W dzisiejszym numerze «Monitora Wołyńskiego» piszemy m.in. o wykładach gościnnych profesorów Warszawy na uniwersytecie w Łucku, rodzinnych historiach Tetiany Poliszczuk z Łucka, właścicielu młyna w Torczynie, nazwiskach żołnierzy poległych w Korcu i okolicach w 1920 r. oraz o przygotowaniach do Wielkanocy.
Gazeta jest dostępna w wersji papierowej w polskich organizacjach na terenie obwodu wołyńskiego, rówieńskiego i tarnopolskiego oraz w wersji elektronicznej w zakładce «Archiwum PDF» na naszej stronie.
***
W połowie marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna». Więcej o tej wizycie można przeczytać na str. 1–2.
«Prapradziadek Józef Lech wraz z rodziną mieszkał w Łomsku. Pradziadek Tomasz Lech i prababcia Tofila Garbowska poznali się w kościele w Sechach (obecnie jest to wieś Tomaszgród, nie mylić z miasteczkiem Tomaszgród). W tamtych czasach w Łomsku nie było kościoła, najbliższy był w sąsiednich Sechach. Pewnego razu zapytałam, jak wszyscy nasi kiedyś się poznali. Na przykład prapradziadek i praprababcia mieszkali w tej samej wsi, a już pradziadek i prababcia – w różnych. Pradziadek – z Łomska, a prababcia – ze Staryków. Usłyszałam w odpowiedzi, że Polacy z całej okolicy jeździli na msze do kościoła w Sechach i tam się poznawali» – mówi Tetiana Poliszczuk, mieszkająca obecnie w Łucku. Dziś opowiada nam swoje rodzinne historie. Zapraszamy na str. 4–6.
«W ciągu lat badań przeanalizowałem kilkaset spraw karnych osób skazanych na podstawie artykułów politycznych (w okresie ZSRR – red.). Wszystkie miały pewne wspólne cechy, podobny przebieg śledztwa. Jednak sprawa Piotra Romualda Dąbrowskiego wywarła na mnie ogromne wrażenie. Na początku wszystko było standardowe, ale już po pierwszych kilkunastu stronach zaczął wyłaniać się spójny dramatyczny scenariusz» – pisze na str. 6 Anatol Olich. Dziś przedstawia nam losy właściciela młyna w Torczynie.
Na str. 11 przeczytają Państwo o pochówkach polskich żołnierzy poległych w walkach z bolszewikami w 1920 r. w Korcu i okolicach oraz o ustaleniu nazwisk, które nie zostały wymienione na tablicy pamiątkowej umieszczonej w 2018 r. na mogile zbiorowej w Korcu.
Za kulisy międzywojennego życia teatralnego Łucka pozwala nam zajrzeć artykuł Janusza Babinicza «Ostatnie premiery Teatru Wołyńskiego im. Juliusza Słowackiego», opublikowany w nr. 1 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r. Zapraszamy na str. 12–13
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego. Więcej o tym piszemy na str. 9.
Piszemy także o przygotowaniach do Wielkanocy. M.in. w Dubnie parafianie posprzątali kościół w Dubnie i teren wokół niego (str. 8), członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu uporządkowali Polski Cmentarz Wojenny w Przebrażu (str. 10), a Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki w Łucku zorganizowało Rodzinne Warsztaty Wielkanocne (str. 16).
Zapraszamy do lektury!