W tym roku Litwa przyznała na obronę 723,8 mln euro, czyli 1,8 proc. PKB. Od 2014 r., po aneksji Krymu przez Rosję, Litwa konsekwentnie zwiększa budżet obronny. W 2013 r. wynosił on niecałe 1 proc. PKB.
Szwecja po siedmiu latach przywraca obowiązkową służbę wojskową
Rząd szwedzki ogłosił, że przywróci zniesioną przed siedmiu laty obowiązkową służbę wojskową – zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Powód? Braki kadrowe w siłach zbrojnych oraz zagrożenie ze strony Rosji.
– Mamy rosyjską aneksję Krymu, mamy agresję na Ukrainie, mamy coraz więcej ćwiczeń wojskowych w naszym sąsiedztwie. Dlatego zdecydowaliśmy się wzmocnić naszą obronę narodową. Decyzja o powrocie do obowiązkowego poboru jest tego częścią – powiedział agencji informacyjnej Reuters szwedzki minister obrony Szwecji Peter Hultqvist.
Obowiązkowa służba wojskowa dla mężczyzn istniała w Szwecji przez cały okres zimnej wojny. Jeszcze w połowie lat 80. szwedzkie wojsko liczyło 100 tys. regularnych żołnierzy oraz mogło liczyć na 350 tys. członków jednostek obrony terytorialnej i innych formacji paramilitarnych. Jednak po rozpadzie Związku Radzieckiego obowiązek ten był stopniowo ograniczany.
Gazeta Wyborcza
Niemcy muszą wydawać więcej na armię
Minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen potwierdziła słuszność postulatu zwiększenia niemieckich wydatków wojskowych mimo zastrzeżeń, jakie ma w tej sprawie współrządząca Socjaldemokratyczna Partia Niemiec. Na szczycie NATO w Walii w 2014 r. uzgodniono, że wszystkie kraje Sojuszu zwiększą w ciągu 10 lat swe wydatki budżetowe na obronę do co najmniej 2 proc. PKB – na co naciskają zwłaszcza Stany Zjednoczone. Socjaldemokratyczny wicekanclerz i minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel uważa jednak, że osiągnięcie przez Niemcy tego poziomu jest nierealistyczne.
– Uważam za ważne trzymanie się faktów – powiedziała von der Leyen w trakcie wizyty w bazie lotniczej NATO w Amari w Estonii. Jak zaznaczyła, powszechnie akceptuje się to, że żołnierze Bundeswehry muszą być dobrze wyposażeni. Jej zdaniem w przypadku zwiększania budżetu obronnego chodzi także o wiarygodność wobec partnerów z NATO. – Nie da się tego zrobić w ciągu jednego roku. Potrzebujemy za to dłuższego oddechu, stopniowego zwiększania w następnych latach niezawodnego finansowania Bundeswehry.
Rzeczpospolita
Litwa boi się Rosji? Budżet armii rośnie
Rada Obrony Państwa, najwyższy organ koordynujący kwestie obrony Litwy pod przewodnictwem prezydenta, podczas posiedzenia zaproponowała zwiększenie w przyszłym roku wydatków na obronę kraju do ponad 2 proc. PKB.
– Uwzględniając obecną sytuację geopolityczną i międzynarodowe zobowiązania wobec NATO, Rada Obrony Państwa zaproponowała, by zwiększyć budżet obronny w 2018 r. o dodatkowe 149 mln 200 tys. euro – poinformowała Żivile Szatuniene, doradczyni prezydent Dalii Grybauskaite. Szatuniene wskazała, że «uwzględniając prognozy wzrostu gospodarczego, powinno to wynieść 2,07 proc. PKB».
W tym roku Litwa na obronę przyznała 723,8 mln euro, czyli 1,8 proc. PKB. Od 2014 r., po aneksji Krymu przez Rosję, Litwa konsekwentnie zwiększa budżet obronny. W 2013 r. wynosił on niecałe 1 proc. PKB.
Litwa przede wszystkim rozwija zdolności bojowe, inwestuje w treningi i ćwiczenia oraz podnosi zdolności dowodzenia i kontroli. Wiele uwagi poświęca cyberbezpieczeństwu.
PAP
Amerykanie zwiększają swoją mobilność w Europie
Osiem śmigłowców wielozadaniowych UH-60 Black Hawk oraz ponad 70 rodzajów różnego sprzętu wojskowego z 10 Brygady Lotnictwa Bojowego trafiło do portu w Salonikach w ramach operacji Atlantic Resolve.
10 Brygada ma na starym kontynencie stacjonować przez okres dziewięciu miesięcy. W tym czasie żołnierze amerykańscy wezmą udział w wielu ćwiczeniach, manewrach wojskowych oraz mają być gotowi do reagowania w czasie sytuacji kryzysowych. Jest to pierwsza pełna Brygada Lotnictwa Bojowego, która ma wspomagać żołnierzy US Army stacjonujących w Europie w ramach misji Atlantic Resolve.
– Będzie to świetna okazja dla żołnierzy greckich i amerykańskich w zwiększaniu interoperacyjności, poszerzeniu zdolności, szlifowaniu zdolności wojskowych i dzieleniu się wiedzą – zakomunikował honorowy ambasador Stanów Zjednoczonych w Grecji Geoffrey Pyatt.
Niezależna.pl
«Obniżenie napięcia i ustabilizowanie sytuacji». Telefon NATO – Rosja
Szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji gen. Walerij Gierasimow rozmawiał telefonicznie z przewodniczącym Komitetu Wojskowego NATO gen. Petrem Pavlem m.in. o perspektywach wznowienia współpracy wojskowej – podało rosyjskie Ministerstwo Obrony. Według tego resortu rozmowa odbyła się z inicjatywy NATO. Był to pierwszy kontakt na wysokim szczeblu od czasu podjęcia przez NATO decyzji o zamrożeniu stosunków z Rosją – oświadczyło ministerstwo.
Jak głosi komunikat, przedstawiciele sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji i Komitetu Wojskowego NATO rozmawiali o bieżących problemach związanych z bezpieczeństwem, perspektywach wznowienia współpracy wojskowej i zapobieganiu incydentom.
Gen. Gierasimow «zwrócił uwagę rozmówcy na zaniepokojenie związane ze znaczącym nasileniem aktywności wojskowej Sojuszu Północnoatlantyckiego w pobliżu granic Rosji, a także rozmieszczaniem systemu wysuniętego bazowania sił sojuszniczych NATO» – podano w oświadczeniu. Szef rosyjskiego sztabu generalnego także poinformował gen. Pavla o głównych wydarzeniach i ćwiczeniach międzynarodowych, które resort obrony Rosji organizuje w tym roku. Przedstawiciele Rosji i NATO «potwierdzili, że konieczne są wzajemne kroki, których celem jest obniżenie napięcia i ustabilizowanie sytuacji w Europie» – podało ministerstwo. Generałowie uzgodnili, że będą kontynuować kontakty.
TVN24
Rosja znów traktuje USA jak wroga
Nadzieje Rosji na porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi po objęciu urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa okazały się być złudzeniem. Moskwa traktuje Amerykę znów jak wroga – pisze niemiecki dziennik «Frankfurter Allgemeine Zeitung».
«Wkładu Władimira Putina w wyborcze zwycięstwo Trumpa, co jest przedmiotem licznych spekulacji i dochodzeń, nie da się zapewne nigdy dokładnie zmierzyć» – zauważa na wstępie autor komentarza Friedrich Schmidt.
«Niespodziewany sukces Trumpa pozbawił Moskwę na krótki czas amerykańskiego kozła ofiarnego, którego zadaniem jest odwracanie uwagi obywateli Rosji od kryzysu we własnym kraju. Z drugiej strony wydawało się, że wynik wyborów otwiera szanse na 'deal' i osłabienie zachodnich wartości i instytucji» – wyjaśnia publicysta. Obecnie, im bardziej kompromis między Putinem a Trumpem staje się mniej prawdopodobny, tym bardziej Moskwa wysuwa na pierwszy plan negatywne cechy amerykańskiego polityka – dodaje autor.
«Putin chce zdezawuować NATO jako sojusz wojskowy i doprowadzić do akceptacji aneksji Krymu i roli Rosji na Bliskim Wschodzie» – twierdzi komentator.
Polska Agencja Prasowa