Bohaterowie «nie takiej» wojny
Artykuły

Redakcja «Monitora Wołyńskiego», umieszczając na swoich łamach ogłoszenie o początku akcji «Pamiętajmy o wrześniu 1939», nawet nie podejrzewała, że spotkanie z przeszłością potrafi być tak wzruszające.

Wydaje się, że ze względu na przedawnienie, temat wojny 1939 roku już wyczerpał pokłady emocjonalne i stał się przedmiotem rutynowych badań historycznych, a tytaniczna praca wykonana przez Józefa Waszczuka ujęła wszystkie wołyńskie «ludzkie» źródła. Przez wiele lat ten wspaniały i czcigodny człowiek ratował od zapomnienia pamięć o naszych rodakach – wołynianach, którzy byli żołnierzami Wojska Polskiego.

Praca, jaką wykonywał, była szczególnie niebezpieczna ze względu na polityczny składnik tej tematyki. Władze radzieckie usiłowały wykasować z nowoczesnej historii Wołynia «okres polski». Żołnierze Wojska Polskiego, wtedy jeszcze żyjący, byli dla ideologów Kremla niewygodnymi świadkami realizacji paktu Ribbentrop-Mołotow. Pamięć o uczestnikach wojny obronnej 1939 roku nie tylko przeciwko Niemcom, ale też przeciwko Rosjanom, tak zwanych pierwszych sowietów, była swoistym tabu w wielu rodzinach wołyńskich.

Dlatego, kiedy w redakcji zaczęliśmy odbierać telefony i maile, zrozumieliśmy, że prawie nic nie wiemy o ludzkim «mechanizmie» pamięci. «Moja babcia opowiadała...», «Mamy zdjęcia dziadka w mundurze wojskowym», «Ułani, piechota, saperzy...», «Mój dziadek, mój pradziadek». Ludzie oferują zdjęcia, pożółkłe dokumenty, zaświadczenia, wyciągi.

Ale nic nie zastąpi bezpośredniej rozmowy. Niedawno do naszej redakcji zawitała Maria Prus, która przeczytała ogłoszenie i postanowiła podzielić się wspomnieniami o swoim dziadku, Micheju Jefremowyczu Demjanczuku. Pamięta go z opowieści swojej mamy i babci Anastazji Demjanczuk.

IMG 20130001

– To było 10 sierpnia 1939 roku. Dziadek właśnie pracował w polu, kosił żyto, kiedy przyjechali po niego, aby mobilizować do Armii Polskiej – opowiada pani Maria. – Moja mama miała wtedy osiem lat i ona pamięta jak ojciec na pożegnanie wziął ją na ręce, pocałował ze łzami w oczach i powiedział, że już jej nie zobaczy. Mama jeszcze wycierała mu łzy. Przed wojną w naszej wsi Siedmiarki (dziś – Siomaky w rejonie łuckim) pracowała szkoła podstawowa. Nauczycielką była Polka Janina Sławińska, która wynajmowała pokój w mieszkaniu mojej babci Anastazji. Ona miała radio, którego słuchała wieczorami. To od niej babcia dowiedziała się, że rozpoczęła się wojna.

Od roku 1939 o Micheju Demjanczuku nie było żadnej informacji. Ale w październiku 1946 roku do babci Pani Marii przyjechał kolega z pułku dziadka Micheja i opowiedział w szczegółach o jego śmierci w pierwszych dniach wojny.

IMG 2013082 0002

Bitwa odbywała się na Pomorzu, nieopodal Gdańska. Polskich żołnierzy, którzy ukryli się na polu z ziemniakami, ostrzeliwała artyleria niemiecka. Obok dziadka eksplodował pocisk i urwał ułamkiem jemu nogi. Spływającego krwią żołnierza zaniesiono do domu Polaka Stasa. Tam właśnie zmarł.

Kolega z pułku przekazał rodzinie od Micheja pieniądze oraz jego zdjęcie w mundurze wojskowym. To wszystko, co zostało po dziadku pani Marii. Żadnych listów czy dokumentów z adresem jednostki wojskowej. Także nie jest znane miejsce jego pochówku.

Pani Maria pamięta, że żonie poległego Micheja, Anastazji Demjanczuk zawsze wypominano, że jej mąż zginął za Polskę. Kiedyś 9 maja, w Dniu Zwycięstwa, do klubu zaproszono wdowy po żołnierzach, aby wręczyć jakieś tanie chusty. Okazało się, że babcia Anastazja takiej chusty nie otrzymała, «nie położeno». Nie «taka» ona wdowa – stwierdził miejscowy urzędnik wysokiej rangi.

– Babcię długo to bolało – wspominała pani Maria, wnuczka poległego żołnierza Wojska Polskiego, wołynianina Micheja Jefremowicza Demjanczuka.

Walenty WAKOLUK

Powiązane publikacje
Polskie stowarzyszenie z Lubomla uporządkowało cmentarz w Rymaczach
Wydarzenia
Członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu przeprowadzili kolejną akcję porządkowania cmentarza w Rymaczach.
01 września 2026
W Boratynie startuje projekt poświęcony polskiej kulturze ludowej
Wydarzenia
W Boratynie rozpoczyna się realizacja projektu artystyczno-edukacyjnego «Wizerunki różnych regionów Polski», którego celem jest przybliżenie dzieciom i młodzieży bogactwa polskiej kultury ludowej.
01 września 2026
Młodzież z Równego poznawała sztukę ogrodową Wołynia
Wydarzenia
Młodzież z Równego uczyła się języka polskiego, poznawała historię oraz zwiedzała zabytki sztuki ogrodowej w ramach «Szkoły architektury. Zabytki sztuki ogrodowej Wołynia». Półkolonie, w których wzięło udział ponad 20 uczniów polskiego pochodzenia, przez 10 dni pomagały w odkrywaniu ciekawych obiektów w regionie.
31 sierpnia 2026
Makrokosmos Duncana
Artykuły
30 sierpnia, w Międzynarodowym Dniu Pamięci Osób Zaginionych, w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży w Łucku otwarto wystawę fotograficzną «Makrokosmos pola bitwy», na której prezentowane są zdjęcia żołnierza Oleksandra Kraiły, który zaginął na początku 2025 r.
31 sierpnia 2026
W Ostrówkach odbył się pogrzeb 55 ofiar Zbrodni Wołyńskiej
Wydarzenia
30 sierpnia na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach, nieistniejącej obecnie wsi (teren współczesnego rejonu kowelskiego, dawniej powiatu lubomelskiego) odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej ekshumowanych latem br.
31 sierpnia 2026
Msza święta w Dniu Pamięci Obrońców Ukrainy
Wydarzenia
29 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci Obrońców Ukrainy poległych w walce o wolność i niepodległość państwa. Kojarzony jest przede wszystkim w kotłem iłowajskim z 2014 r., kiedy to podczas wycofywania się tzw. zielonym korytarzem ukraińskie wojsko zostało ostrzelane przez wroga.
29 sierpnia 2026
Trzy ukraińskie zespoły wystąpiły w Łucku podczas 19. edycji Festiwalu ART JAZZ
Wydarzenia
Hyphen Dash, Usein Bekirov Quartet feat. Rafał Sarnecki oraz Yevhenii Dubovyk Project & Kateryna Avdysh zagrały w Łucku podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego ART JAZZ. Ten tradycyjny dla Wołynia festiwal jazzowy odbył się 27 sierpnia w Łuckim Centrum Biznesowym.
28 sierpnia 2026
W Równem odbył się koncert pieśni polskiej
Wydarzenia
W ramach projektu «Polskie Głosy Wołynia» w Równem odbył się koncert pieśni polskiej, który zgromadził przedstawicieli Polonii, osoby polskiego pochodzenia oraz mieszkańców zainteresowanych polską kulturą.
28 sierpnia 2026
Po Polsce z Wiesławem: Na Przełęczy Łupkowskiej – między historią, naturą i legendą
Artykuły
Na południowo wschodnich krańcach Polski, gdzie Beskid Niski łagodnie opada ku granicy ze Słowacją, znajduje się miejsce szczególne. Przełęcz Łupkowska i okoliczne doliny to przestrzeń, w której historia, przyroda i pamięć dawnych mieszkańców splatają się z lokalnymi legendami. To właśnie one nadają temu regionowi niezwykły, niemal metafizyczny charakter.
28 sierpnia 2026