W numerze 1 «Ziemi Wołyńskiej» z roku 1938 ukazał się artykuł pt. «Nad Słuczą» autorstwa członka komitetu redakcyjnego tego pisma, Jana Józefa Fitzkego. Wybitny archeolog opowiedział o pradawnych grodziskach nad tą wołyńską rzeką.
Na Wołyniu Emanuel Małyński włączył się w liczne prace społeczne, wspierając działania wojewody Henryka Józewskiego. Był znanym filantropem i hojnym darczyńcą dla instytucji publicznych. Jego działalność filantropijna przyciągała najwięcej uwagi i szacunku. W pamięci ludowej pozostał jako człowiek, który z hojnością i oddaniem służył swojej ziemi i mieszkańcom.
Na czarno-białym nagraniu Telewizji Polskiej z roku 1968 widzimy czterech przystojnych «Trubadurów» śpiewających przepiękną piosenkę «Krajobrazy». Wśród nich jest Ryszard Poznakowski. Wszyscy piękni i młodzi. Niestety, patrzymy na świat, którego już nie ma.
«Kiedy przychodzę do kościoła, to jakby odradzam się na nowo. Pan jest tu w każdym zakątku» – mówi parafianka zdołbunowskiego kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej, Henryka Ryszarda Cyron.
Jedni odnajdują upominki 6 grudnia pod poduszką. Innym święty Mikołaj przynosi prezenty pod choinkę, a są i tacy, którzy podarunki dostają i pod poduszkę, kiedy śpią, i pod choinkę w czasie świąt. Tacy szczęśliwcy.
80 lat temu, w nocy z 3 na 4 stycznia 1945 r., funkcjonariusze NKWD aresztowali w Łucku ordynariusza diecezji łuckiej Adolfa Piotra Szelążka i dwóch księży rzymskokatolickich. Tak się złożyło, że w tym pamiętnym dniu jeden z nich skończył 40 lat.
W 2016 r. Muzeum Narodowe w Krakowie otworzyło pawilon Józefa Czapskiego, ucznia Józefa Pankiewicza i jednego z najbardziej znanych przedstawicieli nurtu nazwanego w sztuce kapizmem. Właśnie w tym pawilonie jesienią br. odsłonięto wystawę «Kapiści. Sto lat!» W ten sposób postanowiono uczcić stulecie powstania jednego z najważniejszych ugrupowań artystycznych w historii polskiej sztuki, dla których świat to przede wszystkim emocje wyrażane przez barwy i światło.
I znów donosimy o naszych poczynaniach na Ukrainie. Zadań podjęliśmy bardzo dużo. Wszystkie plany zrealizowaliśmy i dopisaliśmy na naszej mapie przedsięwzięć nowe miejsca.
Proponujemy Państwa uwadze artykuł profesora Bolesława Glodta z Kowla «Z przeszłości zamku kowelskiego», opublikowany w nr 4 «Ziemi Wołyńskiej» za rok 1938. Autor próbował w nim wyjaśnić, gdzie znajdowała się ta wiekowa twierdza.
Szczęściem jest dla niego poczucie równowagi między braniem od innych i dawaniem. Uważa dialog twarzą w twarz za najlepszą formę kontaktów. Unika mediów społecznościowych. Nie ma prywatnego e-maila. Uważa, że należy do pokolenia «dziadersów». Jest jednak aktorem spełnionym w teatrze, w kinie i kształceniu studentów.