Związki frazeologiczne: Rachunek sumienia
Artykuły

Początek roku traktujemy zazwyczaj jako nowe otwarcie. Czynimy wówczas święte postanowienia, zamykamy stare sprawy i staramy się ze wszystkich sił w ten umowny, nowy czas wejść z czystą kartą, na której będziemy zapisywali już tylko same wspaniałe i godne pochwały dokonania.

Jak rzeczy mają się w praktyce, to już każdy niech sobie sam odpowie. Zazwyczaj nici wychodzą z tych wszystkich przyrzeczeń i planów, a nasz zapał wcześniej czy później okazuje się słomianym ogniem. Swoją drogą, chyba mało kto, a może nawet nikt, przy sposobności wytyczania potencjalnych, szczytnych zmian od nowego roku, nie wpadł na pomysł, aby od pierwszego stycznia popatrzeć łaskawszym okiem na różne ludzkie nawyki, przywary, natręctwa, które tak bardzo irytują, żeby nie rzec doprowadzają do szewskiej pasji.

Co ciekawe, owe denerwujące zachowania oddziaływują na nas tylko wówczas, gdy są czynione przez bliźnich. Zupełnie jednak nie dostrzegamy tego, że sami jesteśmy autorami niejednego przykrego nawyku. Czy należy daleko szukać? Nie trzeba. Niechaj pierwszy rzuci kamieniem ten, kto robiąc rachunek sumienia w rzeczonej kwestii nie odnajdzie w swoim repertuarze zachowań mocno otoczenie denerwujących.

Na pewno można byłoby stworzyć ranking tego, co w bliźnich przeszkadza nam najbardziej. Zdecydowanie na pierwszym miejscu, mogę się z każdym założyć, pojawiłoby się obgryzanie paznokci wyprzedzające tylko nieznacznie plucie na ulicy, przerywanie innym wypowiedzi, wchodzenie w tzw. słowo, pożyczanie i nieoddawanie książek, totalne skąpstwo przejawiające się ciągłym żerowaniem na cudzych papierosach, kichanie bez skrępowania w cudzy kołnierz i zaglądanie przez ramię w dokumenty obcych ludzi w banku.

Jeśli do tego dołożymy bezsensowne napieranie i popychanie się wzajemne w kolejce do czegokolwiek i gdziekolwiek, to właściwie mamy prawie komplet żywcem wyjęty z «Dnia świra», czyli kultowego już dzisiaj filmu Marka Koterskiego. Może więc zamiast wściekać się na współobywateli, wymyślać w duchu od najgorszych i życzyć im mało przyjemnych rzeczy, lepiej zastanowić sie nad swoim zachowaniem i spróbować wyeliminować niechby tylko jedno z mało przyjemnych natręctw będących naszym udziałem?

Choćby z takiego plucia na ulicy zrezygnować. Od razu na świecie zrobi się fajniej.

Wejść w coś z czystą kartą, czyli bez żadnych zbędnych zobowiązań, zaległości, obciążeń.

Będą z czegoś nici – oznacza to, że coś, np. jakiś zamiar czy plany nie zostaną zrealizowane, zakończą się niepowodzeniem.

Słomiany ogień – dotyczy krótkotrwałego zapału do jakiegoś projektu lub postanowienia, braku wytrwałości.

Popatrzeć łaskawym okiem, czyli bardzo przychylnie, z sympatią.

Doprowadzić kogoś do szewskiej pasji, a więc wprawić go w stan najwyższego wzburzenia, zdenerwowania, wściekłości.

Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

Powiązane publikacje
Związki frazeologiczne: Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty…
Artykuły
Wiosna wraca co roku, a jednak za każdym razem ludzie robią wielkie oczy i zachowują się tak, jakby odkryli Amerykę. Co więcej, obwieszczają to na prawo i lewo z zaangażowaniem godnym średniowiecznego herolda pozostającego na usługach jego wysokości króla.
11 maja 2026
Związki frazeologiczne: Jak bez obrzydzenia patrzeć na siebie w lustrze, czyli sztuka zachowania twarzy
Artykuły
Niektórzy mają takie poranki, kiedy stają przed lustrem i przez chwilę zastanawiają się, czy to jeszcze oni we własnej skórze i z własną twarzą, czy już tylko suma decyzji wczorajszych dni. Niby wszystko się zgadza. Ta sama fryzura. Czasami ta sama łysina. Te same oczy, ten sam lekko zaspany wyraz twarzy. A jednak pojawia się nagle coś innego. W odbiciu zwierciadlanym dostrzegają pewną zmianę.
29 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Kłamstwo ma krótkie nogi
Artykuły
Gdyby kłamstwo było sportowcem, prawdopodobnie startowałoby w biegu na 100 metrów. Nie dlatego, że jest szybkie, ale dlatego, że kłamstwo ma krótkie nogi i na dłuższym dystansie zwyczajnie się potyka, łapie je zadyszka i traci szybko oddech.
22 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Nos do góry
Artykuły
Zadzieranie nosa to zjawisko stare jak ludzkość, a jednocześnie zadziwiająco odporne na postęp cywilizacyjny. Zmieniają się czasy, stroje i technologie, ale ludzka potrzeba pokazania światu, że ja to coś więcej i ja wam pokażę, trwa niewzruszenie do dziś.
03 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Tadek niejadek i Kokoszka smakoszka
Artykuły
Jedzenie, mimo że temat wydaje się nad wyraz przyjemny, to z jakichś tajemniczych, na pewno pozaziemskich przyczyn, dzieli ludzi. Bardziej, choć może to wyglądać na herezję, niż polityka. Przykładem jest pytanie, czy rosół powinien być z makaronem czy z ziemniakami.
11 marca 2026
Związki frazeologiczne: Kindersztuba
Artykuły
Dobrego wychowania, podobnie jak markowej, wyśmienitej porcelany, dziś używa się głównie na specjalne okazje. Od wielkiego dzwonu. Kiedyś stała w kredensie, była na widoku i broń Boże nie wolno było jej bez powodu dotykać w obawie przed stłuczeniem.
20 lutego 2026
Związki frazeologiczne: Prawo dżungli, czyli silniejszy może więcej
Artykuły
Prawo dżungli brzmi jak coś bardzo odległego, egzotycznego, należącego do świata lian, kłów i pazurów. Kojarzy się z filmem przyrodniczym, w którym nieziemskim głosem Krystyna Czubówna tłumaczy, dlaczego antylopa w brutalnej potyczce właśnie przegrała swoją życiową debatę z lwem.
30 stycznia 2026
Związki frazeologiczne: Pieniądze wyrzucone w błoto
Artykuły
Istnieje w języku polskim związek frazeologiczny tak pojemny, że można by w nim przechowywać budżet państwa, kilka nietrafionych inwestycji i jeden bardzo drogi ekspres do kawy. Kupiony, bo był na promocji, a później okazało się, że tą decyzją trafiliśmy jak kulą w płot. Mowa oczywiście o klasyce gatunku: pieniądze wyrzucone w błoto.
21 stycznia 2026