia, czyli do ekspozycji. Wystawa muzealna musiała wyświetlać wszystkie aspekty życia z punktu widzenia marksizmu-leninizmu. Nawet w oddziałach przyrody i archeologii cytowano Engelsa i Lenina. Czerwony, jak wtedy mówiono, wątek ekspozycji oddziału historii, polegał na przedstawieniu walki robotników w obronie władzy radzieckiej, a wszystkie powstania sprzed rewolucji październikowej, poniosły porażkę dlatego, że nie posiadały rządzącej i przewodniej siły – partii komunistycznej. Oddział historii społeczeństwa radzieckiego miał gloryfikować zwycięstwo rewolucji i Lenina, zwycięstwo w II wojnie światowej i Stalina, zwycięstwo systemu Państwowych Gospodarstw Rolnych i Chruszczowa, zwycięstwo socjalizmu i przyszłe zwycięstwo komunizmu, którego na szczęście nie doczekaliśmy. A zamiast Dziesięciu Przykazań Bożych uczyło się na pamięć Kodeksu Moralnego Budowniczego Komunizmu.

Te wszystkie zadania miał pełnić nieduży zespół pracowników muzealnych: T. Andriejewa, R. Kaszewska, L. Tulina, N. Fedorenko, O. Nahorna, O. Oszurkewycz, I. Czernecki, J. Struciuk. Dyrektorem muzeum był A. Kaliszczuk.

Podstawą każdego muzeum są zbiory muzealne, tak więc ich gromadzenie jest najważniejszym zadaniem pracowników naukowych. I bez względu na to, na ile krytycznie odbieramy czasy powojenne, ekspozycje muzealne nie mogły nie przedstawiać wydarzeń II wojny światowej, rozwoju kołchozów і budownictwa Lwowsko-Wołyńskiego Zagłębia Węglowego z pierwszymi Bohaterami Pracy Socjalistycznej, oswojenia przez człowieka kosmosu i procesów urbanizacyjnych, zjazdów – partyjnych, komsomolskich oraz związków zawodowych itp. W 1954 roku na skalę krajową obchodzono 300. rocznicę połączenia Ukrainy z Rosją, w 1965 roku – 20. rocznicę zwycięstwa w wojnie (pierwsze powojenne obchody), w 1967 – 50. rocznicę Rewolucji Październikowej, w 1972 – 50. rocznicę założenia ZSRR. Te wszystkie globalne tematy były konieczne do prezentacji w wystawach muzealnych. Tak więc trzeba było stworzyć zbiory tematyczne, które przedstawiałyby (i nie tylko ze względu na perspektywę) wymagane wątki.

muzeum Puszkar 5 2 Oszurkewycz

O. Oszurkewycz (1933 – 2010)

Podróże służbowe «w poszukiwaniu eksponatów» do wołyńskich miast i wsi były zjawiskiem normalnym. Czasem wyjeżdżano też poza granice regionu. Rzadziej eksponaty do muzeum dostarczał ktoś inny, jak to było ze skarbem srebra, znalezionym w czasie kopania dołu do kiszonki we wsi Kaczyn w rejonie kamień-koszerskim. O. Oszurkewycz założył w muzeum zbiory poświęcone artyście ze wsi Uchowieck (rejon kowelski) Andronykowi Łazarczukowi. Korespondował on z córką Łazarczuka Ołeną i wybierał się w podróże służbowe do miasta Borzny w pobliżu Czernihowa, gdzie artysta spędził ostatnie lata swojego życia.

Najstarszymi mieszkańcami Łucka opiekowała się Rymma Kaszewska, kierownik oddziału historii. Od czasu do czasu odwiedzała swoich podopiecznych – Bourów, Alapeusów, Milaszkiewiczów, Tandryków, Lewczaniwskich, Ostapenków. Przy herbacie z ciasteczkami i cukierkami, które przynosiła ze sobą, potrafiła zdobyć ich zaufanie i «rozgadać» staruszków, a jeszcze –  najważniejsze – miała dar słuchania. Dlatego zwykle wracała do muzeum z ciekawymi eksponatami i wspomnieniami. Nie ma już ani inteligencji przedrewolucyjnej, ani pani Rymmy, ani nawet wypraw za różnymi okazami. Sztuką było umieć rozmawiać i słuchać, żeby przynieść do muzeum album ze zdjęciami z ХІХ wieku, wśród których później znaleziono zdjęcia przyjaciółki Łesi Ukrainki Mani Bykowskiej i jej męża Piotra Bielajewa; żeby uczestnik Rewolucji Lutowej, żołnierz Pułku Wołyńskiego Mykoła Herasymenko oddał własne zdjęcie (oryginał z 1916 roku) i znaczek «Wołyniak»; żeby rodzina marynarza z krążownika «Wariag» Łucjana Mazurca przekazała jego dokumenty, nagrody z udziału w wojnie rosyjsko-japońskiej i ubranie (uszyte co prawda w 1955 roku) – ozdoby stałej ekspozycji.

Pod koniec lat 60-tych XX wieku, muzeum wykonując rozporządzenie Ministerstwa Kultury Ukrainy, przeprowadziło szereg ekspedycji do poleskich rejonów Wołynia. Celem było gromadzenie materiałów o charakterze etnograficznym dla przyszłego skansenu w Kijowie: fotografowanie domów, dworów, budynków gospodarczych, poszczególnych przedmiotów, kopiowanie wizerunków (kolorowych zdjęć wtedy jeszcze nie było), spisywanie adresów, pod które później mogli wybierać się po eksponaty inni pracownicy z muzeów w Kijowie. Wypadało też skorzystać z tych wypraw w celu uzupełnienia własnych zbiorów, co z pewnością uczyniliśmy: dziesiątki przedmiotów etnograficznych, zdjęć i negatywy trafiły do skarbca muzeum. Ponadto, te podróże stały się dobrą szkołą prac poszukiwawczych, co dla pracownika muzeum jest bardzo ważne. Przewodnikiem ekspedycji była główny kustosz muzeum Natalia Fedorenko.

W 1967 roku Natalia Puszkar zapoczątkowała (czy raczej odnowiła) zbieranie pisanek, ponieważ od Natalii Fedorenko dowiedziała się, że na początku lat 30-tych w muzeum znajdowała się duża kolekcja tych małych arcydzieł sztuki, co później zostało potwierdzone na podstawie wpisów do ksiąg inwentarzowych okresu polskiego. Obecnie kolekcja pisanek w muzeum liczy ponad 2,5 tys. eksponatów.

Podczas pracy w muzeum wydali swoje pierwsze zbiorki poetyckie Iwan Czernecki i Josyp Struciuk.

muzeum Puszkar 5 3 Puszkar

N. Puszkar. 1967 r., pierwszy rok pracy w muzeum

Niestety, niektóre tematy w ekspozycjach muzealnych, na wystawach, a więc i w gromadzeniu materiałów pozostawały «zakazane»: Strzelcy Siczowi, działalność OUN – UPA, deportacja i wysłanie na Sybir «kułaków» w okresie tworzenia kołchozów, Wielki Głód na początku lat 1930-tych itp. Nie wolno było głośno nazywać wielu działaczy kultury ukraińskiej (w połowie lat 1950 dużo ich jeszcze żyło i działało). A czas leciał nieubłaganie…

Na piętrze budynku muzealnego przy ulicy Chopina 7 jedna sala pełniła funkcje magazynu, dwie inne – gabinetów. Ponadto, magazyn zajmował część piwnicy: tam przechowywano zbiory archeologiczne, w tym też przedmioty znalezione przez Jana Fitzke, Zygmunta Leskiego, zbiory peremylskie – w skrzyniach i beczkach. Kolekcje numizmatyczne zajmowały jedno czy dwa wiadra. Nawet zielniki Stefana Macki, wcześniej przechowywano w piwnicy. Być może, doszło do tego wtedy, gdy ratowano eksponaty od żywiołu jeszcze w muzeum przy ulicy Bogdana Chmielnickiego 1, gdy pilnie przenoszono muzeum do piątego z kolei pomieszczenia – przy ulicy Chopina 7 (nie bez powodów mówi się: dwa razy przeprowadzić się to jest to samo, co jeden raz pożar).

Prawdę powiedziawszy, warunki przechowywania zbiorów były żadne.

W pokoju przeznaczonym do zbiorów stały szafy, w których znajdowały się materiały papierowe – dokumenty, zdjęcia, reprodukcje obrazów, negatywy fotograficzne, książki, w tym też rękopisy, zwoje (w tym Torę), kilka płócien, które nie weszły do stałej ekspozycji, gdzie wystawiano Riberę, Neugebauera, Magnasco, Fałata, Ajwazowskiego, Snydersa, Londonio i innych. Największe bogactwo ekspozycji znajdowało się w czterech oddziałach: przyrody, historii okresu przedradzieckiego, historii społeczeństwa radzieckiego, malarstwa. Przez dłuższy czas kolekcjami archeologicznymi i numizmatycznymi nikt się nie zajmował – nie było kompetentnej osoby. Poprawna musiała być liczba: wszystkiego radzieckiego – ekspozycji, nowych eksponatów, ogólnej ich liczby, wygłoszonych referatów, przeprowadzonych wycieczek – miało być 75 procent od ogólnej liczby.

Najwyraźniej Natalia Fedorenko nie gromadziła zbiorów w zwykłym rozumieniu tego słowa (dokumentów do potwierdzenia lub obalenia tej tezy nie ma).

Wykonane przez nią wpisy do ksiąg inwentarzowych – w języku ukraińskim – zaczynają się od 3 listopada 1961 roku. Należy zauważyć, że przed nią w 1961 roku księgi inwentarzowe przez krótki okres prowadził O. Oszurkewycz. Niektóre wpisy zrobione zostały przez R. Kaszewską i T. Andriejewą. Jest to świadectwo na to, że po przeprowadzce na ulicę Chopina 7 zbiory muzeum nie były należycie zagospodarowane. Przygotowana ekspozycja była przenoszona z jednego miejsca do drugiego, uzupełniana w nowe materiały ze względu na zwiększenie przestrzeni ekspozycyjnej i zmianę sytuacji politycznej w państwie. Koncepcji nie zmieniano. Archeologa w muzeum nie zatrudniano. Rzadkie wizyty kolegów ze Lwowa (na przykład I. Swiesznikowa) nie sprzyjały w identyfikacji artefaktów: najczęściej wyrażali żal z powodu zniszczenia takich bogatych zbiorów muzealnych. Podobna sytuacja dotyczyła kolekcji numizmatycznych. Natalia Fedorenko nie była fachowcem w tej dziedzinie i nie czuła się zobowiązana do tego, aby zająć się tak odpowiedzialną sprawą.

muzeum Puszkar 5 5 Narada

Posiedzenie dyrektorów muzeów publicznych. Maniewicze, koniec lat 1960-tych. W pierwszym rzędzie po lewej stronie – dyrektor Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego A. Kaliszczuk (koniec lat 1950-tych, lata 1960).

W 1958 roku w Kijowie w sposób centralizowany zostały ułożone księgi inwentarzowe o nowym wzorcu, z ciemno-czerwonymi twardymi okładkami. Na początku lat 60-tych trafiły one do Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego. Księgi obejmowały 14 pozycji na rozbudowanych stronach. Zakładano, że wpisy do nich będą robione w języku ukraińskim. Na początku lat 60-tych Natalia Fedorenko była w Kijowie na posiedzeniu poświęconym przechowywaniu zbiorów. Prawdopodobnie to właśnie ona przywiozła z Kijowa te nowe księgi inwentarzowe, uzyskawszy do nich instrukcje (ustne, pierwsza instrukcja drukowana pojawiła się w roku 1968) obliczania, przechowywania i być może nowej inwentaryzacji zbiorów. Od 1963 roku prowadzono wpisy do nowego wydania ksiąg inwentarzowych – z nową paginacją, zaczynając od numeru 1. Każda następna inwentaryzacja wyglądała podobnie. Przypomnę posiedzenia u dyrektora. Na każdym z nich stawiano pytanie: kiedy nastąpi koniec ponownych inwentaryzacji. Zarząd, który nie za bardzo wyobrażał sobie, co to jest ponowna inwentaryzacja z przepisywaniem ksiąg inwentarzowych, stawiał wymagania, ale nie udzielał pomocy, nie liczył się z dużym zasięgiem prac, których jeden człowiek wykonać nie był w stanie. Natalia Fedorenko, chociaż była bardzo pracowita i rzetelna, jeśli nie miała podróży służbowych czy nie prowadziła wycieczek, siadała i pisała, pisała, pisała. Zrozumiała jednak, że sama tego Kamienia Syzyfa nie udźwignie.

Pozostawiając swoje stanowisko na początku lutego 1972 roku, powiedziała mi (Natalii Puszkar – aut.): «Życia mego nie wystarczy na rozwiązanie tych problemów. Daj Boże, żeby Pani życia starczyło».

Ciąg dlaszy tu.

Natalia PUSZKAR, Ilona NESTORUK
 

Na głównym zdjęciu: Do tego budynku przy ulicy Chopina 7 muzeum przeprowadziło się pod koniec lat 50-tych XX wieku

Powiązane publikacje
«Cały dzbanek skarbów». Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze ma 95 lat
Artykuły
16 sierpnia Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze obchodziło swoje 95-lecie. Z tej okazji placówka otworzyła zaktualizowaną ekspozycję Działu Dawnej Historii Wołynia oraz zorganizowała dla dzieci grę terenową «Podróż przez wieki».
17 czerwca 2024
Muzeum Ikony Wołyńskiej ma 30 lat
Artykuły
26 sierpnia przypada 30. rocznica otwarcia Muzeum Ikony Wołyńskiej w Łucku. Jego dyrektorka Tetiana Jelisiejewa opowiedziała nam, jak instytucja będzie obchodziła swój jubileusz.
25 sierpnia 2023
Józef Kraszewski staje się bliższy Wołynianom
Wydarzenia
Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze przygotowało wystawę «Józef Kraszewski i Wołyń», na której Wołyniacy mają okazję poznać postać i dzieła wielkiego Polaka. Została otwarta 15 listopada. Tego samego dnia we wsi Omelno, gdzie przez kilka lat mieszkał wraz z rodziną Kraszewski, w miejscowej bibliotece otwarto kącik pamięci.
17 listopada 2022
Wystawa porcelany w Łucku. Można zobaczyć na niej eksponaty ze zbiorów muzeów w Łucku i Stalowej Woli
Wydarzenia
29 września w Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym odbył się wernisaż inkluzyjnej wystawy «Sztuka dla każdego. Porcelana». Wydarzenie zostało zorganizowane w ramach projektu «Muzea pogranicza – przestrzeń dialogu międzykulturowego».
30 września 2022
Wołyń i Podkarpacie będą współpracować w sferze muzealnictwa
Wydarzenia
Obwód wołyński oraz województwo podkarpackie będą wspólnie realizować projekt «Muzea pogranicza – przestrzeń dialogu międzykulturowego».
18 marca 2021
Eksponaty muzealne od wojewody Józewskiego
Artykuły
W przedwojennych księgach inwentarzowych Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego natrafiamy na wpisy o tym, że eksponaty przekazano «od wojewody wołyńskiego».
26 października 2017
Natalia Puszkar: «Nawet haftowane ręczniki wydawały się okupantom niebezpieczną bronią»
Rozmowy
Latem w «Monitorze Wołyńskim» pojawiały się publikacje poświęcone Wołyńskiemu Muzeum Krajoznawczemu. W czerwcu 2014 roku ta instytucja obchodziła 85-lecie. O działalności Muzeum od momentu powstania do chwili obecnej opowiadała Natalia Puszkar – główny kustosz Muzeum. Dzisiaj proponujemy Państwa uwadze rozmowę z nią.
30 września 2014
Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze: na Chopina 20. Część 6
Artykuły
W sierpniu 1985 roku Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze otworzyło nową ekspozycję w budynku przy ulicy Hałana 2 (obecnie Chopina 20) w Łucku. Tutaj muzeum mieści się do dziś.
16 września 2014
Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze: okres powojenny. Część 4
Artykuły
Czwarty artykuł z cyklu 85. Rocznica Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego, został poświęcony działalności muzeum w latach 1944-1961.
04 sierpnia 2014