15 czerwca 80. urodziny obchodzi Henryka Ryszarda Cyron ze Zdołbunowa – parafianka zdołbunowskiego kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła, członkini miejscowego Towarzystwa Kultury Polskiej.
Henryka Ryszarda Cyron (z d. Kozak) przyszła na świat w rodzinie Olgi i Jana Kozaków, którzy pochodzili z Sądowej Wiszni w obwodzie lwowskim, a po ślubie przeprowadzili się do Lwowa.
«Moja mama była Ukrainką, a ojciec – Polakiem. Mama była grekokatoliczką, ojciec – rzymskim katolikiem. Pobrali się w greckokatolickim kościele w Sądowej Wiszni. Kiedy ksiądz ich pytał, mama odpowiadała po ukraińsku, a ojciec – po polsku. Tak później wspominali. My, dzieci, z ojcem rozmawialiśmy tylko po polsku, a z mamą – po ukraińsku. Mama zwracała się do ojca po ukraińsku, a tata do niej – po polsku. Doskonale się rozumieli. Mama była krawcową, a ojciec zajmował się dostawami» – opowiadała Henryka Cyron w rozmowie z «Monitorem Wołyńskim», kiedy nagrywaliśmy jej rodzinne historie. Z całością można zapoznać się tu.
Jej starsze rodzeństwo chodziło do polskiej Szkoły nr 10 w centrum Lwowa. Dziś jest to Liceum nr 10 im. Świętej Marii Magdaleny z polskim językiem nauczania. Z kolei Henryka i jej młodsza siostra Aldona ukończyły ukraińską Szkołę nr 78, gdyż była położona o wiele bliżej domu.
«Jako pięciolatka zaczęłam chodzić do Katedry Lwowskiej. Zostałam ochrzczona przez ks. Rafała Kiernickiego, który później udzielił mi pierwszej komunii. Po latach ochrzcił w katedrze moich synów» – zaznaczała nasza rozmówczyni.
Niedługo po ukończeniu szkoły pani Henryka wyszła za mąż za Konstantego Cyrona. Przez około 10 lat mieszkali w Ostrogu, a następnie przenieśli się do Zdołbunowa. Pani Henryka w międzyczasie ukończyła Rówieńską Szkołę Medyczną. Przez 43 lata pracowała jako pielęgniarka zabiegowa w szpitalu w Zdołbunowie.
Po śmierci męża w 1989 r. wróciła do kościoła. Najpierw jeździła do Ostroga i Równego. Kiedy parafianie w Równem odzyskali kościół garnizonowy pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła wspólnie z Zinaidą Nowosielską pomagała remontować świątynię.
Wkrótce potem katolicy w Zdołbunowie także zaczęli domagać się zwrócenia kościoła. Tę świątynię parafianie również doprowadzali do porządku własnoręcznie. «Sprzątaliśmy, robiliśmy remont w środku. Całe moje życie było tutaj. Wówczas praktycznie mieszkaliśmy w kościele. Kościół jest moim życiem» – wspominała pani Henryka. Podczas prac w świątyni poznała swojego drugiego męża.
Wraz z założeniem Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej Henryka Cyron dołączyła do tej organizacji. Śpiewała w zespole «Seniorki» działającym przy TKP. Wielokrotnie towarzyszyła dzieciom podczas licznych wycieczek po Polsce i Ukrainie.
Dziś pani Henryka należy do kilku ruchów katolickich, w tym do Legionu Maryi. «Gorliwie się modlę do Boga. Odmawiam codziennie po kilka modlitw. Proszę Boga i Matkę Bożą o sprawiedliwy pokój» – mówi Henryka Cyron.
***
Z okazji jubileuszu 80-lecia redakcja «Monitora Wołyńskiego» składa Pani Henryce Ryszardzie Cyron najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia i łask Bożych!
MW
Fot. Olga Szerszeń
***
Z okazji jubileuszu 80-lecia
pragniemy złożyć
Drogiej Henryce Ryszardzie Cyron
życzenia długich lat życia,
przepełnionych zdrowiem, szczęściem i miłością,
a Bóg łaskawy niech otoczy Panią
swoim błogosławieństwem!
Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej