Niemen. Wspomnienie
Artykuły

Kiedyś usłyszałem, co najmniej dziwne, jak na tamte czasy zdanie, że «każde pokolenie ma swoją muzykę». Byłem jeszcze bardzo młody i taką «konstrukcję myślową» uznałem za niebezpieczną i prowokacyjną, ponieważ podważała mój cały, dotychczasowy pryzmat muzyczny. Trudno było się pogodzić z tym, że tak ciężko zdobyty muzyczny świat, przestanie być atrakcyjny nie tylko «generalnie», ale i mnie samego przestanie kiedyś kręcić.

Lata 60 i 70 minionego stulecia w ZSRR nie specjalnie obfitowały w różnorodność muzyczną. Kilka kanałów telewizyjnych i radiowych totalnie wypełniało eter zdoktrynizowaną sowiecką muzyką rozrywkową.

niem 0001

Nawet klasyka muzyczna sowieckich kompozytorów, dawkowana w tak olbrzymich ilościach była nie do strawienia. Małym okienkiem na świat stał się rock’n’roll «na kościach» (gramofonowe nagrania na wykorzystanych błonach rentgenowskich), a w latach 70-tych już można było kupić jazzowe płyty z Elinghtonem czy Ellą Fitzgerald. Szukaliśmy w tej muzyce wolności i indywidualizmu, ale jednak był to świat nierealny i syntetyczny.

Nadal czegoś mi brakowało. Należało wypełnić odpowiednim budulcem powstałą mentalną dziurę, ponieważ rodzina mojej Matki nie mogła w pełni sprostać temu zadaniu. Wojna i sowieckie realia w brutalny sposób przerwały naturalny rozwój polskiej kulturalnej tradycji naszej rodziny. I nagle świat eksplodował wszelkimi kolorami polskiej kultury. Ewa Demarczyk i Marek Grechuta, Kasia Sobczyk, Karin Stanek, Czerwone Gitary i Skaldowie, NoToCo, Stan Borys, Maryla Rodowicz, Czerwono-Czarni, Tadeusz Nalepa i wielu innych młodych, gniewnych i znakomitych zagościło w naszym domu w Łucku. A sprawcą tej obfitości muzycznej w 1967 roku okazał się tranzystorowy radioodbiornik VEF-12. Już nie byliśmy osamotnieni w swojej pseudosocjalistycznej egzystencji. Radio Warszawa natychmiast stało się członkiem naszej rodziny i dzielnie pełniło rolę kulturalnej pępowiny z Macierzą.

Pamiętam, że pierwszym utworem, który usłyszałem w radiu było «Wspomnienie» Czesława Niemena. To było dla mnie również pierwsze spotkanie z polską poezją. Od tej chwili Niemen stał się moim muzycznym guru, a ja nazywałem go starszym bratem. Był bardzo «swój», kresowiak ze Starych Wasiliszek. Nigdy nie myślałem, a nawet nie marzyłem o tym, że dane mi będzie kiedyś się z nim spotkać i porozmawiać, uścisnąć jego dłoń. On był daleko, w Polsce, za żelazną miedzą – «а туда нєльзя, не положено»(a tędy nie wolno, a wam się to nie należy).

niem

Luty 2004 roku. W Łucku zimno mokro i brzydko. Przypadkowo spotkałem na ulicy Polaków – poznałem po nadbużańskim akcencie. Okazało się, że delegacja z Zamościa. Ubrani zbyt optymistycznie jak na wołyńską «chlapę», pytali gdzie można wymienić złotówki. Zaprosiłem ich do naszego Stowarzyszenia Kultury Polskiej na herbatę. Po drodze wstąpiliśmy do pobliskiej apteki po kilka flaszek «Wigoru» (wyłącznie w leczniczym celu). Szybko zaparzona herbata i pierwszy toast – «...no to za...» . Wypijmy za Niemena – zaproponowałem – jeszcze niedawno był wśród nas. – Znacie tu Czesia? – zdziwili się...

Wrocław 1976 roku dla 20-letniego chłopaka był wszystkim – całym światem, a jednocześnie takim swojskim miejscem na ziemi. Był przedłużeniem kochanego Lwowa, kusił wolnością i letnią przygodą. Pod «Monopolem» od razu zaprzyjaźniłem się z artystami, szybko też zacząłem malować i sprzedawać razem z nimi swoje wrocławskie pejzaże i martwe natury. Sprzedane czy nie – wieczorem wszyscy szliśmy do «Pałacyka» na disco czy dobry jazz.

«Cześć, jestem Jurek. Ciocia mówiła, że przyjechałeś ze Lwowa. Mów mi kuzyn». Pytał o Wołyń, Lwów i Rodzinę. Rozmawialiśmy o sztuce i muzyce, o dziewczynach i «piep...j komunie». Opowiadałem o tranzystorze VEF, ponieważ dziwił się, że ja mocno «siedzę w temacie». «Jestem akustykiem u Niemena – powiedział – za parę dni Czesio będzie we Wrocławiu, możesz przyjść na próby». Niemen nie pytał mnie o komunę, nie rozmawialiśmy o muzyce. Pytał o Wołyń i Lwów.

niem 0002

Lwów 1977, koniec stycznia. Ostatni koncert Niemena we Lwowskiej Operze. Wczoraj pojechaliśmy z Czesławem do Orląt – na Łyczaków. W «tromwaju» było zbyt tłoczno, wyszliśmy dwa przystanki przed Cmentarzem. Mieliśmy rację – szli za nami do samego Cmentarza, a później krążyli za nami między grobami. «Wiesz, nie ryzykujmy. Chcę kiedyś jeszcze raz przyjechać do Lwowa» – powiedział. Pokazałem mu dyskretnie z dala ruiny Cmentarza Orląt i wróciliśmy.

Na widowni było ciepło i pełno ludzi. Ktoś w loży palił papierosy. Znajome twarze, dużo braci-studentów. Przyszło «pół Lwowa». Kolega fotografik biega za kurtyną i robi z bliska zdjęcia «Zenitem». Niemen za syntezatorem. Ostatni utwór: «Jednego serca! tak mało mi trzeba... – wszyscy wstają i śpiewają razem – a jednak widzę, że żądam za wiele...»

Walenty WAKOLUK,

Autor zdjęć – Oleksij IUTIN, Lwów, 1977

P.S. Dziwny jest ten Świat, Czesławie, ale nadal nas kręci. Dziękuję Ci za to, że byłeś z nami.

Z Wikipedii: Czesław Niemen, właściwie Czesław Juliusz Niemen-Wydrzycki (ur. 16 lutego 1939 w Starych Wasiliszkach, zm. 17 stycznia 2004 w Warszawie) – polski kompozytor, multiinstrumentalista, piosenkarz i autor tekstów piosenek.

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Nauczyciel z Buzaków Julian Baczyński
Artykuły
Mieszkaniec wsi Buzaki, nauczyciel Julian Baczyński, został oskarżony o współpracę z tajną policją. Mimo że śledztwo nie dostarczyło wiarygodnych dowodów, został skazany na osiem lat łagrów.
02 września 2026
Polskie stowarzyszenie z Lubomla uporządkowało cmentarz w Rymaczach
Wydarzenia
Członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu przeprowadzili kolejną akcję porządkowania cmentarza w Rymaczach.
01 września 2026
W Boratynie startuje projekt poświęcony polskiej kulturze ludowej
Wydarzenia
W Boratynie rozpoczyna się realizacja projektu artystyczno-edukacyjnego «Wizerunki różnych regionów Polski», którego celem jest przybliżenie dzieciom i młodzieży bogactwa polskiej kultury ludowej.
01 września 2026
Młodzież z Równego poznawała sztukę ogrodową Wołynia
Wydarzenia
Młodzież z Równego uczyła się języka polskiego, poznawała historię oraz zwiedzała zabytki sztuki ogrodowej w ramach «Szkoły architektury. Zabytki sztuki ogrodowej Wołynia». Półkolonie, w których wzięło udział ponad 20 uczniów polskiego pochodzenia, przez 10 dni pomagały w odkrywaniu ciekawych obiektów w regionie.
31 sierpnia 2026
Makrokosmos Duncana
Artykuły
30 sierpnia, w Międzynarodowym Dniu Pamięci Osób Zaginionych, w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży w Łucku otwarto wystawę fotograficzną «Makrokosmos pola bitwy», na której prezentowane są zdjęcia żołnierza Oleksandra Kraiły, który zaginął na początku 2025 r.
31 sierpnia 2026
W Ostrówkach odbył się pogrzeb 55 ofiar Zbrodni Wołyńskiej
Wydarzenia
30 sierpnia na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach, nieistniejącej obecnie wsi (teren współczesnego rejonu kowelskiego, dawniej powiatu lubomelskiego) odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej ekshumowanych latem br.
31 sierpnia 2026
Msza święta w Dniu Pamięci Obrońców Ukrainy
Wydarzenia
29 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci Obrońców Ukrainy poległych w walce o wolność i niepodległość państwa. Kojarzony jest przede wszystkim w kotłem iłowajskim z 2014 r., kiedy to podczas wycofywania się tzw. zielonym korytarzem ukraińskie wojsko zostało ostrzelane przez wroga.
29 sierpnia 2026
Trzy ukraińskie zespoły wystąpiły w Łucku podczas 19. edycji Festiwalu ART JAZZ
Wydarzenia
Hyphen Dash, Usein Bekirov Quartet feat. Rafał Sarnecki oraz Yevhenii Dubovyk Project & Kateryna Avdysh zagrały w Łucku podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego ART JAZZ. Ten tradycyjny dla Wołynia festiwal jazzowy odbył się 27 sierpnia w Łuckim Centrum Biznesowym.
28 sierpnia 2026
W Równem odbył się koncert pieśni polskiej
Wydarzenia
W ramach projektu «Polskie Głosy Wołynia» w Równem odbył się koncert pieśni polskiej, który zgromadził przedstawicieli Polonii, osoby polskiego pochodzenia oraz mieszkańców zainteresowanych polską kulturą.
28 sierpnia 2026