W dniach 1-6 października 2013 roku Lublin stał się nieformalnym centrum Europy Wschodniej – działo się tak za sprawą odbywającego się w tych dniach, Kongresu Inicjatyw Europy Wschodniej. Miasto zostało opanowane przez gości z Ukrainy, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Francji, Armenii, Rosji, Czech, Bośni i Hercegowiny oraz innych państw.
KIEW odbył się po raz drugi, a jego celem było podjęcie dialogu między przedstawicielami władzy, kultury i edukacji. W czasie Kongresu działało dziewięć obszarów programowych m.in. Dziedzictwo, Dobre Rządzenie, Turystyka, Społeczna Odpowiedzialność Biznesu, Edukacja/Nauka. Wykłady były otwarte dla wszystkich osób zainteresowanych, a w trakcie ich trwania można było bez skrępowania wyrazić swoją opinię na dany temat.
Specjalnym, i niezwykle atrakcyjnym obszarem programowym, ogłoszono festiwal „Integracje – Mediacje”, zwany również Wschodem Kultury. Według organizatorów KIEW kultura jest niezwykle ważnym czynnikiem w budowaniu ponadgranicznego dialogu, należy więc ją upowszechniać i pokazywać jej różnorodność. Na wieczornych koncertach każdy zainteresowany mógł bawić się przy skocznej muzyce rodem z Ukrainy, Bałkanów, Białorusi czy Kaukazu. Imprezy sprzyjały zawiązywaniu się międzynarodowych znajomości, rozmowom i wspólnym tańcom. Program kulturalny współfinansowały Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
W czasie oficjalnego otwarcia Kongresu, Miastu Lublin wręczono Honorową Odznakę Rady Europy, przyznaną za współpracę międzynarodową. Tego dnia Lublin podpisał też umowy partnerskie z dwoma ukraińskimi miastami. Sumy i Równe zasiliły pulę miejscowości partnerskich Koziego Grodu.
W czasie całego tygodnia trwania KIEW, odbywającego się w nowo oddanym budynku Centrum Kultury, panowała niezwykła atmosfera życzliwości, otwartości i pozytywnej różnorodności. Na korytarzach można było ujrzeć barwne tłumy ludzi i usłyszeć najróżniejsze języki: angielski, polski, rosyjski, ukraiński i inne. Wielką pracowitością i cierpliwością wykazali się wolontariusze, pomagający w organizacji Kongresu. Atmosfera zmotywowała wielu uczestników przedsięwzięcia do nawiązywania nowych znajomości, a w dalszej perspektywie – współpracy. Oby więcej takich przedsięwzięć!
Agnieszka BĄDER