Ulice Łucka są niemal puste, na placu przed Zamkiem Lubarta, na którym czasem nie da się zaparkować, stoi jeden samochód. Przy drzwiach wejściowych do kościoła, obok harmonogramu mszy świętych, umieszczono żółty plakat informacyjny: «Koronawirus: zapobieganie zakażeniu i rozprzestrzenianiu się».
Wchodzę z żoną i synem do katedry Świętych Piotra i Pawła w Łucku. Od razu przy wejściu automatycznie sięgam ręką do aspersorium (z łaciny: naczynie ze święconą wodą umieszczone w przedsionku kościoła), ale wody w nim nie ma od niedzieli. Dla bezpieczeństwa. Uchwyty na drzwiach umyte środkiem odkażającym, w zakrystii – dozownik z płynem do dezynfekcji.
19 marca Kościół katolicki obchodzi uroczystość Świętego Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Zwykle w tym dniu na mszę przychodzi wielu wiernych, ale dziś ze względu na zasady bezpieczeństwa wprowadzone w związku z koronawirusem, kościół był prawie pusty. Łącznie w ławkach siedziało sześć osób razem ze mną, siódmy – proboszcz, ósmy – Pan Jezus Chrystus w tabernakulum. Wszystko zgodnie z zaleceniami, aby nie gromadzić się w grupach powyżej 10 osób.
W związku z dzisiejszą uroczystością w kościele tradycyjnie mają się odbyć trzy msze: o 8.30, o 10.00 oraz o 18.00. Msza o 8.30 odprawiana jest po polsku, to właśnie w niej uczestniczyliśmy. Co prawda uprzednio zadzwoniliśmy do proboszcza ks. kanonika Pawła Chomiaka. Dla naszej rodziny ta uroczystość jest szczególna, ponieważ Święty Józef jest patronem mojej babci Józefy i pradziadka Józefa. Obok nas siedzi Antonina Bardyha, której syn również ma na imię Józef. Na mszę świętą szła pieszo z drugiego końca miasta, ponieważ od 19 marca w Łucku wstrzymano komunikację miejską.
Mimo tak małej liczby wiernych w kościele, msza była w całości śpiewana. Jedynie znak pokoju, zgodnie z ostatnimi zaleceniami Konferencji Biskupów Ukrainy, przekazywaliśmy sobie nie podaniem dłoni, tylko skinieniem głowy. Proboszcz też musiał sobie poradzić bez pomocy ministrantów.
18 marca bp Witalij Skomarowski, ordynariusz diecezji łuckiej, udzielił wszystkim katolikom na terenie diecezji dyspensy, czyli zwolnienia od obowiązku udziału w niedzielnych nabożeństwach. Po mszy świętej ks. kanonik Paweł Chomiak podczas ogłoszeń parafialnych poinformował o zaleceniach i rekomendacjach władz państwowych w związku z epidemią, podkreślając, że Kościół będzie kontynuował swoją służbę. «Drzwi naszej świątyni są otwarte. Każdy może przyjść do Pana. Można przyjść do spowiedzi, do komunii świętej, oczywiście przestrzegając zasad obowiązujących w tym okresie» – powiedział proboszcz.
Tekst i zdjęcia: Anatol OLICH