Jan Brzechwa to postać, która udowadnia, że można być jednocześnie poważnym prawnikiem i niepoważnym mistrzem pióra. Mistrzem tak poważnie niepoważnym, że do dziś dzieci w całej Polsce uczą się jego wierszy szybciej niż tabliczki mnożenia, a dorośli recytują je z podejrzanym błyskiem nostalgii w oku.
Wojna polsko-bolszewicka, przetoczywszy się w roku 1920 przez Wołyń, zostawiła po sobie liczne mogiły polskich żołnierzy. Rozrzucone po polach minionych walk, mogiły te pozbawione były należytej opieki, popadały w zapomnienie i niszczały. Z czasem, gdy życie w odrodzonym państwie polskim weszło na pokojowe tory, poległych zaczęto przenosić z tymczasowych pochówków na uporządkowane wojskowe nekropolie.
«Mój dziadek i babcia byli Polakami. To oni mnie wychowali. I to właśnie oni zaszczepili we mnie wiarę katolicką i polskie tradycje, nauczyli mnie czytać i pisać po polsku» – opowiada Oksana Wełyka, z domu Poliszczuk.
Już czwarty rok z rzędu projekt «Koszyczki Wielkanocne» przynosi święto do domów osób dotkniętych wojną. W tym roku 234 dzieci z obwodów wołyńskiego, rówieńskiego i zaporoskiego, których rodzice służą dziś w wojsku, zostali ranni lub zginęli czy zaginęli na wojnie, otrzymało paczki ze słodyczami i symbolicznymi «nasionami nadziei».
Przyszła na świat 12 października 1840 r. w Krakowie. Jako aktorka odniosła sukces, o jakim marzy każdy stający na scenie teatru i przed okiem kamery filmowej – zdobyła Amerykę, jednak nigdy nie zapomniała o swojej Ojczyźnie, do której regularnie wracała przez całe życie.
Zadzieranie nosa to zjawisko stare jak ludzkość, a jednocześnie zadziwiająco odporne na postęp cywilizacyjny. Zmieniają się czasy, stroje i technologie, ale ludzka potrzeba pokazania światu, że ja to coś więcej i ja wam pokażę, trwa niewzruszenie do dziś.
W ciągu lat badań przeanalizowałem kilkaset spraw karnych osób skazanych na podstawie artykułów politycznych. Wszystkie miały pewne wspólne cechy, podobny przebieg śledztwa. Jednak sprawa Piotra Romualda Dąbrowskiego wywarła na mnie ogromne wrażenie.
23–26 marca we wsi Ugły w obwodzie rówieńskim trwały poszukiwania miejsca pochówków Polaków, a także Ukraińców, będących z nimi w związku, którzy zostali zamordowani w maju 1943 r. w trakcie napadu oddziału UPA na wieś.
Za kulisy międzywojennego życia teatralnego Łucka pozwala nam zajrzeć artykuł Janusza Babinicza «Ostatnie premiery Teatru Wołyńskiego im. Juliusza Słowackiego», opublikowany w nr. 1 «Ziemi Wołyńskiej» z 1938 r.
«Dorastałam ze świadomością, że jesteśmy jedną rodziną i pomagamy sobie nawzajem. Cenię to, skąd pochodzę, jakie są moje korzenie, kim jestem. I jestem bardzo dumna, że pochodzę z takiej rodziny. Chyba nie byłabym tak pewna siebie, gdyby nie mama, dziadek i babcia, którzy zawsze mnie wspierali» – mówi Tetiana Poliszczuk.