Najpopularniejszy kabaret, który działał w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, narodził się w roku 1956 w Krakowie na Rynku Głównym w podziemiach Pałacu pod Baranami pod numerem 27 i nazywał się Piwnica pod Baranami.
Prace Zofii Stryjeńskiej w okresie największej popularności, a przypadł on na czas międzywojnia, rozpowszechniane były w formie teczek, albumów i pocztówek. Wiele lat później malarstwo tej niezwykle rozpoznawalnej artystki po raz pierwszy zobaczyłam na znaczkach pocztowych i ręcznie malowanej porcelanie z Ćmielowa.
Jego biografia jest niezwykła, a role teatralne i filmowe, które po sobie pozostawił, oraz wiersze, piosenki, kolędy i książki, które napisał, pobudzają do rozmyślań. Reżyser Jacek Bławat w wywiadzie z Sebastianem Łupakiem wyznał: «On kochał życie. Nie tyle kochał, co połykał, pochłaniał, jadł je łyżkami. Zawsze otwarty, dowcipny, celny w ripostach, a gdy trzeba cyniczny».
Kabarety w Polsce zawsze powstawały jak grzyby po deszczu. Zwłaszcza za czasów PRL-u, czyli tzw. komuny, podobnie jak muzyka, szczególnie rockowa, odgrywały istotną rolę nie tylko kulturową, ale także społeczną i polityczną. Były swego rodzaju wentylem bezpieczeństwa, przez który, doprawiona niejednokrotnie szyderczym śmiechem, uchodziła bezsilna złość stłamszonego przez ustrój społeczeństwa.
W filmie zadebiutował, kiedy miał 11 lat. Kinomaniacy z mojego pokolenia pamiętają «Historię żółtej ciżemki» z roku 1961, w której zagrał chłopca o imieniu Wawrzek. Potem jako nastolatek wystąpił jeszcze w filmie «Między brzegami» i w kultowym serialu z lat 60. «Wojna domowa».
«Miałem kolorowe życie i niczego nie żałuję. Robiłem to, co lubiłem i to jest moja największa nagroda» – mówił Jerzy Połomski. Jego piosenki nuciła cała Polska. Ten niezwykle utalentowany muzycznie i wokalnie artysta był z nami przez wiele pokoleń, zmieniających się mód i trendów, zawsze wierny swojemu stylowi muzycznemu.
Leon Chwistek był przede wszystkim wybitnym matematykiem oraz filozofem z tytułem doktora, który obronił na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1906 r. W krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych studiował pod kierunkiem Józefa Mehoffera zaledwie pół roku. To jednak, jak czas pokazał, połączone z wyjątkowym talentem przełożyło się na niepowtarzalne obrazy, a Chwistek wszedł do panteonu polskich artystów XX wieku.
Jest pisarzem, felietonistą oraz znawcą języka śląskiego i kultury śląskiej. Głównym motywem jego twórczości stał się człowiek poszukujący swojej tożsamości. Powtarzał niejednokrotnie, że żadnego z bohaterów nie można z nim utożsamiać, a kiedy tworzy, wszystkie postacie stają się sobą w procesie pisania. Ani one, ani sama fabuła nie są z góry zaplanowane. W wywiadzie z 2013 r. powiedział: «Moje powieści są mądrzejsze ode mnie».
Zagrał w swoim życiu aktorskim między innymi żebraka, proboszcza, rabina, świętego Piotra i Pana Boga. Kiedy zmarł 23 września br., miał 94 lata. Mógł o sobie powiedzieć, że był aktorem spełnionym we wszystkich wymiarach.
Obok jesieni nie można przejść obojętnie. Z tą porą roku jest tak, jak z operą. Albo pokocha się ją całym sercem i duszą, albo w najlepszym razie stanie się czymś absolutnie obojętnym.