Po Polsce z Wiesławem: Świętokrzyskie – kraina legend, czarów i magii
Artykuły

W samym sercu Polski leży kraina, która pamięta czasy sprzed setek milionów lat, czasy nim na Ziemi pojawiły się dinozaury, a nawet czasy przed wykształceniem się znanych nam dziś kontynentów.

Góry Świętokrzyskie należą do najstarszych pasm górskich w Europie, a być może i na świecie. Choć dziś nie zachwycają wysokością, ich znaczenie geologiczne, kulturowe i historyczne jest nieproporcjonalnie wielkie w stosunku do skromnych rozmiarów.

Są to góry niskie, łagodne i ciche, ale pod ich powierzchnią kryje się opowieść o gwałtownych ruchach skorupy ziemskiej, pradawnych morzach, wulkanach, pierwszych organizmach lądowych i skamieniałościach sprzed setek milionów lat. Obok historii naukowej rozwijała się tu także przez wieki druga – historia legendarna, pełna diabłów, czarownic, pustelników i świętych miejsc, z których najsłynniejsze to Łysica i Święty Krzyż.

Początki Gór Świętokrzyskich sięgają ponad 500 milionów lat wstecz, do ery paleozoicznej. Wtedy na obszarze dzisiejszej Polski znajdowało się ciepłe, płytkie morze. W nim osadzały się wapienie, piaskowce i łupki – skały, które dziś budują trzon pasma świętokrzyskiego.

W czasie procesów górotwórczych osady te zostały sfałdowane, wypiętrzone i poprzecinane uskokami. Później przez miliony lat góry były intensywnie niszczone przez wiatr, wodę i lód. To właśnie dlatego są dziś tak niskie – najwyższy szczyt, Łysica, ma zaledwie 614 m n.p.m.

Unikalną cechą Gór Świętokrzyskich jest to, że ich budowa geologiczna układa się niczym otwarta księga dziejów Ziemi. Na niewielkim obszarze można zobaczyć skały kambru, ordowiku, syluru, dewonu i karbonu. Dzięki temu region jest jednym z najlepszych w Europie terenów do nauczania geologii «w terenie». Nic dziwnego, że od XIX wieku przyjeżdżali tu badacze z całego świata.

Według jednej z najpopularniejszych legend gołoborza powstały, gdy diabeł niósł worek kamieni, by zniszczyć pobliski klasztor. Gdy usłyszał pianie koguta, upuścił swój ciężar – i tak kamienie rozsypały się po stokach Łysicy. Łysa Góra miała być miejscem, gdzie czarownice tańczyły wokół ognisk, przywołując złe moce. Legendy świętokrzyskie mówią o pustelnikach zamieszkujących jaskinie, o cudownych źródłach i uzdrowieniach.

Kościół, nie mogąc wykorzenić tych wierzeń, przekształcił górę w centrum kultu chrześcijańskiego, wznosząc w okolicy kaplice i krzyże.

Góry Świętokrzyskie były miejscem ucieczki przed światem, azylem – duchowym i fizycznym.

Jeśli znajdziesz się tu, musisz koniecznie odwiedzić pierwszy w Polsce Park Dinozaurów w Bałtowie. Na ścieżce dydaktycznej zobaczysz ponad 100 modeli dinozaurów naturalnej wielkości przygotowanych przy współpracy z paleontologami. Oprócz tego czekają na ciebie takie atrakcje jak: prehistoryczne oceanarium, zwierzyniec safari, park rozrywki z rollercoasterem, sabatówka z drewnianymi chatami wiedźm, animizowanymi postaciami, efektami dźwiękowymi i opowieściami o demonologii i folklorze regionu.

W samych Górach Świętokrzyskich nie znaleziono dotąd klasycznych kości dinozaurów znanych z jury czy kredy. Odkryto jednak coś, co jest jeszcze starsze i równie fascynujące. W rejonie Bałtowa, Tokarni czy Zachełmia natrafiono na tropy czworonogów sprzed około 395 milionów lat, czyli z okresu dewonu. Są to jedne z najstarszych śladów zwierząt poruszających się po lądzie na świecie. Dinozaury pojawiły się tu znacznie później, około 230 milionów lat temu. W regionie świętokrzyskim, zwłaszcza na obrzeżach pasma, odkryto ich tropy i szczątki – stąd popularność Bałtowskiego Parku Jurajskiego, który nawiązuje do tych odkryć w formie edukacyjnej i turystycznej. Góry Świętokrzyskie to więc nie «kraina dinozaurów», ale prawdziwy skarbiec wiedzy o początkach życia na lądzie.

Łysica, najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, nie epatuje stromymi ścianami ani widokami rodem z Tatr. Jej siła tkwi w surowości i tajemnicy. Zbudowana z twardych kwarcytów kambryjskich, porośnięta jest lasami jodłowo-bukowymi, objętymi ochroną Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Symbolem Łysicy są gołoborza – rumowiska skalne powstałe w epoce lodowcowej. Wyglądają jak kamienne rzeki zastygłe w bezruchu, budząc skojarzenia z krajobrazami islandzkimi. Trasą ze Świętej Katarzyny na Łysicę musisz koniecznie przejść, by nacieszyć się ciszą, spokojem i szeptem starych jodeł i buków.

Niedaleko Łysicy wznosi się Łysa Góra, znana dziś przede wszystkim jako Święty Krzyż. Możesz tu wejść od Nowej Słupi lub od Huty Szklanej. To jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Polsce i zarazem symbol duchowej historii regionu.

Już w czasach pogańskich była to góra kultowa. Archeolodzy odkryli tu kamienne wały, interpretowane jako pozostałości pogańskiego miejsca obrzędowego. Po przyjęciu chrześcijaństwa, w XII wieku powstał tu klasztor benedyktynów. Benedyktyni przechowywali tu relikwie Drzewa Krzyża Świętego, przywiezione przez księcia Emeryka Węgierskiego. Od nich góra i klasztor wzięły swoją dzisiejszą nazwę.

Przez wieki Święty Krzyż był jednym z najważniejszych sanktuariów Rzeczypospolitej. Pielgrzymowali tu królowie, rycerze, chłopi i mieszczanie. Miejsce to przetrwało pożary, rozbiory, kasaty zakonów i represje zaborców. Na początku szlaku z Nowej Słupi stoi kamienny posąg pielgrzyma Emeryka, który za swą pychę został zamieniony w kamień i co roku posuwa się do przodu o ziarenko piasku. Jak dojdzie na Święty Krzyż, nastąpi koniec świata.

Na szczycie Świętego Krzyża pomodlisz się przed relikwią z krzyża, na którym ukrzyżowano Chrystusa, oraz zobaczysz szczątki Jeremiego Wiśniowieckiego, który choć nie był bezpośrednio związany z Górami Świętokrzyskimi jako miejscem zamieszkania, został tu pochowany i funkcjonuje w regionalnych przekazach jako symbol surowej siły, wojennej odwagi pierwszej Rzeczypospolitej.

Wiśniowiecki był jednym z najpotężniejszych magnatów XVII wieku, znanym z bezwzględności wobec Kozaków, ale też z talentów militarnych. W tradycji ludowej urósł do rangi legendy – wojownika, którego imię budziło strach. W opowieściach przekazywanych w świętokrzyskich wsiach pojawia się jako postać niemal mityczna – twardy, nieugięty, związany z dziką naturą wschodnich rubieży Rzeczypospolitej.

Dla jednych bohater, dla innych tyran – podobnie jak same góry, które nie są ani gościnne, ani wrogie, lecz surowe i prawdziwe. Niektórzy naukowcy podważają autentyczność szczątków, ich wiek, ale jednak inni mówią, że znaleziono smołę na szczątkach i to, że kości pochodzą z tych lat, w których żył okrutny książę, więc być może to jego pozostałości spoczywają w kaplicy Oleśnickich. Może to i dobrze, że jest jeszcze jedna tajemnica magicznego regionu świętokrzyskiego.

Wielkim miłośnikiem Gór Świętokrzyskich był Stefan Żeromski – pisarz, który był «sumieniem polskiego narodu». Inspirował się świętokrzyską przyrodą, zachwycał ogromnymi jodłami, mgłami nad górami, cisza lasów i dzikim wyglądem tego miejsca. Rozsławił je w książce «Puszcza jodłowa», która jest zbiorem wspomnień i refleksji o ziemi świętokrzyskiej. Motywy tych gór pojawiają się też w powieściach «Syzyfowe prace», «Wierna rzeka», «Popioły». To miejsce pisarz uważał za niezwykłe, tajemnicze i ściśle związane z historią Polski.

Choć często pozostają w cieniu Karpat czy Sudetów, Góry Świętokrzyskie przeżywają dziś renesans zainteresowania. Przyciągają turystów szukających ciszy, historii, tajemnic i magii. Nie przytłaczają, lecz zapraszają do powolnego wędrowania i refleksji. Jeśli starczy ci czasu, zobaczysz też niezwykły zamek Krzyżtopór – ruiny magnackiej rezydencji Krzysztofa Ossolińskiego, wejdziesz do Jaskini Raj – najpiękniejszej z jaskiń w Polsce, obejrzysz zamek w Chęcinach, wejdziesz do skansenu w Muzeum Wsi Kieleckiej i Centrum Nauki da Vinci w Podzamczu pod Chęcinami.

Jeśli wolisz szlaki górskie, powinieneś wejść też na Bukową Górę i Szczytniak, gdzie zobaczysz dziksze tereny tych gór i odpoczniesz od tłumów, które idą na Łysicę i Święty Krzyż.

Góry Świętokrzyskie to góry, które nie krzyczą – one opowiadają o tym, co działo się miliony lat temu. Trzeba tylko umieć słuchać i patrzeć, kiedy się tu zawita.

Tekst i zdjęcia: Wiesław Pisarski,

nauczyciel skierowany do Kowla przez ORPEG

Powiązane publikacje
Po Polsce z Wiesławem: Gotyckie miasto, które zachwyca od ośmiu wieków
Artykuły
Toruń, jedno z najstarszych i najpiękniejszych miast Polski, od wieków przyciąga podróżnych swoją niepowtarzalną atmosferą, gotycką architekturą i historią nierozerwalnie związaną z Mikołajem Kopernikiem.
06 maja 2026
Po Polsce z Wiesławem: Tajemnice Wilczego Szańca
Artykuły
Co zrobisz, gdy w gęstym, pełnym zapachu żywicy gierłoskiego lasu nagle przed tobą wyrosną betonowe ściany? Będziesz w szoku, bo to właśnie tu, na uboczu przedwojennych Prus Wschodnich Niemcy zbudowali leśne miasto – Wilczy Szaniec, który miało być centrum dowodzenia Adolfa Hitlera.
17 marca 2026
Po Polsce z Wiesławem: Zwierzyniec – bezcenna perła Roztocza
Artykuły
Jeśli się tu znajdziesz, zachwycisz się jego pięknem, przyrodą, zabytkami, bogatą tradycją, ponieważ to miejsce jest prawdziwą perłą regionu, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie – miłośnik natury, badacz historii, smakosz spragniony lokalnych dań i turysta szukający spokoju, ciszy i pięknych krajobrazów. Chodzi o miasteczko Zwierzyniec leżące w samym sercu malowniczego Roztocza.
20 maja 2025
Po Polsce z Wiesławem: Kaplica Czaszek w Czermnej
Artykuły
Jeśli chcesz doświadczyć empirycznie powiedzenia «Memento mori», zapraszam Cię do odwiedzenia Kaplicy Czaszek w Czermnej.
18 marca 2025
Po Polsce z Wiesławem: Laboratorium Frankensteina i Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich
Artykuły
Przez wieki miasto zwało się Frankenstein. Zostało założone około roku 1280. Najstarszy dokument, w którym wymienia się nazwę tej miejscowości – «civitas Frankenstein» – pochodzi z 10 stycznia 1287 r. W 1946 r. zatwierdzono jej nową nazwę – Ząbkowice Śląskie.
17 stycznia 2025
Po Polsce z Wiesławem: Magiczna Dobra Nowogardzka
Artykuły
Są takie miasteczka, które przyciągają jak magnes. Zawsze powracasz do nich z przyjemnością i drżeniem serca jak do rodzinnego domu z dawnych, szczenięcych lat, gdzie był twój ogród, tajemniczy strych, najsmaczniejsze jabłka i gruszki u sąsiadów.
04 grudnia 2024
Po Polsce z Wiesławem: Polskie piramidy
Artykuły
W 1811 r. baronowi Friedrichowi Heinrichowi von Farenheidowi zmarła trzyletnia córeczka Ninette. Bardzo rozpaczał po jej śmierci, tak jak polski poeta Jan Kochanowski po stracie swojej Urszulki. Aby zapewnić jej nieśmiertelność postanowił wybudować grobowiec w kształcie piramidy.
26 października 2024
Podróżuj po Polsce z Wiesławem: Grób Hrabiny w Siankach
Artykuły
Jeśli wyruszysz do źródeł Sanu zielonym szlakiem z Bukowca, najpierw zobaczysz po prawej stronie Bukowe Berdo, Halicz i Rozsypaniec, następnie dotrzesz do ponaddwustuletniej lipy po prawej stronie, potem po lewej ujrzysz cmentarz w nieistniejącej wsi Beniowa.
19 września 2024