W wyniku ataku rosyjskich dronów na Lwów po południu 24 marca poszkodowanych zostały co najmniej 32 osoby. Mimo skali zniszczeń, nikt nie zginął. Uderzenia, do których doszło w kilku częściach Lwowa, spowodowały znaczne zniszczenia w budynkach mieszkalnych i infrastrukturze miejskiej – podaje «Kurier Galicyjski».
Jak donosi «Kurier Galicyjski», najpoważniejsze szkody odnotowano w dwóch dzielnicach miasta. W dzielnicy Halickiej atak spowodował pożar i uszkodzenia w budynku przy placu Sobornym 3, w pobliżu dawnego klasztoru bernardynów, obecnie kościoła św. Andrzeja, którego wieża również została naruszona. W wyniku uderzenia zniszczenia odnotowano w 17 mieszkaniach. Dodać należy, że uszkodzony budynek położony jest obrębie zespołu staromiejskiego wpisanego na Liście UNESCO. W klasztorze pobernardyńskim mieści się dziś Centralne Państwowe Archiwum Historyczne Ukrainy we Lwowie gromadzące zasób miejskich archiwaliów od XIV do XX wieku.
Z kolei przy ulicy Bandery, jak podaje «Kurier Galicyjski», uszkodzone zostały cztery budynki, w których wybito łącznie 23 okna. Sześć mieszkań nie nadaje się obecnie do zamieszkania. Cztery rodziny zostały tymczasowo zakwaterowane w hotelu.
Znacznie większe zniszczenia wystąpiły w dzielnicy Sichów. Uszkodzonych zostało tam 19 budynków wielorodzinnych, a fala uderzeniowa wybiła ponad 1300 okien. Najbardziej ucierpiał blok przy prospekcie Czerwonej Kałyny 103, w który uderzyły dwa drony. W budynku mieszka ponad 350 osób.
Podczas ataku uszkodzonych zostało także kilka pojazdów transportu komunalnego. Wstępne straty oszacowano na około 650 tys. hrywien.
Uszkodzenia odnotowano także w obiektach sakralnych. Parafia św. Marii Magdaleny we Lwowie poinformowała, że w wyniku fali uderzeniowej w świątyni wybite zostały okna. Wewnątrz doszło do niewielkich uszkodzeń.
«W Iwano-Frankiwsku zginęły dwie osoby – ojciec i córka. Cztery osoby odniosły obrażenia, w tym jedno dziecko. Wszystkie znajdują się w stanie średnio ciężkim i otrzymują niezbędną pomoc medyczną» – poinformowała Switłana Onyszczuk, przewodnicząca Iwano-Frankiwskiej Obwodowej Administracji Wojskowej.
W wyniku uderzenia uszkodzono budynki miejskiego i obwodowego szpitala położniczego, a także gmachy urzędów i budynki mieszkalne.
Według Tarasa Pastucha, przewodniczącego Tarnopolskiej Obwodowej Administracji Wojskowej podczas wczorajszego zmasowanego rosyjskiego ataku w obwodzie tarnopolskim zestrzelono część wrogich bezzałogowych statków powietrznych, doszło jednak do uderzeń w obiekty infrastruktury energetycznej i gmach jednego z urzędów. «Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych ani rannych wśród mieszkańców. W obwodzie odnotowuje się przerwy w dostawach energii elektrycznej» – poinformował Taras Pastuch.
MW
Zdjęcie pochodzi z profilu facebookowego Maksyma Kozyckiego, przewodniczącego Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej