Kraj, którego nie ma
Artykuły

Ta wystawa to podróż śladami kultury materialnej i duchowej, śladami nieistniejących miejscowości, świątyń i społeczeństw, śladami okrucieństw wojny i totalitaryzmów.    

16 stycznia w Galerii Sztuki Wołyńskiej Organizacji Związku Plastyków Ukrainy w Łucku została otwarta wystawa przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie «Rzeczpospolita utracona». Do zgromadzonych przemówiła Konsul Generalny RP w Łucku Beata Brzywczy. Swoje wystąpienie rozpoczęła od słów wiersza Zbigniewa Herberta «Raport z oblężonego miasta». Zwróciła także uwagę na to, że początek II wojny światowej stał się początkiem trwałego procesu niszczenia Rzeczypospolitej Polski. Państwo to doznało zniszczeń terytorialnych, gospodarczych, etnicznych, kulturowych, duchowych, politycznych i społecznych. Skali tych zniszczeń, które doznała Polska do dziś nie sposób oszacować.


Konsul Krzysztof Sawicki powiedział, że otwarcie wystawy nieprzypadkowo odbyło się właśnie 16 stycznia, w przededniu smutnej rocznicy. Przypomniał, że Armia Radziecka, która w ciągu kilku miesięcy stała na prawym brzegu Wisły w oczekiwaniu aż Niemcy zniszczą Warszawę, 17 stycznia weszła do centrum polskiej stolicy. Konsul zwrócił uwagę widzów na przejmujące grozą dane statystyczne podane na planszach wystawowych.


Np. na jednej z plansz podano informację o tym, że łączna suma strat materialnych Rzeczypospolitej Polskiej poniesionych w wyniku II wojny światowej została oszacowana w 1947 roku na ok. 50 mld dolarów (według wartości z 1939 r.), co stanowiło ok. 38 proc. majątku narodowego. Organizatorzy wystawy zaznaczają, że suma ta była jednak niepełna, ponieważ nie obejmowała strat poniesionych przez Polskę na Kresach, utraconych na rzecz ZSRR, jak również poniesionych przez samych obywateli.


«W wyniku bezpośrednich działań wojennych i grabieży przez okupantów, polskie archiwa i zbiory prywatne, zostały pozbawione – według szacunkowych danych – 5 mln jednostek archiwalnych. Straty architektury oszacowane zostały na 43 proc., w tym 7535 budynków zniszczonych w całości (23 budowle romańskie, 1937 gotyckich, 811 renesansowych oraz 3800 barokowych i rokokowych), 11932 zniszczono w 50 lub więcej proc. Zniszczeniu uległo ponadto kilkaset cennych pomników» – czytamy na jednej z wystawowych plansz.

 

Wystawa powstała 5 lat temu, na 65-lecie zakończenia II wojny światowej, na skutek realizacji przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie programu badawczego «Rzeczpospolita utracona». Jego część naukowa miała na celu dokonanie bilansu najrozmaitszych strat poniesionych przez Polskę i Polaków w następstwie okupacji niemieckiej i radzieckiej oraz 45 lat rządów komunistycznych w Polsce.


W ramach programu badacze przygotowali zestawienia strat zbiorów specjalnych w Polsce, m.in. zbiorów rękopisów czy starodruków, strat wojennych Warszawy, w tym największych bibliotek naukowych czy zniszczenia kościołów warszawskich. Oprócz tego na planszach wyszczególniono straty, które poniosło społeczeństwo: straty wojska i ludności cywilnej. Policzono też ofiary obozów zagłady i gett, ofiary więzień oraz zmarłych poza obozami i więzieniami w następstwie ran, okaleczeń, wyniszczającej pracy. Przedstawiono straty wśród obywateli polskich i innych narodowości pod okupacją niemiecką oraz straty osobowe wybranych grup inteligencji, m.in. wśród profesorów, nauczycieli, muzyków, literatów, dziennikarzy, aktorów, lekarzy czy plastyków. Podano też liczbę wysiedlonych Polaków znad Warty, z Prusów Zachodnich czy Górnego Śląska, a także deportowanych na roboty do III Rzeszy czy represjonowanych.


Wystawa zaprasza widzów do przypomnienia sobie o nieistniejącym już społeczeństwie polskim, z jego wielokulturowością i wiekową tradycją. Plansze przypominają nam o zagładzie dokonanej przez totalitaryzmy – niemiecki i sowiecki: o zagładzie dzieci, o zagładzie Polaków, Żydów, Romów, Białorusinów, Ukraińców, o zagładzie inteligencji, elit wojskowych, duchowieństwa, pokolenia Polski Walczącej. Ekspozycja przywraca naszej pamięci nieistniejące już zamki, pałace, dwory, wsie, wojskowe stanice, kościoły, cerkwie, synagogi, meczety, kenesy, molenny, cmentarze. Pokazuje okrucieństwo wysiedleń, wypędzeń, repatriacji i deportacji. Przypomina także o zniszczonej Warszawie, o zrabowanych dziełach wybitnych twórców, o łagrach sowieckich, o emigracji m.in. powojennej czy okresu stanu wojennego.

 

Autor wystawy dr Tomasz Łabuszewski tak napisał w dodatku specjalnym «Tygodnika Powszechnego», który ukazał się w 2010 roku: «Rzeczpospolita utracona» to zaproszenie do podróży po kraju, którego nie ma. Zniknął on bezpowrotnie, nie z powodu normalnego rozwoju cywilizacyjnego i towarzyszących mu naturalnych procesów społecznych, ale na skutek kataklizmu, jaki stał się jego udziałem po 1939 r. Wybuch II wojny światowej był początkiem trwającego wiele lat procesu unicestwiania Rzeczypospolitej w jej dotychczasowych wymiarach: terytorialnym, etnicznym, kulturowym, politycznym». Łabuszewski zwraca uwagę na to, że wskutek wojny Polska poniosła nie tylko straty materialne, ale też duchowe.


Pisząc o duchowych stratach autor twierdzi, że zakończenie wojny nie oznaczało końca tracenia dorobku II RP: «Nadwątlona zbrodniami wojennymi kondycja duchowa społeczeństwa poddana została kolejnej próbie: pod rządami komunistów Polska wniosła w życie publiczne nową wykładnię pojęć, fundamentalnych dla kondycji moralnej państwa i społeczeństwa. Takich pojęć jak: własność, po 1945 r. rozumiana jako uzasadnienie dla «podziału łupów» dokonującej się rewolucji; sprawiedliwość i praworządność, wyznaczane m.in. przez represje wobec żołnierzy Polski Walczącej, najbardziej zasłużonych w walce o niepodległość; honor mierzony skutecznością zbrodniczych planów; uczciwość oparta na kłamstwach służących interesom nowej władzy; patriotyzm definiowany jako służba obcemu państwu, obcej ideologii; odpowiedzialność rozumiana jako obrona interesów partyjnej wierchuszki; bohaterstwo równoznaczne z usprawiedliwianym i nagradzanym mordem bezpieki; niepodległość i wolność postrzegane przez pryzmat internacjonalistycznych haseł; tradycja oparta na obcych wzorcach, kwestionująca dorobek pokoleń; demokracja nazywana teraz «ludową», oznaczająca w istocie rządy totalitarne; lewicowość równoznaczna z «wypaleniem» jej bogatej tradycji niepodległościowej i utratą wrażliwości społecznej; ideowość wyznaczana przez postawy oportunistyczne i konformizm; ludowość koncesjonowana, odarta z autentycznego poparcia i korzeni».


Tomasz Łabuszewski pisze także o tym, że obok świadectw humanizmu, solidarności i poświęcenia (reprezentowanych przez takich ludzi jak Irena Sendlerowa czy Witold Pilecki), wojna spowodowała pojawienie się także przykładów braku tolerancji i szacunku, egoizmu, obojętności czy nawet bezinteresownego okrucieństwa. Zwraca uwagę na to, że ta wystawa to podróż nie tylko śladami kultury materialnej i duchowej, śladami nieistniejących zabytków i społeczeństw, podróż do świata obco brzmiących znaczeń, «wielu prawd» , ale i na nowo pisanej historii.


Podkreśla, że jest to podróż w głąb nas samych.

 

Natalia DENYSIUK

 

img_9493

img_9511

img_9518

img_9542

img_9546

img_9558

img_9561

img_9588

img_9618

img_9619

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026