Inicjatorami i twórcami Spotkań Teatralnych Innowica są członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Nowicy Tomasz Sikorski, Piotr Bussold i Mateusz Sora. “28 lat temu razem z Mateuszem kupiliśmy dom. To był początek przygody z Nowicą. Można powiedzieć, że od tego domu wszystko się zaczęło” - opowiada Tomasz Sikorski. W latach 90-tych w Nowicy osiedlili się uciekinierzy z miast, domy zaczęli kupować ludzie z Warszawy, Krakowa, przyjeżdżali także ze Śląska.
W 2000 roku powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Nowicy. Jego członkowie zajmowali się ratowaniem miejscowej szkoły – utworzyli Niepubliczną Szkołę Podstawową. Jest ona jedną z najmniejszych szkół w Polsce. Oprócz tego stworzyła się tutaj swoista kolonia artystów. Odbywały się koncerty, przyjeżdżali różni ludzie, przewinęła się tu cała alternatywna scena muzyczna. “Zastanawialiśmy też nad taką formułą, która nie byłaby tylko muzyczna. Przez parę lat urządzaliśmy zabawę przyjaciół – happeningi pierwszomajowe, - uśmiecha się Mateusz Sora. – Jak Polska wstępowała do Unii, to był happening europejski, był także happening rosyjski – z balladami, samowarem, był pochód pierwszomajowy. Te spotkania dojrzewały przez wiele lat. Pewnego razu pomyśleliśmy – może zaprosimy teatr? A jak jeden teatr, to może dwa? A jak spektakl, to może koncert po spektaklu? A jeśli już teatr i spektakl, to może zrobimy wystawę?”
Na początek została zrobiona wystawa “Nowica – jest taka wieś...”, którą pokazano w Nowicy, w Gorlicach, Krakowie i Warszawie. Następnie poszły kolejne przedsięwzięcia, do realizacji których ciągle przyłączają się nowi przyjaciele. Twierdzą też, że nigdy nie zrezygnują z obecności ukraińskiej na tych spotkaniach. Uważają ją za naturalną nie tylko ze względu na miejscowość, ale też z powodów oficjalnych – województwo małopolskie, na terenie którego położona jest Nowica, ma podpisaną umowę o współpracy z obwodem lwowskim. W ramach tej współpracy organizatorzy zapraszają na festiwal różne teatry ze Lwowa.
W tym roku, jako wolontariuszy, na Spotkania Teatralne Innowica zostali zaproszeni członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu. Organizatorzy mają nadzieję, że ta forma spotkań międzykulturowych zostanie kontynuowana na terenie Wołynia – regionu tak bogatego w tradycję więzi wielokulturowych.
Natalia DENYSIUK
{gallery}26.05.2011/nowica{/gallery}