Mieszkaniec wsi Buzaki, nauczyciel Julian Baczyński, został oskarżony o współpracę z tajną policją. Mimo że śledztwo nie dostarczyło wiarygodnych dowodów, został skazany na osiem lat łagrów.
14 listopada 1939 r. funkcjonariusze Koszyrskiego Oddziału Rejonowego NKWD aresztowali mieszkańca wsi Buzaki Juliana Baczyńskiego. Nakaz aresztowania, podpisany przez sierżanta Bezpieczeństwa Państwowego Guszczina, zawiera następujący fragment: «Podczas odwrotu wojsk polskich Baczyński brał udział w wysadzeniu mostu, był również prowokatorem policji i donosił na komunistów».

Nakaz przeszukania i aresztowania Juliana Baczyńskiego
Z ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że Julian Baczyński, syn Ludwika, urodził się w 1889 r. we wsi Osowce (w okresie międzywojennym – powiat buczacki w województwie tarnopolskim) w rodzinie urzędnika wiejskiego. W latach 1909–1912 służył w armii austro-węgierskiej, brał udział w I wojnie światowej w stopniu wachmistrza.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości służył w Wojsku Polskim w stopniu starszego wachmistrza. Mieszkał z żoną Marią we wsi Buzaki koło Kamienia Koszyrskiego. Rodzina była bezdzietna. Julian Baczyński pracował jako nauczyciel w miejscowej szkole. Był bezpartyjny, należał do Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Ankieta aresztowanego
Z protokołu pierwszego przesłuchania, przeprowadzonego przez śledczego Guszczina w dniu aresztowania, możemy uzupełnić dane personalne bohatera naszego eseju. W 1915 r. sierżant Baczyński dostał się do niewoli rosyjskiej, przebywał w niej do 1918 r. Następnie powrócił do Ojczyzny i w latach 1919–1920 służył w Wojsku Polskim. Po demobilizacji w 1920 r. wstąpił do Związku Nauczycielstwa Polskiego, a w 1932 r. był przewodniczącym komitetu tej organizacji.
W 1928 r. Baczyński przeniósł się na Polesie. Początkowo był nauczycielem w szkole w Wydryczach, a w sierpniu 1932 r. został przeniesiony do szkoły w Buzakach (obie te wsie są położone obecnie w rejonie koszyrskim – red.). Pracował tam do 14 sierpnia 1939 r., kiedy to został zmobilizowany. 28 września trafił do niewoli niemieckiej. «9 listopada po wymianie wróciłem z niewoli, przybyłem do wsi Buzaki, gdzie 14 listopada zostałem zatrzymany i przewieziony do Kamienia Koszyrskiego» – zapisano w protokole.
Guszczin oskarżył Baczyńskiego o bycie informatorem policji i wysadzenie mostu na rzece Turia w Buzakach. Aresztowany zaprzeczył obu zarzutom, twierdząc, że w momencie wybuchu nie było go nawet we wsi. Podczas drugiego przesłuchania, 17 listopada, Baczyński ponownie oświadczył, że nigdy nie był informatorem policji i nie miał nic wspólnego z wysadzeniem mostu.
Można założyć, że śledczy dostrzegł, iż ten kierunek śledztwa nie ma perspektyw, dlatego przesłuchał kilku świadków, mieszkańców Buzaków.
Mykoła Nywczyk, były członek Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi, powiedział, że w 1936 r. Baczyński (cytujemy dokument) «śledził tzw. osoby niepewne politycznie i donosił na nie policji. Widziałem go na przykład dwa razy w nocy w pobliżu mojego domu». Nywczyk twierdził również, że widział Baczyńskiego w cywilnym ubraniu, wyjeżdżającego z polską armią w dniach 20–21 września, ale nie wspomniał o wysadzeniu mostu.
Świadek Mykoła Leoniuk, nauczyciel, zeznał, że Baczyński doniósł na niego policji, oskarżając go o «zaangażowanie w politykę» i że słyszał, jak Baczyński rozmawiał w pokoju nauczycielskim o swojej służbie u generała Białej Gwardii Korniłowa. Leoniuk rzekomo widział, jak Baczyński opuszczał Buzaki «wraz z Polakami, a dzień po ich wyjeździe most został wysadzony w powietrze».
Anton Kakoluk zeznał, że Baczyński rzekomo namawiał go do śledzenia komunistów we wsi, a jego brat, Afanasij Kakoluk, stwierdził, że Baczyński powiedział mu podczas odwrotu wojsk polskich: «Wrócimy i zniszczymy was, tak jak zniszczyliśmy ten most». Świadek Kuźma Załuski zeznał, że widział Baczyńskiego w pobliżu zniszczonego mostu około pół godziny po wybuchu.
Świadek Ołeksij Siomak zeznał, że widział Baczyńskiego podczas odwrotu resztek Wojska Polskiego, kiedy przez radio podano wiadomość o zajęciu Brześcia Litewskiego przez Armię Czerwoną. W protokole zostały zapisane słowa: «Powiedziałem mu: «Dlaczego wyjeżdżasz?», na co odpowiedział, że kazano mu, by wyjechał. Nic więcej nie mogę dodać».
Po przesłuchaniu świadków, Guszczin przeprowadził serię konfrontacji z każdym z nich. W ich trakcie Julian Baczyński zaprzeczył wszelkim oskarżeniom o bycie informatorem i szpiegowanie współmieszkańców wsi, twierdząc, że nie było go we wsi w momencie wysadzenia mostu.
18 listopada 1939 r. Guszczin podpisał protokół o zakończeniu śledztwa. Następnie, jak wynika z dokumentów, nastąpiła długa przerwa w sprawie. Dopiero 1 lipca 1940 r. zastępca naczelnika Zarządu NKWD w Obwodzie Wołyńskim, kapitan Bezpieczeństwa Państwowego Sinicyn podpisał akt oskarżenia. W dokumencie czytamy: «Był konfidentem policji, donosił policji na komunistów i chłopów o poglądach rewolucyjnych. Wycofując się z resztkami wojsk polskich, brał udział w wysadzeniu mostu, czyli jest winny przestępstwa z art. 54–13 Kodeksu Karnego USRR […]. Nie przyznał się do winy, ale jest wystarczająco obciążony zeznaniami świadków».
Sprawa została skierowana do Kolegium Specjalnego NKWD ZSRR. Zgodnie z protokołem nr 141 z dnia 25 października 1940 r. Julian Baczyński został skazany na 8 lat w poprawczym obozie pracy, licząc od 14 listopada 1939 r. Karę odbywał w Uchtiżemłagu. W aktach sprawy zachował się protokół z badania lekarskiego przeprowadzonego 6 lutego 1940 r. w Kamieniu Koszyrskim. Lekarze stwierdzili u Baczyńskiego zapalenie mięśnia sercowego, w związku z czym uznano go za niezdolnego do pracy fizycznej. Jak jednak widać, nie miało to wpływu na wyrok.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem w sprawie Juliana Baczyńskiego
Jesienią 1941 r. Julian Baczyński, jako obywatel polski, został amnestionowany na mocy układu Sikorski-Majski. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym 8 września 1941 r. miał udać się do miasta Buzułuk w obwodzie czkałowskim, gdzie formowała się Armia Andersa.
Jego dalsze losy nie są nam znane.
Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 30 marca 1989 r. Julian Baczyński został zrehabilitowany.
***
Ze sprawami karnymi osób represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Państwowego Archiwum Obwodu Wołyńskiego.
Anatol Olich