Kolejny rok z «Biało-czerwonym ABC»
Rozmowy

«Pracujemy nad strategiczną wizją funkcjonowania polskiej oświaty na Ukrainie» – mówi Sekretarz Zarządu Fundacji Wolność i Demokracja Robert Czyżewski. Rozmowa odbyła się w dniu przeprowadzenia II Ogólnoukraińskiego Dyktanda z Języka Polskiego.  

– Jak podsumowałby Pan pierwszy rok realizowania projektu «Biało-czerwone ABC» na Ukrainie? Co udało się już zrobić, a nad czym Państwo jeszcze pracują?


– Myślę, że najważniejszym naszym dokonaniem jest to, że udało nam się policzyć, wszystkie podmioty i poznać ludzi, którzy zajmują się oświatą polską na Ukrainie. Do tej pory finansowanie płynęło z różnych źródeł. Przede wszystkim nastąpiła kodyfikacja takiej działalności. To jest na pewno duże dokonanie.


Po roku jest jeszcze trochę za wcześnie, żeby oceniać całość działań, ale choćby taka impreza jak ta dzisiejsza, czyli pisanie dyktanda, na pewno działa aktywizująco. Tylko część środowisk polskich na Ukrainie była aktywna, a część wyciszona, mam nadzieję, że naszymi propozycjami zmobilizujemy do ambitniejszej działalności także te mniej dotychczas widoczne środowiska. I to także jest wielką zaletą funkcjonowania tego programu.


Pod koniec tego roku, będziemy musieli przeprowadzić poważną analizę sytuacji i wypracować stanowisko w jakim kierunku zmierzać powinna całość polskiej oświaty na Ukrainie. Mamy ogromną ilość szkół sobotnio-niedzielnych, które są jednym z poważniejszych przejawów aktywności polskiej na Ukrainie i one powinny odgrywać inną rolę niż szkoły wpisane w klasyczny ukraiński system oświatowy. Jest też trudna sprawa szkół z tak zwanymi pionami klas polskich, która wymaga gruntownego przemyślenia. Innymi słowy: jest konieczność zbudowania komplementarnej, strategicznej wizji.


Dodajmy, że projekt ten dostarcza wielkiej ilości statystycznych danych dotyczących uczniów. Nie sposób wyobrazić sobie planowania np. podręczników nie wiedząc o tym, w jakim wieku są uczniowie, którzy uczą się języka polskiego na Ukrainie, w jakim celu to robią, czego potrzebują. Teraz po roku funkcjonowania projektu «Biało-czerwone ABC» możemy stwierdzić i to ze zaczną precyzją, ilu mamy uczniów i w jakim wieku. Możemy wnioskować coś o charakterze ich motywacji do nauki języka polskiego. Wiemy, ilu z nich ma polskie pochodzenie... Ta wiedza jest niebywale istotna.


Dobrze by było także, gdyby udało się nam skorelować tego typu naszą aktywność ze szkoleniem nauczycieli.


– Czy mają Państwo już dostateczne rozeznanie między różnymi regionami Ukrainy w zakresie poziomu nauczania?


– Częściowo oczywiście tak, choćby po dyktandzie takim jak to dzisiejsze. Widać, że niektórzy nauczyciele mają uczniów, którzy piszą dobrze, a inni nie. Jeśli jednak chodzi o precyzyjny pomiar poziomu nauki w konkretnych szkołach to jest to trudne. Należałoby wprowadzić jednolity egzamin. Mało tego, jeśli mamy mówić o poziomie nauki trzeba wstępnie przeprowadzić jakiś rodzaj testu ukazującego poziom uczniów na początku roku szkolnego, a potem podobny test przeprowadzić po roku kształcenia, a to na razie jest niemożliwe. Pamiętajmy jednak, że my nie mamy odgrywać roli kuratorium, czy komisji egzaminacyjnej. Projekt jest elementem edukacji, ale także wsparcia przy organizowaniu przez szkoły polskich świąt czy obchodów rocznicowych.


Trudno jednoznacznie więc określić poziom polskiego kształcenia na Ukrainie. Widzimy jednak wielką aktywność poszczególnych środowisk. Podczas naszego dyktanda, tu w Łucku widać, ilu ludzi młodych zajmuje się tematyką polską, wybiera język polski w swej edukacji.


– Czy Projekt «Biało-czerwone ABC» ma szanse działać w dłuższej perspektywie na Ukrainie, by uniknąć efektów urywkowości swoich przedsięwzięć?


– Projekt «Biało-czerwone ABC» jest naszą koncepcją. Różne organizacje mogą mieć inne pomysły na wspomaganie oświatowej aktywności polskiej tu na Ukrainie – na pewno nie będziemy w tej dziedzinie monopolistą. Proszę pamiętać także, że my jesteśmy tylko dysponentem polskich środków budżetowych. Są one przyznawane nam w ramach konkursów. Nasz projekt jest dwuletni. Chciałbym, żebyśmy mogli dalej prowadzić nasz program, ale pomimo pozytywnej oceny naszych działań nie możemy mieć pewności. Myślę, że pięcioletni projekt byłby zbyt długi, że powierzanie jednemu podmiotowi niepublicznemu pieniędzy na tak długi okres rodziłoby niezręczne pytania. Dwuletnia perspektywa wydaje się wystarczająca i gwarantuje kontynuację tej samej linii działalności podczas realizacji następnych projektów. Ostatecznie najważniejsze jest jednak, abyśmy byli dobrze widziani przez tutejszych Polaków.


– Jeździ tu dużo Pan po Ukrainie. Gdzie Pan czuje się tutaj najlepiej.


– Chyba najlepiej czuję się na Ukrainie Centralnej, w rejonie Żytomierza. Tam nie ma takiego historycznego napięcia, różnych resentymentów. Tam polskość, chociaż jest bardzo słaba, jest widziana jako coś niesłychanie pozytywnego, właściwego dla obecnej Ukrainy. Tam, ja jako historyk wciąż czuję kresowość w takim prawdziwym sensie. To, że Ukraina Centralna jest w swoim rozwoju świadomości narodowej bardziej wycofana w stosunku do zachodniej, powoduje smutne refleksje, ale i otwiera możliwości i stawia wyzwania. To powoduje, że historyk czuje się tam czasami jak w wieku XIX. To jest też kwestia mojego sentymentu. Rozwój mojej działalności na Ukrainie związany był z tym regionem. Ale Łuck, w którym teraz jesteśmy, to też ciekawe miasto i tu też czuję się bardzo dobrze.

 

Rozmawiał Wiesław PISARSKI,
nauczyciel delegowany do pracy dydaktycznej za granicę
przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą

 

Powiązane publikacje
Polskie stowarzyszenie z Lubomla uporządkowało cmentarz w Rymaczach
Wydarzenia
Członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu przeprowadzili kolejną akcję porządkowania cmentarza w Rymaczach.
01 września 2026
W Boratynie startuje projekt poświęcony polskiej kulturze ludowej
Wydarzenia
W Boratynie rozpoczyna się realizacja projektu artystyczno-edukacyjnego «Wizerunki różnych regionów Polski», którego celem jest przybliżenie dzieciom i młodzieży bogactwa polskiej kultury ludowej.
01 września 2026
Młodzież z Równego poznawała sztukę ogrodową Wołynia
Wydarzenia
Młodzież z Równego uczyła się języka polskiego, poznawała historię oraz zwiedzała zabytki sztuki ogrodowej w ramach «Szkoły architektury. Zabytki sztuki ogrodowej Wołynia». Półkolonie, w których wzięło udział ponad 20 uczniów polskiego pochodzenia, przez 10 dni pomagały w odkrywaniu ciekawych obiektów w regionie.
31 sierpnia 2026
Makrokosmos Duncana
Artykuły
30 sierpnia, w Międzynarodowym Dniu Pamięci Osób Zaginionych, w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży w Łucku otwarto wystawę fotograficzną «Makrokosmos pola bitwy», na której prezentowane są zdjęcia żołnierza Oleksandra Kraiły, który zaginął na początku 2025 r.
31 sierpnia 2026
W Ostrówkach odbył się pogrzeb 55 ofiar Zbrodni Wołyńskiej
Wydarzenia
30 sierpnia na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach, nieistniejącej obecnie wsi (teren współczesnego rejonu kowelskiego, dawniej powiatu lubomelskiego) odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej ekshumowanych latem br.
31 sierpnia 2026
Msza święta w Dniu Pamięci Obrońców Ukrainy
Wydarzenia
29 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci Obrońców Ukrainy poległych w walce o wolność i niepodległość państwa. Kojarzony jest przede wszystkim w kotłem iłowajskim z 2014 r., kiedy to podczas wycofywania się tzw. zielonym korytarzem ukraińskie wojsko zostało ostrzelane przez wroga.
29 sierpnia 2026
Trzy ukraińskie zespoły wystąpiły w Łucku podczas 19. edycji Festiwalu ART JAZZ
Wydarzenia
Hyphen Dash, Usein Bekirov Quartet feat. Rafał Sarnecki oraz Yevhenii Dubovyk Project & Kateryna Avdysh zagrały w Łucku podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego ART JAZZ. Ten tradycyjny dla Wołynia festiwal jazzowy odbył się 27 sierpnia w Łuckim Centrum Biznesowym.
28 sierpnia 2026
W Równem odbył się koncert pieśni polskiej
Wydarzenia
W ramach projektu «Polskie Głosy Wołynia» w Równem odbył się koncert pieśni polskiej, który zgromadził przedstawicieli Polonii, osoby polskiego pochodzenia oraz mieszkańców zainteresowanych polską kulturą.
28 sierpnia 2026
Po Polsce z Wiesławem: Na Przełęczy Łupkowskiej – między historią, naturą i legendą
Artykuły
Na południowo wschodnich krańcach Polski, gdzie Beskid Niski łagodnie opada ku granicy ze Słowacją, znajduje się miejsce szczególne. Przełęcz Łupkowska i okoliczne doliny to przestrzeń, w której historia, przyroda i pamięć dawnych mieszkańców splatają się z lokalnymi legendami. To właśnie one nadają temu regionowi niezwykły, niemal metafizyczny charakter.
28 sierpnia 2026