Z Jackiem Milerem o dziedzictwie i odpowiedzialności
Rozmowy

W ostatnich dniach maja na Ukrainie przebywała delegacja Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Z przewodniczącym delegacji, dyrektorem Departamentu Dziedzictwa Kulturowego Jackiem Milerem rozmawialiśmy o aktualnych i ważnych sprawach.

– Panie Dyrektorze, rozumiem, że wspólne dziedzictwo to wspólna troska?
– Wspólna troska i współodpowiedzialność. Rozwijana w ostatnich latach współpraca polsko-ukraińska stała się przyczynkiem do realizacji działań mających na celu ochronę, dokumentację i promocję wspólnego dziedzictwa kulturowego oraz podejmowania prac badawczych, które włączyły do obiegu naukowego zabytki sztuki i architektury znajdujące się na terenie współczesnej Ukrainy. Współpraca ta obejmuje szereg projektów realizowanych z udziałem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, a będących elementem tworzenia dobrych kontaktów między naszymi państwami.


– Czym spowodowana jest obecna Pana wizyta w Ukrainie?
– Wynika z przyjętego przez nasz Departament trybu pracy. Zwykle na wiosnę i jesienią, a w miarę potrzeb również w ciągu roku, uczestniczymy w roboczych wyjazdach do tych miejsc poza granicami Polski, w których, nierzadko od wielu lat, prowadzone są prace konserwatorskie finansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Po pierwsze, aby zobaczyć jak przebiegają prace bieżące i czy pojawiają się problemy wymagające np. zaangażowania dodatkowych ekspertów lub przeprowadzenia prac badawczych. Po drugie, celem tych wizyt jest, oprócz oceny wykonanych prac, również sporządzenie planów na kolejny rok. Dwa tygodnie temu, wraz z moimi współpracownikami oraz ekspertami ministerstwa uczestniczyłem w podobnym wyjeździe na Białoruś, gdzie obejrzeliśmy kilkanaście zabytkowych obiektów. Teraz odwiedzamy Ukrainę.


– Będą nowe projekty dla Ukrainy ?
– Większość zadań realizowanych obecnie na terenie Ukrainy to projekty wieloletnie. Zanim dojdziemy do takiego etapu, jaki mamy na przykład w Kolegiacie w Żółkwi, potrzeba wielu lat pracy i sporych nakładów finansowych. Szczególne znaczenie ma współpraca Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z koordynatorami projektów – podmiotami prawa polskiego takimi jak np. organizacje pozarządowe, które ubiegają się o środki finansowe aplikując do specjalnego Programu Ministra. Kluczowa jest także współpraca z lokalnymi władzami. Bardzo dobrze, że w spotkaniach w restaurowanej Kolegiacie Świętej Trójcy w Ołyce, oprócz prowadzącej prace Fundacji Dziedzictwa Kulturowego oraz władz kościelnych, uczestniczą reprezentanci obwodu wołyńskiego i ukraińskich służb odpowiedzialnych za ochronę zabytków. To jest podstawa do tego, aby w kolejnych latach i w miarę środków finansowych prace były kontynuowane. Chcielibyśmy, żeby takie obiekty były traktowane jako nasze wspólne dziedzictwo – polsko-ukraińskie – i aby ich Gospodarze wspólnie z władzami lokalnymi brali udział w działaniach mających na celu przywrócenie tych wspaniałych zabytków do dawnej świetności. Nie chciałbym, żeby były to działania tylko jednej strony.


Ratując ołycką kolegiatę może czas pomyśleć o następnym obiekcie – zamku Radziwiłłów?
– Jeżeli chodzi o Ołykę to dobrze znam to miejsce, ponieważ byłem tu jeszcze w 1996 r. Dziś strona polska skupia się na pracach w kolegiacie. Znałem kolejnych księży proboszczów, którzy opiekowali się ołyckim kościołem świętych Piotra i Pawła oraz Kolegiatą Radziwiłłowską. Niestety, w latach 90. XX w. nie było odpowiednich środków w budżecie, aby przystąpić do tak poważnej inwestycji jak ratowanie kolegiaty. Dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna. Ostatnie dziesięć lat to też inne możliwości. Średnio w ciągu roku wydajemy około 10 mln złotych na ochronę dziedzictwa polskiego za granicą. Corocznie ponad 2 mln złotych przeznaczane jest tylko na projekty na terenie Ukrainy. Oczywiście nie uratujemy wszystkich zabytków, jedynie wybrane obiekty, a przede wszystkim te, które mają gospodarzy i później możliwość dalszego funkcjonowania i utrzymania. Pamiętajmy, że dzisiejsza tak duża zapaść i zły stan wielu zabytków spowodowany jest negatywnymi działaniami i zaniechaniami z okresu władzy komunistycznej. Staramy się jednak być wsparciem dla wielu miejsc. Napomknąłem już o projektach wieloletnich. Oprócz Żółkwi i Ołyki wspomnę chociażby Cmentarz Łyczakowski, Katedrę Ormiańską i Katedrę Łacińską we Lwowie czy kościół św. Mikołaja w Kamieńcu Podolskim. Od niedawna jesteśmy też obecni w Kościele Jezuitów we Lwowie, obecnie cerkwi greckokatolickiej garnizonu lwowskiego. Poza pojedynczymi projektami, które mają charakter albo jednorazowy, albo 2–3-letni, są miejsca, gdzie prace prowadzone są przez kilka a nawet kilkanaście lat. Natomiast o przyszłości zamku Radziwiłłów możemy rozmawiać dopiero wtedy, gdy będzie znane jego dalsze przeznaczenie i użytkownik.


– Często słyszy się opinię, że «polonizujemy pamięć».
– W każdym społeczeństwie są osoby o różnych poglądach, typach wrażliwości i stosunku do dziedzictwa kulturowego i historycznego. Dobrze by było, aby skrajne poglądy nie zdominowały tego co jest najważniejsze i co jest przedmiotem porozumienia. Dziś mamy już więcej zespołów konserwatorskich i eksperckich, w których pracują Polacy i Ukraińcy. To bardzo ważne, aby na Ukrainę przyjeżdżali nie tylko polscy specjaliści, ale żeby prace były wykonywane również przez Ukraińców. Istotne jest poczucie, że to jest również ukraińskie dziedzictwo i odpowiedzialność. Termin «wspólne dziedzictwo» rozumiemy jako wspólną powinność. Nie może być traktowane jako ciało obce, niechciane, ale jako bogactwo, które zostało nie tylko po Polakach, ale przede wszystkim po dziejach wielonarodowej i wielokulturowej Rzeczypospolitej. Ta spuścizna jest ważnym elementem dziedzictwa europejskiego, wymagającym ochrony i pielęgnowania. Dbałość o nią później przekłada się na wymierne korzyści, np. rozwój turystyki, edukacji kulturalnej czy tego co dziś nazywamy przemysłami kreatywnymi oferującymi nowe miejsca pracy i realne dochody.


Myślę, że już wiele osób przekonało się, że nie chcemy tylko sami i wyłącznie według własnych koncepcji prowadzić projekty poza granicami Polski. Uzgadniamy nasze działania z władzami lokalnymi. Odbywają się one pod nadzorem merytorycznym i finansowym, organizowane są komisje konserwatorskie, zakończone podpisaniem protokołu przez wszystkie strony biorące w nich udział.


– Czy ma Pan jakieś optymistyczne wiadomości dla Łucka?
– Stale mamy na względzie obecny stan katedry rzymskokatolickiej. Wiąże się z tym zabytkiem wiele problemów. Jeszcze pod koniec lat 90. zostały tutaj przeprowadzone prace konserwatorskie części elementów wyposażenia świątyni. Mamy jednak świadomość, że trzeba ponownie wrócić do tego obiektu. Jest tu cały szereg prac do wykonania, począwszy od hydroizolacji budynku, zbadania stanu konstrukcji i dachu. Z naszej strony były już wykonane wstępne ekspertyzy, które obrazują skalę potrzeb. Podejmiemy starania o poprawę sytuacji katedry.


Kolejny problem to sprawa Muzeum Diecezjalnego w Łucku. Zostało ono powołane przez bpa Marcjana Trofimiaka za przyczyną śp. ks. Augustyna Mednisa, fantastycznego człowieka, którego miałem przyjemność poznać przed wielu laty i korzystać z jego niezwykłej wiedzy na temat historii i kultury. Trzeba pomóc w udostępnieniu i opracowaniu zbiorów muzeum i tym się na pewno zajmiemy. Parę lat temu zaczęliśmy prace nad katalogiem zbiorów Muzeum. Będą one kontynuowane.


– Szczególnym miejscem dla nas jest Beresteczko. Czy zna Pan stan niszczejącego tam kościoła?
– Niestety dawno już tam nie byłem. Ocalenie świątyni zależy przede wszystkim od włodarzy danego miejsca. Tak jak już wcześniej wspominałem – musi być gospodarz i plany co do użytkowania obiektu. My możemy pomóc, ale nie możemy finansować prac konserwatorskich w 100 proc. Tylko w szczególnych przypadkach jest taka możliwość. Zwracam uwagę, że takich obiektów jak kościół w Beresteczku jest jeszcze bardzo wiele. Większość wymaga dobrej opieki na co dzień. Kościół szczególną wagę przywiązuje do ewangelizacji i duszpasterstwa: ratowanie zabytkowego obiektu sakralnego stoi na drugim miejscu. Budowane są też nowe świątynie.


– Obecnie gospodarzami Kościoła Świętej Trójcy w Beresteczku są grekokatolicy. Za kilka lat ściany kościoła ulegną całkowitemu zawaleniu i kto będzie winien? Państwo Ukraińskie nie może w tej chwili tego zrobić. Kto ocali osiemnastowieczny barok?
– Nie szukajmy winnych, ale metod na ratowanie kościoła. Nie znajdziemy łatwo sposobu na szybkie powstrzymanie dalszej degradacji wielu świątyń, mającej początek w okresie komunistycznym. Wiadomo, że w czasach władzy sowieckiej na terytorium Ukrainy zniszczono, doprowadzono do ruiny i zdewastowano więcej obiektów, niż podczas II wojny światowej. To przyniosło określone skutki. Stan wielu zabytków jest tak fatalny, że już na początku potrzebne są duże nakłady finansowe, aby podjąć prace ratunkowe. Wiele zależy od aktywności gospodarza obiektu, aby pozyskiwać partnerów oraz środki finansowe do realizacji projektu o charakterze remontowo-konserwatorskim i wspólnie wypracować plan ratowania takiego zabytku jak przywołany przez Pana przykład kościoła w Beresteczku.

 

Rozmawiał Walenty WAKOLUK

Powiązane publikacje
Polskie stowarzyszenie z Lubomla uporządkowało cmentarz w Rymaczach
Wydarzenia
Członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu przeprowadzili kolejną akcję porządkowania cmentarza w Rymaczach.
01 września 2026
W Boratynie startuje projekt poświęcony polskiej kulturze ludowej
Wydarzenia
W Boratynie rozpoczyna się realizacja projektu artystyczno-edukacyjnego «Wizerunki różnych regionów Polski», którego celem jest przybliżenie dzieciom i młodzieży bogactwa polskiej kultury ludowej.
01 września 2026
Młodzież z Równego poznawała sztukę ogrodową Wołynia
Wydarzenia
Młodzież z Równego uczyła się języka polskiego, poznawała historię oraz zwiedzała zabytki sztuki ogrodowej w ramach «Szkoły architektury. Zabytki sztuki ogrodowej Wołynia». Półkolonie, w których wzięło udział ponad 20 uczniów polskiego pochodzenia, przez 10 dni pomagały w odkrywaniu ciekawych obiektów w regionie.
31 sierpnia 2026
Makrokosmos Duncana
Artykuły
30 sierpnia, w Międzynarodowym Dniu Pamięci Osób Zaginionych, w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży w Łucku otwarto wystawę fotograficzną «Makrokosmos pola bitwy», na której prezentowane są zdjęcia żołnierza Oleksandra Kraiły, który zaginął na początku 2025 r.
31 sierpnia 2026
W Ostrówkach odbył się pogrzeb 55 ofiar Zbrodni Wołyńskiej
Wydarzenia
30 sierpnia na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach, nieistniejącej obecnie wsi (teren współczesnego rejonu kowelskiego, dawniej powiatu lubomelskiego) odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej ekshumowanych latem br.
31 sierpnia 2026
Msza święta w Dniu Pamięci Obrońców Ukrainy
Wydarzenia
29 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci Obrońców Ukrainy poległych w walce o wolność i niepodległość państwa. Kojarzony jest przede wszystkim w kotłem iłowajskim z 2014 r., kiedy to podczas wycofywania się tzw. zielonym korytarzem ukraińskie wojsko zostało ostrzelane przez wroga.
29 sierpnia 2026
Trzy ukraińskie zespoły wystąpiły w Łucku podczas 19. edycji Festiwalu ART JAZZ
Wydarzenia
Hyphen Dash, Usein Bekirov Quartet feat. Rafał Sarnecki oraz Yevhenii Dubovyk Project & Kateryna Avdysh zagrały w Łucku podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego ART JAZZ. Ten tradycyjny dla Wołynia festiwal jazzowy odbył się 27 sierpnia w Łuckim Centrum Biznesowym.
28 sierpnia 2026
W Równem odbył się koncert pieśni polskiej
Wydarzenia
W ramach projektu «Polskie Głosy Wołynia» w Równem odbył się koncert pieśni polskiej, który zgromadził przedstawicieli Polonii, osoby polskiego pochodzenia oraz mieszkańców zainteresowanych polską kulturą.
28 sierpnia 2026
Po Polsce z Wiesławem: Na Przełęczy Łupkowskiej – między historią, naturą i legendą
Artykuły
Na południowo wschodnich krańcach Polski, gdzie Beskid Niski łagodnie opada ku granicy ze Słowacją, znajduje się miejsce szczególne. Przełęcz Łupkowska i okoliczne doliny to przestrzeń, w której historia, przyroda i pamięć dawnych mieszkańców splatają się z lokalnymi legendami. To właśnie one nadają temu regionowi niezwykły, niemal metafizyczny charakter.
28 sierpnia 2026