Wasyl Korec: «Polesie to region strategiczny»
Rozmowy

Przy drodze międzynarodowej P14, prowadzącej w kierunku sąsiedniej Białorusi, położone jest poleskie miasteczko Lubieszów – centrum administracyjne rejonu lubieszowskiego. O życiu dzisiejszym regionu poleskiego i miasteczku rozmawialiśmy z wójtem Lubieszowa Wasylem Korcem.    

Walenty Wakoluk: Czy według Pana ludzie są przygotowani do samorządów? Czy samorząd będzie efektywny?
Wasyl Korec: Oczywiście, samorząd jest potrzebny. Jego wprowadzenie zależy od wielu czynników: zmian wniesionych do Konstytucji, postanowień Rady Najwyższej, prezydenta itp. Z tego powodu należy też łączyć wspólnoty. Zawsze występowałem za systemem samorządowym, jeszcze gdy pracowałem jako przewodniczący administracji czy jako wicedyrektor kolegium w Lubieszowie.


– Od czego należy zacząć, żeby dać ludziom pełną «wolność» samorządową?
– Problem polega na tym, że Ukraińcy nie do końca są przygotowani do tej «wolności» i nie będą wiedzieli, co z nią uczynić. Do tej pory wielu ludzi nie wie, jak stosować tę demokrację, którą już posiadamy. Większość nie rozumie, co w rzeczywistości oznacza pojęcie demokracja. A to nie jest przyzwolenie na wszystko, to przede wszystkim prawa i obowiązki.


Jako wzorzec może nam posłużyć Polska, która w swoim czasie wprowadziła poważne reformy, w tym też dotyczące samorządu. I teraz jesteśmy znacznie z tyłu za naszymi sąsiadami, gdzieś tak 20 lat. Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby jak najszybciej przezwyciężyć tę różnicę.


– Jak Pan sądzi, czy potencjał Lubieszowszczyzny jest samowystarczalny, żeby przeżyć w warunkach samorządu?
– Myślę, że tak, ale do tego należałoby zacząć wdrożenie pewnego programu krajowego, żeby było jakieś wsparcie. Polesie jest regionem strategicznym. Ludzie tu liczą wyłącznie na siebie i pracują dużo, aby coś mieć. Teraz większość wsi naszego rejonu posiada wąską specjalizację. Na przykład, Szczytyń, Mała Hłusza, Wielka Hłusza są liderami w hodowli marchwi. Ponadto, we wszystkich wsiach rejonu są uprawiane ziemniaki. W czasach sowieckich Lubieszowszczyzna «karmiła» i Ługańsk, i Dniepropietrowsk, i Kirowohrad, i Krym. Wcześniej wymieniano ziemniaki na arbuzy, obecnie też tak jest. Współczesną sytuację dałoby się poprawić, jeśliby władze, szczególnie centralne, więcej uwagi zwracały na rynki zbytu. Jako wójt nie jestem upoważniony na poziomie obwodu rozwiązywać kwestie współpracy z innymi regionami kraju.


– Może trzeba by było zatrudnić menedżera?
– Chciałbym to zrobić, ale postanowienie Gabinetu Ministrów ogranicza mnie w liczbie zatrudnionych pracowników. W Lubieszowie mamy około 10 tys. ludności, a pracowników urzędu gminy jest tylko 9, z czego dwie osoby są zajęte tym, że wydają zaświadczenia. Ze względu na to, że rejon lubieszowski leży tuż przy granicy, mamy dużo spraw do załatwienia. Muszę złożyć prośbę o zatrudnienie dodatkowego pracownika, który odpowiadałby za kwestie migracyjne.


– Co jest największym atutem rejonu lubieszowskiego?
– Nasz najmocniejszy atut to czysta natura. Ja na przykład mogę spokojnie napić się wody z Prypeci. Czego jeszcze trzeba? Nasz region ma duży potencjał w rozwoju turystyki zielonej.


– Jaki jest poziom zakażenia Lubieszowszczyzny substancjami radioaktywnymi?
– Niewysoki. Według ostatnich postanowień, rejonowi lubieszowskiemu mogą w ogóle zabrać status radioaktywnie zakażonego. Chociaż «czujemy» skutki zakażenia: są przypadki śmierci dzieci, mamy duży procent chorób układu sercowo-naczyniowego, jednak anomalii nie zauważa się. Lubieszowszczyzna stale eksportuje jagody, grzyby, w których jest sprawdzana zawartość substancji radioaktywnych.


– Czy Lubieszów dekomunizuje się?
W ramach dekomunizacji należy zmienić nazwy wielu ulic, bo na przykład w Lubieszowie są ulice Czerwonoarmijska, 17 Września itp. Ale ludność czuje pewien dyskomfort w związku z procesem zmiany nazw. Nazwy zmieniać trzeba, ale stopniowo. Obecnie trwa ożywiona dyskusja, mieszkańcy wnoszą swoje propozycje, pomysły, które postaramy się uwzględnić.


– Jak wygląda sytuacja w regionie po rozpoczęciu wojny na Wschodzie?
– Przyjęliśmy u siebie przesiedleńców, całą społecznością staramy się im pomóc, zbieramy dla nich potrzebne rzeczy, w miarę możliwości zapewniamy mieszkanie i wyżywienie. Jeśli chodzi o lokalnych mieszkańców, to mamy dużo tych, którzy unikają mobilizacji, niektórzy z nich wyjechali za granicę w celach zarobkowych, w tym też do Rosji.


– Czy Pana zdaniem policja jest nowym instrumentem poprawy sytuacji na Ukrainie?
– Nie na 100 %, ponieważ wiele osób ze starej kadry pracuje w nowej policji. W Lubieszowie lustracja nie dotyczyła ponad 50 % funkcjonariuszy milicji. Według mnie, w czasie zatrudniania nowych funkcjonariuszy policji, należałoby uwzględniać nie tylko wyniki inspekcji, ale też opinie miejscowych mieszkańców o pracy poszczególnych pracowników milicji. Uważam, że taki specjalny sondaż dałby bardziej obiektywne wyniki.


– Czy zabiegacie o zagranicznych inwestorów?
– Na Lubieszowszczyźnie są duże złoża torfu, ponieważ tereny bagniste stanowią około 20 % terytorium rejonu. Również posiadamy dużo wierzby energetycznej i ogromne rezerwy sapropelu w poleskich jeziorach. Staraliśmy się zabiegać o inwestorów zagranicznych dla wydobywania torfu. Przyjeżdżali Holendrzy, brali próby surowców dla badań, planowali wybudować u nas przedsiębiorstwo na 500 miejsc roboczych.


– I rozpoczęto prace?
– Niestety, licencji na wydobywanie torfu nie udało się nam uzyskać ze względu na korupcję wśród upoważnionych osób. Ogólnie wydaje się, że rząd już dawno odwrócił się od ludzi. Jeśliby dbał o swoich obywateli, to ci zrobiliby wszystko dla rozwoju kraju. Mamy sporo zasobów naturalnych, ale nie potrafimy rozsądnie z nich korzystać.


– Lubieszów znany jest dzięki postaci Tadeusza Kościuszki. Jak miasteczko pamięta o nim?
– W Lubieszowie jest zabytkowy budynek byłej Szkoły Pijarów, do której w swoim czasie uczęszczał Kościuszko. Na nim umieszczono tablicę. Planujemy w jednej z sal szkolnych założyć muzeum, gdzie można byłoby przy okazji uczyć się języka polskiego. Już stawiamy pierwsze kroki w tym kierunku. Również planujemy zwiedzić Sosnowice (Polska) i Kosowo (Białoruś), gdzie są czynne muzea Kościuszki, aby nawiązać kontakty. Chcielibyśmy także wybudować pomnik, ale rozumiemy, że nie da się zrobić wszystkiego na raz, potrzebujemy na wszystko czasu i oczywiście, środków finansowych.


Rozmawiał Walenty WAKOLUK

Powiązane publikacje
Polskie stowarzyszenie z Lubomla uporządkowało cmentarz w Rymaczach
Wydarzenia
Członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu przeprowadzili kolejną akcję porządkowania cmentarza w Rymaczach.
01 września 2026
W Boratynie startuje projekt poświęcony polskiej kulturze ludowej
Wydarzenia
W Boratynie rozpoczyna się realizacja projektu artystyczno-edukacyjnego «Wizerunki różnych regionów Polski», którego celem jest przybliżenie dzieciom i młodzieży bogactwa polskiej kultury ludowej.
01 września 2026
Młodzież z Równego poznawała sztukę ogrodową Wołynia
Wydarzenia
Młodzież z Równego uczyła się języka polskiego, poznawała historię oraz zwiedzała zabytki sztuki ogrodowej w ramach «Szkoły architektury. Zabytki sztuki ogrodowej Wołynia». Półkolonie, w których wzięło udział ponad 20 uczniów polskiego pochodzenia, przez 10 dni pomagały w odkrywaniu ciekawych obiektów w regionie.
31 sierpnia 2026
Makrokosmos Duncana
Artykuły
30 sierpnia, w Międzynarodowym Dniu Pamięci Osób Zaginionych, w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży w Łucku otwarto wystawę fotograficzną «Makrokosmos pola bitwy», na której prezentowane są zdjęcia żołnierza Oleksandra Kraiły, który zaginął na początku 2025 r.
31 sierpnia 2026
W Ostrówkach odbył się pogrzeb 55 ofiar Zbrodni Wołyńskiej
Wydarzenia
30 sierpnia na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach, nieistniejącej obecnie wsi (teren współczesnego rejonu kowelskiego, dawniej powiatu lubomelskiego) odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej ekshumowanych latem br.
31 sierpnia 2026
Msza święta w Dniu Pamięci Obrońców Ukrainy
Wydarzenia
29 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci Obrońców Ukrainy poległych w walce o wolność i niepodległość państwa. Kojarzony jest przede wszystkim w kotłem iłowajskim z 2014 r., kiedy to podczas wycofywania się tzw. zielonym korytarzem ukraińskie wojsko zostało ostrzelane przez wroga.
29 sierpnia 2026
Trzy ukraińskie zespoły wystąpiły w Łucku podczas 19. edycji Festiwalu ART JAZZ
Wydarzenia
Hyphen Dash, Usein Bekirov Quartet feat. Rafał Sarnecki oraz Yevhenii Dubovyk Project & Kateryna Avdysh zagrały w Łucku podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego ART JAZZ. Ten tradycyjny dla Wołynia festiwal jazzowy odbył się 27 sierpnia w Łuckim Centrum Biznesowym.
28 sierpnia 2026
W Równem odbył się koncert pieśni polskiej
Wydarzenia
W ramach projektu «Polskie Głosy Wołynia» w Równem odbył się koncert pieśni polskiej, który zgromadził przedstawicieli Polonii, osoby polskiego pochodzenia oraz mieszkańców zainteresowanych polską kulturą.
28 sierpnia 2026
Po Polsce z Wiesławem: Na Przełęczy Łupkowskiej – między historią, naturą i legendą
Artykuły
Na południowo wschodnich krańcach Polski, gdzie Beskid Niski łagodnie opada ku granicy ze Słowacją, znajduje się miejsce szczególne. Przełęcz Łupkowska i okoliczne doliny to przestrzeń, w której historia, przyroda i pamięć dawnych mieszkańców splatają się z lokalnymi legendami. To właśnie one nadają temu regionowi niezwykły, niemal metafizyczny charakter.
28 sierpnia 2026