Związki frazeologiczne: Śmiech przez łzy
Artykuły

Konia z rzędem temu, kto znajdzie na naszym globie wielu takich, którzy wybiorą smutek, a nie radość i śmiech. Ponieważ po matce Ziemi różnorodne towarzystwo paraduje, zapewne też nieco dziwaków się znajdzie, którzy nos na kwintę spuszczony, ciągłe narzekactwo tudzież wiecznie zbolałą minę w herbie posiadają.

Jednakże zdecydowana większość mieszkańców tej części Wszechświata woli być rozweselana i uśmiech na twarzy swej dumnie nosić. Pewnie dlatego gatunek ludzki odkrył łaskotki, robienie durnowatych, a w swym mniemaniu śmiesznych min mających na celu rozbawienie mało jeszcze rozgarniętych niemowląt w becikach spoczywających.

Tak na marginesie mówiąc, to prawdziwy cud natury, że dziecinom takim, głupiutkim jeszcze, nie pozostaje trauma na całe życie po oglądaniu co rusz wykrzywiających się w dziwnych grymasach a to ciotek, a to przygodnych koleżanek swej rodzicielki.

Ku ludzkiej uciesze narodził się onegdaj zawód trefnisia, komedianta i błazna, choć ten ostatni miewał czasem pod górkę, jeśli żartem zbyt śmiałym trafił księcia pana albo i majestat królewski w najbardziej czułe miejsce. Komediantów i błaznów spotkać można nawet w dość dużej liczbie i dziś, czasem występują masowo i dobrze czują się w grupie, lecz zdziwiłby się ten i ów, jak często bywają w miejscach zupełnie po temu nieprzeznaczonych.

Wywołują wówczas tylko śmiech przez łzy, albowiem inna reakcja niestety możliwa nie jest. Podobnie rzecz się ma z niektórymi występami kabaretów, kolejnym wynalazkiem człowieka związanym z materią rozweselającą. Często oglądamy takie występy, w których jedynymi, szeroko i bezmyślnie rozwijanymi tematami są mocno nierozgarnięci mężowie pantoflarze, traktowani przez własne żony (także mądrością, taktem i kulturą niegrzeszące) gorzej niż zeszłoroczny śnieg. A wszystko przyprawione jest wielką ilością wulgaryzmów.

Podsumowując: bardziej zbiera się widzowi na płacz, bynajmniej nie ze śmiechu, niż na wesołość. Na szczęście nie wszyscy i nie wszystko w obszarze komedii sprowadza się do poziomu kreta z Żuław. Z przyjemnością i zadowoleniem, jeśli tylko pragniemy ubawić się po pachy, a do tego jeszcze zastanowić się chwilę nad słuszną prawdą sprytnie przez artystów w mądrych i zabawnych tekstach przemyconą (co łatwą rzeczą do wykonania nie jest), sięgamy do programów takich kabaretów, jak «Dudek» lub «Kabaret Hrabi» albo oglądamy po raz już nie wiadomo który komedię wszechczasów czyli «Samych swoich».

Do czego z całego serca zachęcam, albowiem jak wiemy wszyscy doskonale – śmiech to zdrowie.

Śmiech przez łzy oznacza, że udajemy wesołość, gdy w rzeczywistości jesteśmy bardzo smutni.

Mieć nos spuszczony na kwintę, czyli zmartwić się czymś, stracić dobry humor.

Zbolała mina oznacza smutną, zatroskaną twarz.

Mówić coś na marginesie, czyli dodawać pewną, niezwiązaną bezpośrednio z wypowiedzią informację.

Uderzyć w czułe miejsce, a więc poruszyć drażliwy dla kogoś temat.

Poziom kreta z Żuław, oznacza bardzo niski poziom, ponieważ Żuławy w Polsce to depresja.

Mieć pod górkę, czyli napotykać, doświadczać dużych trudności i problemów.

Być traktowanym jak zeszłoroczny śnieg, a więc z kompletnym lekceważeniem, nie być nikomu do niczego potrzebnym.

Mieć ubaw po pachy, czyli mieć wyśmienitą rozrywkę, zabawę.

Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG

Powiązane publikacje
Związki frazeologiczne: Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty…
Artykuły
Wiosna wraca co roku, a jednak za każdym razem ludzie robią wielkie oczy i zachowują się tak, jakby odkryli Amerykę. Co więcej, obwieszczają to na prawo i lewo z zaangażowaniem godnym średniowiecznego herolda pozostającego na usługach jego wysokości króla.
11 maja 2026
Związki frazeologiczne: Jak bez obrzydzenia patrzeć na siebie w lustrze, czyli sztuka zachowania twarzy
Artykuły
Niektórzy mają takie poranki, kiedy stają przed lustrem i przez chwilę zastanawiają się, czy to jeszcze oni we własnej skórze i z własną twarzą, czy już tylko suma decyzji wczorajszych dni. Niby wszystko się zgadza. Ta sama fryzura. Czasami ta sama łysina. Te same oczy, ten sam lekko zaspany wyraz twarzy. A jednak pojawia się nagle coś innego. W odbiciu zwierciadlanym dostrzegają pewną zmianę.
29 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Kłamstwo ma krótkie nogi
Artykuły
Gdyby kłamstwo było sportowcem, prawdopodobnie startowałoby w biegu na 100 metrów. Nie dlatego, że jest szybkie, ale dlatego, że kłamstwo ma krótkie nogi i na dłuższym dystansie zwyczajnie się potyka, łapie je zadyszka i traci szybko oddech.
22 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Nos do góry
Artykuły
Zadzieranie nosa to zjawisko stare jak ludzkość, a jednocześnie zadziwiająco odporne na postęp cywilizacyjny. Zmieniają się czasy, stroje i technologie, ale ludzka potrzeba pokazania światu, że ja to coś więcej i ja wam pokażę, trwa niewzruszenie do dziś.
03 kwietnia 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Tadek niejadek i Kokoszka smakoszka
Artykuły
Jedzenie, mimo że temat wydaje się nad wyraz przyjemny, to z jakichś tajemniczych, na pewno pozaziemskich przyczyn, dzieli ludzi. Bardziej, choć może to wyglądać na herezję, niż polityka. Przykładem jest pytanie, czy rosół powinien być z makaronem czy z ziemniakami.
11 marca 2026
Związki frazeologiczne: Kindersztuba
Artykuły
Dobrego wychowania, podobnie jak markowej, wyśmienitej porcelany, dziś używa się głównie na specjalne okazje. Od wielkiego dzwonu. Kiedyś stała w kredensie, była na widoku i broń Boże nie wolno było jej bez powodu dotykać w obawie przed stłuczeniem.
20 lutego 2026
Związki frazeologiczne: Prawo dżungli, czyli silniejszy może więcej
Artykuły
Prawo dżungli brzmi jak coś bardzo odległego, egzotycznego, należącego do świata lian, kłów i pazurów. Kojarzy się z filmem przyrodniczym, w którym nieziemskim głosem Krystyna Czubówna tłumaczy, dlaczego antylopa w brutalnej potyczce właśnie przegrała swoją życiową debatę z lwem.
30 stycznia 2026
Związki frazeologiczne: Pieniądze wyrzucone w błoto
Artykuły
Istnieje w języku polskim związek frazeologiczny tak pojemny, że można by w nim przechowywać budżet państwa, kilka nietrafionych inwestycji i jeden bardzo drogi ekspres do kawy. Kupiony, bo był na promocji, a później okazało się, że tą decyzją trafiliśmy jak kulą w płot. Mowa oczywiście o klasyce gatunku: pieniądze wyrzucone w błoto.
21 stycznia 2026