We wsi Hajowe Hromady Kiwerce zorganizowano porządkowanie Polskiego Cmentarza Wojennego, na którym spoczywają mieszkańcy Przebraża (dawna nazwa Hajowego). Prace trwały dwa dni.
Od trzech lat, co roku, przybywa jesienią do Krzemieńca grupa młodzieży z Warszawy. Są to absolwenci, sympatycy i uczniowie XXVII Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Czackiego w Warszawie.
Cmentarz katolicki w Sarnach został zlikwidowany z początkiem lat osiemdziesiątych. Leżące na nim kości nie znalazły wiecznego spoczynku, a poniewierane były przez historię.
Kiedy na miejsce cmentarza w 2010 r. przybyła V Pielgrzymka byłych parafian, na uroczystości przyszli i Ukraińcy. W rozmowie jedna ze staruszek zapytała: «A gdzie podziali się Krasinkiewicze z Ziwki Starej, nasi sąsiedzi? Wiecie coś o Nich?»
W przededniu uroczystości Wszystkich Świętych członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kostopolu na czele z Tetianą Ostapenko i parafianie kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa razem z proboszczem ks. Andrzejem Parusińskim uporządkowali okolice pomnika w Janowej Dolinie.
Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Huty Stepańskiej, miejscowi pytali się o Edwarda Kwiatkowskiego, dlaczego nie przyjeżdża i co się z nim dzieje? Zmarł, lecz pozostał w ludzkiej pamięci jako człowiek szlachetny.
Umiłowanemu, emerytowanemu Ks. Biskupowi Marcjanowi Trofimiakowi, byłemu Ordynariuszowi Łuckiemu, ten fotoreportaż ofiaruję. Ks. Biskup wyprzedził swoje czasy, Jego nauczanie będzie zrozumiałe dla następnych pokoleń.
Fotoreportaż poświęcam bezimiennym ofiarom mordów, którym nie dany był pogrzeb i spoczynek na cmentarzu. Ich kości leżą na polach, w lasach i bagnach – czekają Zmartwychwstania.
Dzisiejszy fotoreportaż poświęcam pamięci Rodziny Trusiewiczów z Chołoniewicz. W bestialski sposób zamordowano Mariana i Jadwigę z dziećmi: Basią, Zbigniewem i Halinką. Mogli zostać wrzuceni do tej studni, o której poniżej napiszę.
Ten fotoreportaż poświęcam zamordowanemu na okopach z I Wojny Światowej, koło Chołoniewicz Henrykowi Szczepkowskiemu. Pochował Go Wacław Wesoły s. Józefa, Czech z Halinówki, a opowiedział mi o tym syn Wacława, Henryk.