Ilu jest poetów zapomnianych, których nikt już nie czyta? Dziś, gdy wszyscy piszą, a coraz mniej czytają, czy pamiętamy, czy czytamy takich poetów jak Józef Łobodowski? Czy przyciąga nas ich styl, obrazowanie, bunt, chuligaństwo, marzenia, którymi żyli?
«To postać, która nas – Polaków, Ukraińców i Żydów – jednoczy» – powiedział literaturoznawca prof. Jarosław Poliszczuk podczas prezentacji tomiku «Zuzanna Ginczanka. Wiersze» w Łucku.
W Łucku wydano ukraiński przekład wspomnień wojewody wołyńskiego Henryka Józewskiego «Zamiast pamiętnika». Prezentacja odbyła się 26 października w Bibliotece Wschodnioeuropejskiego Uniwersytetu Narodowego imienia Łesi Ukrainki.
Ukazała się druga książka z dziedzictwa literackiego Sługi Bożego Adolfa Piotra Szelążka «Ukochani Diecezjanie… Listy pasterskie».
Na Ukrainie o Zuzannie Ginczance dowiedziano się dopiero na początku XXI w. W Równem jednak, gdzie spędziła dzieciństwo, nawet rok temu mało kto o niej wiedział. W ciągu ostatnich tygodni o poetce mówi całe miasto. Powodem – kontrowersyjny pomnik.
Wystawa «Urwany wiersz» poświęcona jest stuleciu urodzin polskiej poetki pochodzenia żydowskiego Sary Poliny Gincburg (1917–1944), która przyjęła pseudonim literacki Zuzanna Ginczanka.
«Sowieci myśleli, że człowiek to tylko statystyka, a tu mija 78 lat i znajduje się taka osoba, która daje tożsamość tym ludziom i uczy nas jak zachować pamięć» – powiedziała Jadwiga Demczuk podczas prezentacji książki Tetiany Samsoniuk w Łucku.
Pod koniec ubiegłego roku ukazała się książka pt. «Bł. Ks. Władysław Bukowiński. Na pograniczu dwóch światów. Publicystyka 1936–1939», wydana przez Wydawnictwo «Wołanie z Wołynia» (seria «Biblioteka Wołania z Wołynia», t. 118).
Nazwy wsi i ulic, które pozostały na Wołyniu z czasów komunistycznych przechodzą do przeszłości. Obecnie komisje ds. zmiany nazw opracowują polecenia dla władz lokalnych o nadawaniu ulicom nowych nazw, nie związanych z działaczami nauki i kultury kojarzonymi z agresorem, czyli z Rosją. W Łucku mamy jeszcze 100 takich nazw.
Jej nazwisko zostało zatracone przez martyrologię II wojny światowej i do dziś jest mało komu znane. Jednak na fali niewytłumaczalnego zjawiska, dzieje się tak, że jej utwory budzą zainteresowanie i powracają do krajobrazu kulturowego XX wieku, do którego organicznie należą.