Obchodzona 1 listopada katolicka uroczystość Wszystkich Świętych to jedno z najpopularniejszych w Polsce świąt, gromadzące co roku na cmentarzach miliony Polaków, kultywujących pamięć o swoich zmarłych bliskich. Zwyczaj ten trzyma się mocno, niezależnie od wdzierającego się z Zachodu zwyczaju obchodzenia tzw. Halloween – piszepublicysta Dawid Gospodarek.
Cały, albo przynajmniej duża część cywilizowanego świata, dokłada wszelkich starań, aby pomóc Ukrainie w zwycięstwie nad najeźdźcą. Społeczeństwa wielu demokratycznych państw w pospolitym ruszeniu zrzucają się na zakupy nowoczesnej i w końcu bardzo drogiej broni, aby móc ją potem ofiarować broniącym swojego kraju Ukraińcom.
«Te dokumenty pokazują represyjną machinę Związku Radzieckiego» – mówi Lubow Koć z Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego. Już 1439 spraw osób represjonowanych z 4231 przechowywanych w zasobach instytucji zostało zdigitalizowanych i upublicznionych na jej stronie internetowej.
Zbliża się szczególny dla Polaków czas – uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. W tych dwóch pierwszych listopadowych dniach wszyscy udają się na groby bliskich, by je uporządkować i pomodlić się przy nich. Porozmawialiśmy z Polakami sprzątającymi cmentarze, których obecnie prawie nikt nie odwiedza.
W ramach projektu «Przedsiębiorcze dzieciaki: Łuck–Lublin» w łuckich szkołach odbywają się warsztaty garncarskie – podaje departament informacyjny Łuckiej Rady Miejskiej.
Pandemia COVID-19, a później otwarta agresja rosji na Ukrainę skomplikowały życie badaczom historii. Archiwa obwodowe na długi czas zawiesiły funkcjonowanie czytelni archiwalnych, a dopiero niedawno niektóre instytucje wznowiły prace. «Monitor Wołyński» dowiedział się, jak działają czytelnie w archiwach obwodu tarnopolskiego, wołyńskiego oraz rówieńskiego.
Danuta Rówieńska pochodzi z Medenic w obwodzie lwowskim. Na przełomie lat 80. i 90. była jedną z najbardziej aktywnych przedstawicieli wspólnoty wyznaniowej i polonijnej na Wołyniu, dzięki którym katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku, kościoły w Maniewiczach, Lubieszowie, Lubomlu, Kamieniu Koszyrskim i innych wołyńskich miejscowościach zostały przywrócone katolikom, a także utworzono Stowarzyszenie Kultury Polskiej.
Obok jesieni nie można przejść obojętnie. Z tą porą roku jest tak, jak z operą. Albo pokocha się ją całym sercem i duszą, albo w najlepszym razie stanie się czymś absolutnie obojętnym.
Ze świecą szukać takiego, kto nie oglądałby filmowej opowieści o uroczym, zielonym stworze zwanym Shrekiem, który w życiu prywatnym jawi się być po prostu ogrem z bagien. Osobnik ów, wraz z nieodłącznym, serdecznym kolegą Osłem, doświadcza wielu przygód, poznaje nowych przyjaciół i podejmuje się mniej lub bardziej niebezpiecznych wyzwań.
Wiele osób porządkujących wołyńskie cmentarze co roku zastanawia się: «Czy nie są to syzyfowe prace, przecież za rok cmentarz znowu zarośnie?»