Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły

Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.

Michał Marian Skula, który pracował jako inżynier kolejowy na stacji w Kowlu, został aresztowany 28 października 1939 r. za to, że (cytujemy dokument), «będąc kontrrewolucyjnie nastawiony, bił robotników, nazywając ich komunistami i złodziejami».

Nakaz aresztowania Michała Mariana Skuły

Z ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że Michał Marian Skuła urodził się 8 września 1904 r. w Radechowie (obecnie obwód lwowski). W 1931 r. ukończył Politechnikę Lwowską, pracował jako starszy majster drogowy na kolei w Kowlu. Był żonaty z Zofią Skułą, z którą mieszkał przy ulicy Mościckiego 90 w Kowlu. Małżeństwo nie miało dzieci. W 1935 r. Michał służył w Wojsku Polskim. Posiadał stopień podporucznika. W 1939 r. brał udział w Kampanii Wrześniowej.

Karta z odciskami palców Michała Mariana Skuły

Przesłuchania w dniach 31 października i 1 listopada 1939 r. zostały przeprowadzone przez sierżanta Bezpieczeństwa Państwowego Samusenkę. Uzupełnił on ankietę aresztowanego o pewne szczegóły. W protokole odnotowano m.in., że 15 sierpnia 1939 r. podporucznik Skuła został zmobilizowany i skierowany do batalionu saperów w Bydgoszczy, w szeregach którego od 2 września brał udział w działaniach wojennych przeciwko Niemcom. W połowie września pod Sochaczewem trafił do niewoli. 23 września niemieckie dowództwo zwolniło go i dało mu przepustkę na powrót do Lwowa, skąd później udał się do Kowla.

Śledczy przesłuchał Skułę w sprawie jego podróży służbowej pociągiem w 1935 r. do Szepetówki (wówczas była to sowiecka stacja graniczna) oraz w sprawie jego udziału w partii OZN, wobec której Samusenko używał określenia «faszystowska» (Obóz Zjednoczenia Narodowego – red.). Skuła wstąpił do OZN w maju 1939 r. Samusenko oskarżył Skułę o działalność kontrrewolucyjną i znęcanie się nad robotnikami. Aresztowany zaprzeczył działalności kontrrewolucyjnej, ale przyznał, że rzeczywiście nazywał robotników złodziejami, a nawet kilkakrotnie uderzył jednego z nich, gdy przyłapał ich na kradzieży jabłek z jego sadu.

1 listopada 1939 r. śledczy przeprowadził kolejne przesłuchanie, podczas którego zanotował, że w 1934 r. Skuła został rzekomo zwerbowany do polskiego wywiadu przez Jagodzińskiego (jego imię nie zostało wymienione w aktach sprawy). Według śledczego, Skuła miał otrzymać pseudonim «Mewa» i kierować siatką dziesięciu tajnych agentów na odcinku kolei Kowel–Kiwerce. Skuła temu zaprzeczył. Podczas przesłuchań 20 i 28 grudnia nadal zaprzeczał swojej pracy dla polskiego wywiadu.

Śledczy przesłuchali kilku świadków w tej sprawie, pracowników kolei w Kowlu. Andrij Kunycia zeznał, że rzekomo przyniósł Skule paragon za prąd i podniósł jabłko z ziemi, czekając na gospodarza. Natomiast Skuła, krzycząc «Komunista, złodziej», podbiegł i uderzył go w lewe, potem w prawe ucho, tak że po tym incydencie Kunycia nie słyszy na prawe ucho. Pracownik kanalizacji Daniel Żywiecki zeznał, że Skuła rzekomo pobił również jego, także za jabłko. Feodosij Fedoruk potwierdził, że widział na własne oczy, jak Skuła pobił Żywieckiego. Anna Patłatiuk, gospodyni domowa w domu Skułów, również zeznała, że słyszała, iż Skuła bił robotników, ale nie widziała tego na własne oczy. Nie widziała w jego mieszkaniu również broni ani zgromadzeń. Jemelian Samoluk nie wniósł nic istotnego do zeznań innych świadków. Jego odpowiedź na pytanie, skąd wiedział, że Skuła brał udział w tajnych zebraniach, była bardzo interesująca: «Wszyscy robotnicy mogą to potwierdzić, choć nie znam ich nazwisk. Ponadto wisiały ogłoszenia o zwołaniu tajnych zebrań».

Jagodziński na konfrontacji oświadczył, że zwerbował Skułę do wywiadu, ale aresztowany twierdził, że widzi Jagodzińskiego po raz pierwszy. Podobnie podczas konfrontacji z Samolukiem Skuła zaprzeczył udziałowi w tajnych spotkaniach.

Na tym śledztwo zostało zakończone. Skułę oskarżono o działalność kontrrewolucyjną i szpiegostwo. Należy zauważyć, że funkcjonariusze NKWD w dokumentach sprawy pomylili imiona aresztowanego, uznając drugie imię jako imię ojca, nazywając go Marian Michajłowicz, Michaił Marianowicz, Michaił Michajłowicz.

Z tego powodu naczelnik Wydziału Transportu Drogowego NKWD Kolei Kowelskich, starszy lejtnant Bezpieczeństwa Państwowego Utkin, zwrócił sprawę do dopracowania. Podkreślił nieodpowiedzialność śledczych i zażądał usunięcia uchybień. Po podjęciu odpowiednich działań, w sprawie dodano postanowienie i sporządzono nowy akt oskarżenia.

Ponieważ nie udało się udowodnić, że aresztowany naprawdę był szpiegiem, 11 grudnia 1939 r. sierżant Służby Bezpieczeństwa Państwowego Nikołajew przekwalifikował sprawę śledczą Skuły na artykuły 54–13 Kodeksu Karnego USRR, tj. oskarżył go o działalność kontrrewolucyjną.

W akcie oskarżenia, sporządzonym 5 stycznia 1940 r., czytamy: «Skuła Michał Marian, syn Michała, inżynier kolejowy, był członkiem organizacji OZN oraz KPW (Kolejowe Przysposobienie Wojskowe – red.). W 1931 r. służył w Wojsku Polskim jako podoficer, w 1935 r. uzyskał stopień podporucznika, w 1939 r., w momencie wkroczenia Armii Czerwonej, służył w Wojsku Polskim jako podporucznik. Od 1934 r. był rezydentem polskiego wywiadu pod pseudonimem «Mewa» i miał 10 konfidentów na odcinku kolejowym Kowel–Kiwerce. Będąc kontrrewolucyjnie nastawionym wobec władzy sowieckiej i nienawidząc komunistów, znęcał się nad robotnikami, głównie Ukraińcami, co doprowadziło do pobić z wykorzystaniem broni».

Akt oskarżenia ze sprawy Skuły

Sprawa została skierowana do Kolegium Specjalnego NKWD ZSRR. Zgodnie z protokołem nr 142 z dnia 25 października 1940 r. Michał Skuła został skazany na osiem lat w poprawczym obozie pracy, licząc od 28 października 1939 r. Karę odbywał w Iwdelłagu.

Jego dalsze losy nie są nam znane.

Wyciąg z protokołu ze sprawy Michała Mariana Skuły

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 21 grudnia 1989 r. Michał Marian Skuła został zrehabilitowany.

***

Ze sprawami karnymi osób represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Państwowego Archiwum Obwodu Wołyńskiego.

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025
«Ta książka jest o mieszkańcach Równego». Zaprezentowano publikację poświęconą polskiej konspiracji
Artykuły
W Centrum Historii Cyfrowej w Równem odbyła się prezentacja książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941» zawierającej szkice biograficzne działaczy polskiej konspiracji w mieście w okresie «pierwszych sowietów».
29 listopada 2025
Represje wobec wołyńskich Polaków: Piotr Malinowski, dyrektor szkoły w Trościańcu
Artykuły
Piotr Malinowski, dyrektor szkoły rolniczej w Trościańcu pod Łuckiem, został «standardowo» oskarżony o działalność kontrrewolucyjną i skazany na osiem lat łagrów.
25 listopada 2025
W Równem zostanie zaprezentowana książka o działaczach Związku Walki Zbrojnej – 1
Wydarzenia
Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku, redakcja «Monitora Wołyńskiego» oraz organizacja społeczna «Centrum Historii Cyfrowej» zapraszają Państwa na prezentację książki dr Tetiany Samsoniuk «Związek Walki Zbrojnej – 1 w Równem. 1939–1941».
21 listopada 2025