23 marca 1940 r. Zawiałow, oficer operacyjny wydziału ekonomicznego Zarządu NKWD w Obwodzie Wołyńskim, aresztował Franciszka Lelicińskiego.
Z nakazu aresztowania wynika, że Leliciński «był właścicielem cegielni, służył w stopniu majora w byłej armii polskiej, był związany z oddziałem II sztabu generalnego, wrogo nastawiony przeciwko władzom sowieckim». Osadzono go w więzieniu w Łucku. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że władzom sowieckim «spodobało się» przedsiębiorstwo Lelicińskiego, dlatego sprawą zajął się wydział ekonomiczny NKWD.

Nakaz aresztowania Franciszka Lelicińskiego
W ankiecie aresztowanego czytamy, że Franciszek Leliciński, s. Augusta, urodził się w 1891 r. w Nowym Sączu w województwie krakowskim. Ukończył szkołę techniczną, z zawodu był «technikiem mistrzem żelbetonowym», posiadał własną fabrykę w Górce Połonce.
Mieszkał w Łucku przy ulicy Dominikańskiej 42, mieszkanie 3 (obecnie ulica Drahomanowa) wraz z żoną Adelajdą-Natalią, c. Mieczysława, z domu Niwińską, ur. w 1907 r. Małżeństwo miało dwoje dzieci: dziesięcioletnią córkę Irenę i dziewięcioletniego syna Zbigniewa (wiek podany jest według stanu na marzec 1940 r.). Jak podano w sprawie, ze słów Lelicińskiego wynika, że w latach 1911–1918 służył w armii niemieckiej, nie był ścigany przez prawo i nie był członkiem żadnej partii politycznej. Cztery jego siostry mieszkały na terenach okupowanych przez Niemcy.
Przy przeszukaniu zatrzymanego zabezpieczono zegarek marki «Zenit» na białym metalowym łańcuszku, 109 rubli 15 kopiejek pieniędzy sowieckich, portfel i dokumenty.
Podczas przesłuchania, które odbyło się 24 marca, Franciszek Leliciński potwierdził, że służył w armii niemieckiej jako technik wojskowy. Mówił, że w ogóle nie służył w polskiej armii, lecz pracował w warsztacie technicznym i nie miał żadnego stopnia wojskowego.
Na pytanie, ile posiada hektarów ziemi, aresztowany odpowiedział, że w ogóle nie jest ziemskim właścicielem, dzierżawi jedynie 200 sążni pod fabrykę żelbetu. Natomiast jego brat Stefan Marian był porucznikiem Wojska Polskiego i jako osadnik otrzymał 16 ha ziemi w Górce Połonce pod Łuckiem. Na tym przesłuchanie się zakończyło.
Kolejne przesłuchanie Franciszka Lelicińskiego odbyło się 12 kwietnia 1940 r. Śledczy ustalił wówczas, że po ukończeniu technicznej szkoły w Mittweidzie Franciszek, obywatel austriacki, zgłosił się na ochotnika do armii niemieckiej, uzyskując jednocześnie na własną prośbę niemieckie obywatelstwo. Służył do 1918 r. w artylerii jako technik I klasy. Po zakończeniu I wojny światowej, jak wynika z jego zeznań, Leliciński po odniesionych ranach był przez jakiś czas leczony, a następnie pracował jako technik w Zbrojowni nr 4 w Krakowie. Jednocześnie przesłuchiwany twardo obstawał przy tym, że nie służył w Wojsku Polskim. W fabryce pracował do 1922 r.
Franciszek mieszkał w Łucku od 1924 r., gdzie wykonywał prace żelbetowe przy budowie hangarów. Udało mu się uzbierać około 2 tys. złotych. Ponieważ było to za mało, pożyczył jeszcze 1 tys. złotych i za te pieniądze w latach 1925–1927 wybudował w Górce Połonce fabrykę do produkcji kręgów studniowych, rur, cegieł i dachówek. Wydzierżawił od wsi ziemię na 15 lat. Roczny obrót przedsiębiorstwa wynosił 23 tys. zł, stale pracowało w nim od 4 do 6 osób. Wynajmowano też, w różnym czasie, dodatkowo jeszcze 5–6 robotników. Fabryka pracowała sezonowo, a w czasie przestojów Leliciński pracował jako kreślarz i wykonawca różnych prac.
30 sierpnia śledczy przesłuchał świadka Zachara Żuczkę, mieszkańca Górki Połonki, który przez 13 lat pracował u Lelicińskiego. Stwierdził, że pracodawca rzekomo stale wyzyskiwał pracowników, płaca wynosiła tylko 3 złote dziennie, a oni musieli harować od wczesnego rana do późnej nocy. Gdzieś w 1936 r. rzekomo nie wypłacił Żuczce 15 złotych, ale po długich naleganiach je oddał. Świadek nic nie wiedział o służbie Lelicińskiego w polskiej armii.
Podobne zeznania złożył starszy brat Zachara, Jefym Żuczko, który również pracował w fabryce. Bardzo podobne były też zapisy protokołu przesłuchania Mychajła Zubki, który przez 11 lat pracował u Lelicińskiego.
Podczas konfrontacji z Zacharem Żuczką i Mychajłem Zubką Franciszek Leliciński nie potwierdził zarzutów o wyzyskiwaniu pracowników.
W październiku 1940 r. sprawę Franciszka Lelicińskiego przekazano do rozpatrzenia przez Kolegium Specjalne NKWD ZSRR. Kolejne przesłuchanie, które śledczy przeprowadził 27 stycznia 1941 r., nie wniosło nic nowego do sprawy. Jak wynika z wyciągu z protokołu nr 44 z dnia 26 kwietnia 1941 r., Franciszek Leliciński został umieszczony w poprawczym obozie pracy na okres pięciu lat, licząc od 23 marca 1940 r. Karę odbywał w obozie Siewwostłag.

Wyciąg z protokołu ze sprawy Franciszka Lelicińskiego
W ostatnim dokumencie w sprawie podano, że według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 29 maja 1989 r. Franciszek Leliciński został zrehabilitowany.
Udało nam się odnaleźć arkusz ewidencji personalnej Franciszka Lelicińskiego, wypełniony przez niego osobiście 25 sierpnia 1947 r. Dzięki niemu jesteśmy w stanie uzupełnić życiorys bohatera naszego eseju.

Arkusz ewidencyjny Franciszeka Lelicińskiego
Możemy stwierdzić, że podejrzenia enkawudzistów co do jego służby w polskiej armii nie były bezpodstawne, gdyż Leliciński w latach 1918–1922 był oficerem uzbrojenia i posiadał stopień kapitana. W dokumencie nie sprecyzowano, w którym obozie Gułagu odbywał karę. Po amnestii obywateli polskich, w listopadzie 1941 r. Leliciński dotarł do Tockoje i wstąpił do Armii Andersa. Służył jako oficer uzbrojenia w 7. Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej. 1 maja 1942 r. jednostka została przetransportowana do Pahlavi w Iranie.
We wrześniu 1943 r. Franciszek Leliciński jako doświadczony specjalista został skierowany do fabryki wojskowej w Aleksandrii (Egipt), gdzie pracował na stanowisku kierowniczym do listopada 1946 r. W 1947 r. otrzymał pozwolenie władz PRL na powrót do kraju.
Franciszek Leliciński zmarł 26 listopada 1958 r. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Kielcach. Obok niego spoczywa zmarła w 1988 roku żona Adelajda oraz córka Lelicińskich Bożena. Nie wspomniano o niej w aktach sprawy, gdyż urodziła się w 1940 r., już po aresztowaniu bohatera naszego eseju.
***
Ze sprawami karnymi obywateli Ukraińskiej SRR represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Archiwum Państwowego Obwodu Wołyńskiego.
(Ciąg dalszy nastąpi).
Anatol Olich