«Mój ojciec był Ukraińcem, a mama – Polką. Ucząc się języka polskiego, czytając polskie książki, a następnie wyjeżdżając do Polski, zacząłem odkrywać w sobie więź z polską linią swojej rodziny. Teraz uważam się za ukraińskiego Polaka. Za człowieka, który ma jedno serce na dwa narody» – mówi 45-letni Andrzej Końko.
Dobiegł końca kolejny rok Harcerskiej Służby Pamięci na Wołyniu. Nie był to łatwy rok do realizacji zaplanowanych przez nasze Centrum Dialogu Kostiuchnówka działań.
«Kijów otrzymał od Polski 130 generatorów o różnej mocy, które w warunkach kryzysu energetycznego w Ukrainie i stolicy pozwolą miastu zwiększyć poziom odporności obiektów krytycznych i placówek sektora społecznego. Środki na zakup generatorów zebrali polscy wolontariusze.
Festiwal, który powstał w 1966 r., pokazuje nam przez lata, że muzyka jest sztuką spotkania ze sobą tych, którzy grają i śpiewają z tymi, którzy słuchają we wspólnej, przyjaznej i interesującej przestrzeni.
Istnieje w języku polskim związek frazeologiczny tak pojemny, że można by w nim przechowywać budżet państwa, kilka nietrafionych inwestycji i jeden bardzo drogi ekspres do kawy. Kupiony, bo był na promocji, a później okazało się, że tą decyzją trafiliśmy jak kulą w płot. Mowa oczywiście o klasyce gatunku: pieniądze wyrzucone w błoto.
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
Telewizja to nie tylko sposób na relaks, ale także możliwość nauki, poznawania świata i zdobywania nowych umiejętności. A wszystko to bez wychodzenia z domu.
Nazwisko Ignacego Radlińskiego (1843–1920), pochodzącego z Dubna, znane jest jedynie wąskiemu kręgowi badaczy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Jest on jednak autorem kilkudziesięciu prac, które wniosły znaczący wkład do nauki. Zajmował się historią, filologią, religioznawstwem i studiami biblijnymi.
Podczas II wojny światowej Jerzy Kmita pracował jako nauczyciel w kilku wsiach w okolicach Rożyszcz na Wołyniu. W 2020 r. jego sylwetkę czytelnikom «Monitora Wołyńskiego» przybliżył historyk i nauczyciel Serhij Janiszewski z Kopaczówki, gdzie Jerzy Kmita również uczył dzieci. W grudniu 2025 r., z autorem skontaktowała się Sabina Sobocińska – prawnuczka Jerzego Kmity.
Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego oferuje 25 stypendiów na 2-letnich magisterskich «Studiach Wschodnich UW», które potrwają od 1 października 2026 r. do 30 czerwca 2028 r. Do konkursu mogą zgłaszać się kandydaci z Europy Wschodniej, Bałkanów, Kaukazu oraz Azji Środkowej.