Wybory w Ołyce i sąsiednich wsiach: jak to się działo
Artykuły

  W czasie lokalnych wyborów w miasteczku Ołyka, we wsi Metelne i Łyczany nie odnotowano istotnych incydentów.      

 

Na stanowisko przewodniczącego Ołyckiej Rady Wiejskiej, do której przynależą miejscowości Ołyka, Metelne i Łyczany, pretendowało pięć osób. Lokalni mieszkańcy mówią, że główna konkurencja na to stanowisko rozgrywała się między obecną przewodniczącą Ołeną Kaszewską i Lilią Leoszko, która prowadzi małą firmę.

 

Wyborcy mówili, że wiedzieli, na kogo będą głosować jeszcze przed tym, jak poszli na wybory. Ludzie, jak wynikało z rozmowy koło punktów wyborczych, byli przekonani, że głosowanie jest ich obowiązkiem, bo od niego zależy ich przyszłość oraz przyszłość ich rodzin.

 

«Na wybory należy pójść, bo od tego zależy los naszej wsi i gospodarki. Problemami wymagającymi natychmiastowego rozwiązania są drogi w wioskach i oświetlenie ulic – powiedziała dyrektor przedszkola we wsi Metelne Olga Rogowska.

 

Pojawienie się na wyborach dziennikarki bardzo zdziwiło mieszkańców Ołyki. Jedni reagowali pozytywnie i chętnie dzielili się informacją, inni szybko odchodzili w swoją stronę. Pewna starsza osoba zapytała: «Po co pani tu przyjechała?», a mężczyzna stojący obok od razu dodał: «Dlaczego pani teraz nie w Łucku na wyborach, a do nas przyjechała? Czyżby panią tam nic nie interesowało?» «W Ołyce zahaczę od razu trzy tematy – wybory, zamek i kościół» – ta moja odpowiedź ucieszyła współrozmówców. Następnie pojawił się jeszcze jeden temat – złe drogi.

 

Członkowie komisji wyborczej w punkcie wyborczym 070 273 w Ołyce również byli zdziwieni wizytą dziennikarza, jednak bez żadnych pytań natychmiast mnie zarejestrowali. Obserwatorzy powiedzieli, że odnotowali drobne incydenty. Było kilka przypadków, gdy do kabiny do głosowania wchodziło po dwie osoby. Dużych kolejek w Ołyce nie było. Ludzie szli głosować stopniowo.

 

W czasie pobytu w Ołyce udało mi się zwiedzić zabytki historyczne, które są dumą tego miasteczka. Często przyjeżdżają tu turyści, żeby zobaczyć zamek wybudowany w 1558 r. Obecnie tam się znajduje szpital psychiatryczny. W pobliżu położony jest zabytkowy Kościół Świętej Trójcy z pierwszej połowy XVII w. Budynek jest poddawany renowacji dzięki wysiłkom polskiej «Fundacji Dziedzictwa Kulturowego», która pozyskała na ten cel środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a także od osób prywatnych. W pobliżu kościoła spotkałam ks. Jerzego Pognerybkę. Według niego, renowacja świątyni potrwa co najmniej pięć lat.

 

Po zwiedzaniu i zrobieniu zdjęć, wróciłam do lokalu wyborczego w Ołyce. Spotkałam tam 25-letniego Wołodymyra, który uważa, że obecnie, szczególnie po Majdanie, bardzo trudno jest głosować. Mężczyzna wymienił główne problemy Ołyki, które należy rozwiązać natychmiast. Powiedział, że: «Brakuje nam oświetlenia. Latarnie są tylko na głównej ulicy i postawiono je dopiero przed wyborami». Jeśli chodzi o zamek, jego zdaniem, budynku na razie nie trzeba restaurować, bo: «Jeśli w zamku zaczną się prace renowacyjne, większość ludzi straci zatrudnienie». Ale odwlekanie prac renowacyjnych powoduje niszczenie obiektu.

 

Od Ołyki do Łyczan pojechałam samochodem i przekonałam się, że tam naprawdę nie ma normalnej drogi. Asfalt jest zniszczony, ogromne dziury, kałuże podobne do stawów z pływającymi kaczkami. Często musieliśmy omijać środek drogi i tulić się do pobocza. Samochody mijają się jakimś cudem. Kierowcy poruszają się «na pamięć», unikając najgłębszych jam, żeby nie uszkodzić samochodu.

 

Mieszkańcy Łyczan, którzy stali koło lokalu wyborczego, mówili, że nie ufają już politykom, którzy przez wiele lat obiecują, że zrobią drogę. Podkreślili, że chodzi tu nie o łatanie dziur, lecz o nową drogę. «Kto tylko nie robił na tej drodze PR-u. Jeśli ktoś z kandydatów oznajmi, że wyremontuje drogę, nie będziemy na niego głosowali, bo już temu nie uwierzymy. My to już słyszeliśmy. Wie pani, jak w zimie jeździmy autobusem? Tam, gdzie jest najgłębsza jama, kierowca prosi wszystkie osoby o to, żeby wysiadły z autobusu, nawet jeśli jest silny mróz. Sam objeżdża dziury, a ludzie idą za autobusem. Po ominięciu dołów wsiadają do autobusu...» – ze smutkiem powiedziała mieszkanka Łyczan Oksana.

 

Mieszkańcy wsi głośno się skarżą z powodu dróg. Prosili, aby koniecznie o tym napisać, bo stracili wszelką nadzieję, że władze cokolwiek zrobią w tym kierunku.

 

W łyczanowskim lokalu wyborczym powitano mnie życzliwie. Niektórzy z obecnych pytali mnie ze zdziwieniem (bo byli i tacy, którzy pierwszy raz mieli możliwość rozmawiać z dziennikarzem): «Przyjechała pani tak daleko z naszego powodu? Napisze pani o nas?». Odpowiedziałam, że napiszę o wyborach. Dodawali też: «Trudno w to uwierzyć, że pani tu jest. Jest pani pierwszą dziennikarką, którą tu zobaczyliśmy!»

 

Członkowie komisji wyborczej powiedzieli, że najwięcej wyborców przyszło rano i w południe. Mimo, iż obserwatorzy poinformowali o braku naruszeń, okazało się, że informacje o kandydatach w lokalu wyborczym zostały zamieszczone bez ich zdjęć. Ludzie żartowali, że tak jest nawet lepiej: będą patrzeć nie na wygląd, a na życiorysy.

 

W Łyczanach już zapadał zmrok. Od razu dało się zauważyć, że na wsi rzeczywiście nie ma dróg i oświetlenia ulic.

 

Lokal wyborczy w Metelnem zadziwił swoimi niewielkimi rozmiarami. Jednak właśnie tu, po raz pierwszy w ciągu dnia, sprawdzono nie tylko moją legitymację dziennikarską, ale też paszport. Wieczorem w punkcie wyborczym było mało ludzi, większość zagłosowała rano.

 

Wieczorem udało się wrócić na wybory do Ołyki. Przed zamknięciem lokalu wyborczego przyszli przedstawiciele OBWE. Obserwatorzy Louis James Emmerton i Jeffrey Jacobs natychmiast zwrócili uwagę na to, że jedna ze skrzynek wyborczych miała tylko jedną «plombę», chociaż miało być dwie. Natomiast przewodnicząca komisji zapewniła, że tak było od samego początku i takie skrzynki otrzymały wszystkie punkty wyborcze. Po zamknięciu lokalu wyborczego milicjant nikogo nie wpuszczał do środka. Głosy zaczęto liczyć od razu po zabezpieczeniu pustych kart do głosowania.

 

25 października mieszkańcy Ołyki, Metelnego i Łyczan znowu wybrali na przewodniczącego Ołyckiej Rady Wiejskiej Ołenę Kaszewską, która piastuje to stanowisko od listopada 2010 r.

 

Maja GOŁUB

olyka_wybory_1

olyka_wybory_2

olyka_wybory_3

olyka_wybory_4

olyka_wybory_5

olyka_wybory_6

olyka_wybory_7

olyka_wybory_8

olyka_wybory_9

olyka_wybory_10

olyka_wybory_11

olyka_wybory_12

olyka_wybory_13

olyka_wybory_14

olyka_wybory_15

olyka_wybory_16

olyka_wybory_18

olyka_wybory_19

olyka_wybory_20

olyka_wybory_21

Powiązane publikacje
10-lecie Polskiej Sobotniej Szkoły w Husiatynie
Wydarzenia
W Polskiej Sobotniej Szkole działającej przy Nadzbruczańskim Stowarzyszeniu Kultury i Języka Polskiego zorganizowano obchody jubileuszu 10-lecia. Uczniowie, ich rodzice, nauczyciele oraz goście wspólnie świętowali tę ważną datę.
07 lipca 2026
12 dni w Kostiuchnówce z językiem polskim i nie tylko
Wydarzenia
Ponad 30 uczniów z obwodu rówieńskiego i wołyńskiego wzięło udział w Szkole Letniej Języka Polskiego w Kostiuchnówce zorganizowanej przez Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury z Równego.
07 lipca 2026
Architekt i jego niezrealizowany projekt
Artykuły
Pierwsze artykuły z cyklu «Ziemia Wołyńska» poświęcone były ruchowi turystycznemu i krajoznawczemu na Wołyniu w okresie międzywojennym, m.in. działalności lokalnych oddziałów Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Niniejsza publikacja przedstawia natomiast jeden z projektów mających na celu dalszy rozwój potencjału turystycznego Wołynia. Niestety, nie został on zrealizowany. Tragiczny okazał się również los jego autora.
06 lipca 2026
Rekrutacja do Akademii Liderów Polonijnych w Warszawie
Konkursy
Stowarzyszenie Aktywny Dialog ogłasza nabór do Akademii Liderów Polonijnych – dziesięciodniowego programu szkoleniowego dla dorosłych liderów polonijnych z Europy Wschodniej. Zjazd odbędzie się w Warszawie w dniach 15–24 sierpnia 2026 r., a zgłoszenia przyjmowane są poprzez formularz dostępny w ogłoszeniu rekrutacyjnym na stronie organizatora.
03 lipca 2026
Rodzinne historie: «Moje wnuczki mają imiona po swoich praprababciach»
Artykuły
«Nasza rodzina była duża i zżyta. Ci krewni, którzy z różnych powodów nie wyjechali do Polski, nie żałowali, że tu zostali. A ci, którzy zmuszeni byli do opuszczenia ojczystej ziemi, nigdy nie zapomnieli, skąd pochodzą» – mówi Halina Pidodwirna, z domu Strzemecka.
03 lipca 2026
Ukazał się nr 13 «Monitora Wołyńskiego»
Wydarzenia
Przekazujemy w Państwa ręce kolejny numer «Monitora Wołyńskiego». Nieco uszczuplony, ale jednak jest. Piszemy w nim m.in. o obchodach 35. rocznicy zwrotu łuckiej katedry katolikom, otwarciu odnowionego polskiego cmentarza wojskowego w Klewaniu, świadomych seniorach z Rówieńszczyzny oraz rodzinnych historiach Haliny Pidodwirnej z Husiatyna.
02 lipca 2026
Wizyty studyjne dla młodzieży polonijnej w Polsce
Konkursy
Stowarzyszenie Polonia Connect zaprasza aktywną młodzież polonijną z Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy oraz Mołdawii na wrześniową wizytę studyjną w Polsce.
02 lipca 2026
Trwa nabór do Programu Anders NAWA na studia I stopnia i jednolite studia magisterskie
Konkursy
Program dla Polonii im. gen. Władysława Andersa (Anders NAWA) – studia I stopnia i jednolite studia magisterskie to szansa dla młodzieży polonijnej na podjęcie studiów w Polsce, rozwój znajomości języka polskiego oraz zdobycie wykształcenia na polskich uczelniach – podaje Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej.
01 lipca 2026
W Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Na wydarzenie przybyli przedstawiciele Równego
Wydarzenia
26 czerwca w Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Miasto Równe podczas uroczystości reprezentowali członkowie Centrum Języka i Kultury Polskiej im. Książąt Lubomirskich.
01 lipca 2026