XXXIII Letnie Igrzyska Olimpijskie mamy już za sobą. Podobnie jak na poprzednich, tak i teraz wielu sportowców na stałe zapisało się w historii i zajęło trwałe miejsce w panteonie gwiazd sportu. Dla każdego polskiego kibica wywalczony po 48 latach tytuł wicemistrzów olimpijskich w siatkówce mężczyzn jest i będzie powodem dumy, radości i wzruszenia, a bohaterowie tego sukcesu pozostaną na zawsze w pamięci Polaków.
Mistrzowie sportu, którym przyszło żyć w strasznych czasach II wojny światowej, zapamiętani zostali nie tylko poprzez pryzmat sukcesów odnoszonych na arenach i boiskach. W trakcie trwania tej wojny w sumie życie straciło 196 polskich lekkoatletów, 143 żeglarzy, 76 alpinistów, 68 wioślarzy, 267 piłkarzy i 41 pięściarzy.
Byli także wśród nich ludzie niezłomni, stawiający na szali swe życie w obronie ojczyzny, pamiętani i dlatego nigdy niezwyciężeni. Na listach śmierci znaleźli się między innymi: olimpijczyk z 1928, 1932 i 1936 r. Bronisław Czech, zmarły w obozie KL Auschwitz oraz wielokrotna mistrzyni Polski w konkurencjach alpejskich, Helena Marusarzówna, która w czasie wojny była kurierem tatrzańskim, rozstrzelana przez Niemców w okolicach Tarnowa.

Bronisław Czech, Public domain

Helena Marusarzówna, Public domain
Janusz Kusociński to pierwszy w historii Polak, który uzyskał tytuł mistrza olimpijskiego. W 1932 r. na olimpiadzie w Los Angeles stanął na najwyższym stopniu podium zdobywając złoty medal w biegu na 10000 m, ustanawiając przy tym nowy rekord olimpijski z wynikiem 30:11,4.
Janusz Kusociński, ze względu na swój niewysoki wzrost zwany przez przyjaciół Kusym, przyszedł na świat 15 stycznia 1907 r. Pojawił się w rodzinie naznaczonej bohaterstwem i śmiercią. Jego dwóch braci zginęło w trakcie działań wojennych. Zygmunt – w czasie I wojny światowej, Tadeusz – podczas wojny polsko-bolszewickiej. Kusy podzielił ich los kilkanaście lat później.
Kusociński swoją przygodę ze sportem rozpoczął od niezwykle popularnego wówczas palanta oraz, jak większość chłopców, od piłki nożnej.
Jednak to lekkoatletyka ostatecznie stała się miłością jego życia. Pierwszy sukces osiągnął w wieku 19 lat, gdy w zastępstwie kolegi pobiegł w sztafecie. Zatem trochę przypadek pokierował sportowym życiem młodego Janusza. Do największych sukcesów w karierze doszedł pod okiem Estończyka Aleksandra Klumbera, brązowego medalisty olimpijskiego w dziesięcioboju z Paryża.
31 lipca 1932 r. był dniem absolutnego tryumfu Janusza Kusocińskiego na olimpiadzie w Los Angeles. Okazał się bezkonkurencyjny w biegu na 10 km. Wojciech Trojanowski, ówczesny komentator i dziennikarz sportowy, tak relacjonował końcówkę tego zwycięskiego biegu: «Każdy krok to męka, a Iso-Hollo się zbliża, odrabia metr po metrze, ale mu wreszcie zabrakło tych metrów osiem. Polak kulejąc i zataczając się z bólu przerywa taśmę, zwyciężając w czasie nowego olimpijskiego rekordu».

Janusz Kusociński, 1932 r. Public domain
Kusociński był wielokrotnym mistrzem i rekordzistą Polski w biegach średnio i długodystansowych. Ponadto dwukrotnie ustanowił rekord świata na dystansie 3000 m.
Kusego, tak jak wielu innych, dopadł niemiecki totalitaryzm. W czasie wojny mistrz był uczestnikiem kampanii wrześniowej, a później członkiem Organizacji Wojskowej «Wilki». Miał pseudonim «Prawdzic». W ręce gestapo wpadł w marcu 1940 r.
Najpierw trafił do więzienia na Rakowiecką w Warszawie, później do siedziby gestapo przy al. Szucha, gdzie był bity i torturowany. Niemcy doskonale wiedzieli, kim był Janusz Kusociński. Prawdopodobnie zaproponowali mu pracę trenera niemieckich lekkoatletów. Gdy odmówił, skazał się na śmierć. Do transportu, który odchodził na miejsce kaźni w Palmirach, Niemcy przywieźli go osobno samochodem.
Został rozstrzelany 21 czerwca 1940 r. W 2009 r. prezydent Lech Kaczyński nadał mistrzowi olimpijskiemu Januszowi Kusocińskiemu Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG
Na głównym zdjęciu: Janusz Kusociński biegnie jako pierwszy wraz z czołówką polskich biegaczy. Warszawa, 1939. Public domain