2 czerwca, jak co roku od siedmiu już lat, w Zdołbunowie pojawili się młodzi goście. Goście szczególnie ważni, bo niepełnosprawni i osieroceni.
Przyjechali z różnych ośrodków ze swoimi opiekunami, między innymi z Klewania, Oleksandriji, Mizocza, Kostopola, Wielkich Mezyricz. Do nich dołączyły miejscowe dzieci wraz z rodzicami skupione przy parafii katolickiej i uczące się języka polskiego w szkole sobotnio-niedzielnej.
I jak co roku głównym sponsorem tej charytatywnej imprezy dziecięcej był Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku, który reprezentowała Konsul Teresa Chruszcz. Wsparcia finansowego udzielili też zdłołbunowscy ludzie dobrego serca – Andrzej Bondarczuk i Aleksander Jakubczyk oraz Rada Miasta Zdołbunowa.
Natomiast organizacją święta zajęła się prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej Zofia Michalewicz. Pomagała jej dzielnie cała ekipa członków, którzy ofiarowali swój czas i pracę, a był jej ogrom, bo gospodarze byli przygotowani na przyjazd 350 osób nie licząc miejscowych uczestników.
Tym razem goście zaproszeni byli do Gimnazjum Zdołbunowskiego, które otwarło gościnnie swoje pomieszczenia i otaczający teren dla dzieciaków. Już w sobotę i od wczesnego ranka w niedzielę krzątano się przy montażu sceny i dekoracji, ustawianiu namiotów i batutów, przygotowywaniu posiłków.
Około godziny 10.00 pojawiły się pierwsze grupy, a za nimi kolejne. Wszystkie przybywające dzieci otrzymywały poczęstunek – kanapkę, rogalik makowy, jabłko i pomarańczę, paczkę ciasteczek oraz dwie butelki wody. Mogły usiąść na przywiezionych ze sobą kocykach i posilić się po podróży.
W zabawach dzieci mogły wybierać: skoki na batutach, warsztaty plastyczne proponowane przez Studio Artystyczne «Piaternia» z Łucka lub występy artystyczne przygotowane przez poszczególne grupy dziecięce.
Swój występ zaprezentowała też szkoła sobotnio-niedzielna ze Zdołbunowa. Dzieci uczące się języka polskiego otrzymały dyplomy ukończenia kursu, które uroczyście wręczyła pani Konsul.
Wszyscy uczestnicy spotkania mieli zapewniony smaczny obiad, były też grillowane kiełbaski, a mali goście otrzymali prezenty ufundowane przez Konsulat.
Na koniec dzieci pisały listy do Nieba, które wraz z balonikami zostały wysłane do Adresata.
Nagrodą za cały trud włożony w przygotowanie były uśmiechy na dziecięcych buziach.
Maria MUSIAŁ,
nauczycielka skierowana do Zdołbunowa przez ORPEG