W ramach wiosennego Wołyńskiego Światełka Pamięci wolontariusze Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» uporządkowali miejsca pamięci w Hucie Stepańskiej, Kazimierce i okolicach. Prace przewidywały m.in. sprzątanie terenu wokół pomników, malowanie ogrodzeń, czyszczenie i odnawianie pomników, poprawianie zrobionych wiele lat temu napisów, żeby były bardziej czytelne.
W ciągu kilku kwietniowych dni wolontariusze Stowarzyszenia pracowali w Hucie Stepańskiej oraz Kazimierce w obwodzie rówieńskim. Te wsie wybrano podczas jesiennego rekonesansu miejsc pamięci, w których Stowarzyszenie wcześniej nie prowadziło prac porządkowych. Członkowie WRM odwiedzili wówczas m.in. Kazimierkę, Hutę Stepańską, Niweck, Ugły, Kamionkę Starą, Rokitno. Łącznie ponad 20 miejsc pamięci. Większość z nich to swoisty szlak krzyży Janusza Horoszkiewicza wokół Huty Stepańskiej, które w tych miejscach stawiał i przez lata nimi się opiekował.
«Stwierdziliśmy wówczas, że pracy będzie wymagał cmentarz i upamiętnienia w Hucie Stepańskiej. Napisy na trzech tablicach w języku polskim i ukraińskim były już zupełnie nieczytelne, a w dodatku te tablice i tynk z pomników już odpadały. Dlatego, posiadając doświadczenie z Moczulanki i mając w swoim gronie wolontariuszy, którzy są fachowcami w zakresie kamieniarstwa, postanowiliśmy zająć się w głównej mierze Hutą Stepańską» – powiedział Henryk Kozak, prezes Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy».
23 kwietnia wolontariusze wzięli udział w uroczystościach w Janowej Dolinie. Na ten dzień akurat przypadała rocznica zagłady wsi w 1943 r. Nabożeństwo przy pomniku pomordowanych Polaków zostało odprawione przez ks. Władysława Łukasiewicza SAC. Udział w nim wziął także konsul Kamil Gronowski z Konsulatu Generalnego RP w Łucku.
W tych dniach ekipa Stowarzyszenia porządkowała miejsca pamięci w Hucie Stepańskiej oraz Kazimierce.


W Hucie Stepańskiej otynkowała na nowo pomnik na starym cmentarzu, a także odnowiła tablice na tym pomniku oraz na upamiętnieniach w miejscu kościoła i tzw. nowego cmentarza. Napisy na tablicach wyciągnięto specjalną farbą, żeby były w pełni czytelne, a tablica pod pomnikiem na nowym cmentarzu została na nowo zamocowana. Ogrodzenia i krzyże zostały pomalowane.
«Pomnik na starym cmentarzu w Hucie Stepańskiej został otynkowany na nowo, wymaga jednak jeszcze pracy. Trzeba by go obłożyć jakimiś płytami czy glazurą, ale nasze Stowarzyszenie nie da rady tego zrobić ze względów finansowych. Być może będziemy się starać o jakiś grant» – powiedział Henryk Kozak.

W Kazimierce wolontariusze posprzątali przy krzyżu upamiętniającym kościół, odnowili tablicę na nim, pomalowali ogrodzenie.
«Nasza grupa liczyła 10 osób. Podzieliliśmy się na trzy ekipy, każda miała swoje zadanie, więc w ciągu kilku dni udało się nam wykonać wszystko, co zaplanowaliśmy. Oczywiście, jak zawsze przy naszych pracach w Ukrainie, przed wyjazdem wystąpiliśmy do władz o pozwolenie na prace porządkowe i je otrzymaliśmy» – powiedział Henryk Kozak.
Wolontariusze Stowarzyszenia odwiedzili także miejsca pamięci w Klewaniu, Deraźnem, Omelance, Romaszkowie oraz Półbiedzie. W niektórych z tych miejsc również wykonali drobne prace porządkowe, usuwając m.in. zarośli wokół krzyży, liście oraz stare znicze.
«Byliśmy przy wielu krzyżach postawionych kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu. Stoją nienaruszone, a nawet poprawiane przez miejscowych. Podczas obecnych prac spotkaliśmy się z życzliwością i pomocą miejscowych mieszkańców» – podkreślił Henryk Kozak.


Bazą wypadową dla wolontariuszy był Stepań, gdzie zatrzymali się w sanatorium «Horyń». Przy okazji zwiedzili także miejsce, gdzie było kiedyś uzdrowisko «Słone Błoto» niedaleko Huty Stepańskiej.
Wyjazd mógł się odbyć dzięki wsparciu udzielonemu przez ludzi biorących udział w zbiórce ogłoszonej przed wyjazdem na profilu facebookowym Stowarzyszenia.
Tym razem w wyjeździe uczestniczyli Izabela Maruszak, Marlena Maćków, Sandra Zięba, Kamil Malinowski, Jacek Bartuzi, Tomasz Piętka, Marek Kieliszek, Henryk Kozak, Maciej Śliwczyński. Towarzyszył im także ks. Władysław Łukasiewicz SAC, który był kiedyś proboszczem parafii katolickiej w Sarnach, a obecnie pełni posługę kapłańską w Brzuchowicach.
«Dołączają do nas nowe osoby i to jest budujące» – zaznaczył Henryk Kozak. Po raz pierwszy ze Stowarzyszeniem na Wołyń udały się Sandra Zięba z Krzyżowic w powiecie wrocławskim i Kamil Malinowski z Puław. Dla Marleny Maćków, której babcia urodziła się w Jakubówce w gminie Ludwipol, był to już drugi wyjazd. Wrażeniami z pierwszego podzieliła się w zeszłym roku z czytelnikami «Monitora Wołyńskiego».
«Działamy według hasła «Pomagamy i pamiętamy» – powiedział Henryk Kozak podsumowując naszą rozmowę. Wcześniej niejednokrotnie pisaliśmy o akcjach, w ramach których Stowarzyszenie «Wołyński Rajd Motocyklowy» udziela wsparcia Ukrainie. Ostatnio jego członkowie m.in. zawieźli pomoc humanitarną w okolice Chersonia i Charkowa.
Natalia Denysiuk
Zdjęcia udostępnione przez Henryka Kozaka