Związki frazeologiczne: Inna perspektywa
Artykuły

Niech z ręką na sercu powie ktoś, że nie przejmuje się rzeczami błahymi i tak naprawdę funta kłaków wartymi. W codziennej pracy, w tym bieganiu szalonym za dobrami doczesnymi, w którym wyglądamy trochę jak chomik w kółku, w gruncie rzeczy zapominamy o tym, co jest najważniejsze w naszym życiu.

Ciągle za czymś podążamy, ciągle na coś zbieramy, ciągle gonimy własny ogon, tracąc oddech, tracąc siły. Wiemy o tym wszyscy, a jednak popełniamy seryjnie ten sam błąd. Bez przerwy wchodzimy do tej samej rzeki zapracowania, stresu, braku wypoczynku i właściwej perspektywy.

Czytamy mądre książki oraz artykuły w poważnych gazetach, popełnione przez uczonych w piśmie, o tym, jak się odżywiać, w jakiej kolejności pochłaniać pożywienie i ile cukru zjeść bez zagrożenia chorobami (tu następuje tasiemcowa lista). Ile i jak spać, w jaki sposób się relaksować. Dowiadujemy się, że sporty różnorodne trzeba uprawiać, a aktywność fizyczną stawiać na równi z wszelkimi przyjemnościami.

No i wreszcie, że na wszelkie sprawy pośrednio i wprost nas dotykające należy patrzeć z perspektywy właściwej, albowiem w przeciwnym razie wróg nasz największy, a podstępny szalenie, stres, zniweczy każde nasze pozytywne i zalecane wskazanie. Łatwo powiedzieć, łatwo się mądrzyć zwłaszcza wtedy, gdy nas takie rady akurat nie dotyczą, a trudniej ową wiedzę w praktyce wobec siebie zastosować.

Wzajemnie przecież świadczymy sobie takie przyjacielskie uwagi, sami pozostając wobec nich ślepi i głusi. Z dobroci serca radzimy przyjaciółce, aby tak nie przeżywała swoich nadmiernych kilogramów tu i ówdzie się na jej ciele odkładających. W tym samym jednak czasie ryczymy w poduszkę po kolejnym odczycie wagi łazienkowej, na którą wlazłyśmy zupełnie bez sensu po tym, jak kupione pół roku wcześniej spodnie nagle ni stąd ni zowąd przestały się dopinać na brzuchu.

Udzielamy małej nagany temu, kto żali się na nieudany obiad proszony, na którym gościł bliskie sobie osoby, a sami lejemy łzy nad uwagą «ukochanej» teściowej na temat kurzu zalegającego półkę w szopie na drewno. Aż wreszcie, kiedy sami na własnej skórze doświadczymy czegoś naprawdę ważnego a istotnego dla naszego życia lub gdy jesteśmy świadkami wydarzeń zmieniających w dramatycznych okolicznościach świat – wówczas zupełnie inaczej zaczynamy postrzegać otaczającą rzeczywistość.

Inna perspektywa widzenia zmienia całkowicie optykę oceny tego, co istotne, czym nie warto nawet sekundy się trapić. Mistrzem świata będzie zatem każdy, kto bez traumatycznych doświadczeń własnych lub wynikających z obserwacji, osiągnie cudowny dystans do spraw mało istotnych i banalnych. Łatwo się mówi!

Coś jest/nie jest funta kłaków warte, czyli bardzo tanie, bez wartości i znaczenia.

Czynić coś z ręką na sercu, czyli w sposób honorowy, uroczyście, na poważnie.

Gonić własny ogon – oznacza bez przerwy za czymś podążać, starać się o coś, co jest trudne (a czasem niemożliwe) do osiągnięcia. Także działać nieracjonalnie, na własną szkodę.

Tracić oddech – bardzo się męczyć, ale też niepotrzebnie się denerwować i poświęcać na coś stanowczo zbyt dużo czasu.

Ni stąd, ni zowąd, a więc nagle, niespodziewanie, bez żadnej konkretnej przyczyny.

Wchodzić do tej samej rzeki, czyli powtarzać tę samą czynność, zachowanie, bez jakiejkolwiek zmiany i refleksji.

Tasiemcowa lista, a więc po prostu długa, licząca wiele pozycji.

Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

Powiązane publikacje
Związki frazeologiczne: Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty…
Artykuły
Wiosna wraca co roku, a jednak za każdym razem ludzie robią wielkie oczy i zachowują się tak, jakby odkryli Amerykę. Co więcej, obwieszczają to na prawo i lewo z zaangażowaniem godnym średniowiecznego herolda pozostającego na usługach jego wysokości króla.
11 maja 2026
Związki frazeologiczne: Jak bez obrzydzenia patrzeć na siebie w lustrze, czyli sztuka zachowania twarzy
Artykuły
Niektórzy mają takie poranki, kiedy stają przed lustrem i przez chwilę zastanawiają się, czy to jeszcze oni we własnej skórze i z własną twarzą, czy już tylko suma decyzji wczorajszych dni. Niby wszystko się zgadza. Ta sama fryzura. Czasami ta sama łysina. Te same oczy, ten sam lekko zaspany wyraz twarzy. A jednak pojawia się nagle coś innego. W odbiciu zwierciadlanym dostrzegają pewną zmianę.
29 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Kłamstwo ma krótkie nogi
Artykuły
Gdyby kłamstwo było sportowcem, prawdopodobnie startowałoby w biegu na 100 metrów. Nie dlatego, że jest szybkie, ale dlatego, że kłamstwo ma krótkie nogi i na dłuższym dystansie zwyczajnie się potyka, łapie je zadyszka i traci szybko oddech.
22 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Nos do góry
Artykuły
Zadzieranie nosa to zjawisko stare jak ludzkość, a jednocześnie zadziwiająco odporne na postęp cywilizacyjny. Zmieniają się czasy, stroje i technologie, ale ludzka potrzeba pokazania światu, że ja to coś więcej i ja wam pokażę, trwa niewzruszenie do dziś.
03 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Tadek niejadek i Kokoszka smakoszka
Artykuły
Jedzenie, mimo że temat wydaje się nad wyraz przyjemny, to z jakichś tajemniczych, na pewno pozaziemskich przyczyn, dzieli ludzi. Bardziej, choć może to wyglądać na herezję, niż polityka. Przykładem jest pytanie, czy rosół powinien być z makaronem czy z ziemniakami.
11 marca 2026
Związki frazeologiczne: Kindersztuba
Artykuły
Dobrego wychowania, podobnie jak markowej, wyśmienitej porcelany, dziś używa się głównie na specjalne okazje. Od wielkiego dzwonu. Kiedyś stała w kredensie, była na widoku i broń Boże nie wolno było jej bez powodu dotykać w obawie przed stłuczeniem.
20 lutego 2026
Związki frazeologiczne: Prawo dżungli, czyli silniejszy może więcej
Artykuły
Prawo dżungli brzmi jak coś bardzo odległego, egzotycznego, należącego do świata lian, kłów i pazurów. Kojarzy się z filmem przyrodniczym, w którym nieziemskim głosem Krystyna Czubówna tłumaczy, dlaczego antylopa w brutalnej potyczce właśnie przegrała swoją życiową debatę z lwem.
30 stycznia 2026
Związki frazeologiczne: Pieniądze wyrzucone w błoto
Artykuły
Istnieje w języku polskim związek frazeologiczny tak pojemny, że można by w nim przechowywać budżet państwa, kilka nietrafionych inwestycji i jeden bardzo drogi ekspres do kawy. Kupiony, bo był na promocji, a później okazało się, że tą decyzją trafiliśmy jak kulą w płot. Mowa oczywiście o klasyce gatunku: pieniądze wyrzucone w błoto.
21 stycznia 2026