W ubiegłym tygodniu na tarnopolskich cmentarzach członkowie Polskiego Centrum Kultury i Edukacji im. prof. Mieczysława Krąpca sprzątali mogiły, wycinali rozrastające się szybko krzewy i naprawiali pomniki.
Nie skończyli na tym, odwiedzili jeszcze cmentarze w Ihrowicy, Płotyczach, Małej Berezowicy i Łozowej. Ale grobów anonimowych, osieroconych, opuszczonych, zapomnianych i niemożliwych do odwiedzenia przez bliskich jest niemało. Znajdujący się w Tarnopolu Cmentarz Mikuliniecki jest bardzo rozległy i mogił pochowanych tu Polaków jest wielu. Zwyczaj odwiedzania mogił rodzinnych jest dla Polaków bardzo ważny, corocznie przyjeżdżali tu z odległych stron członkowie rodzin, ale ten rok jest nietypowy; pandemia przeszkodziła w podróżach, więc i pracy dla członków stowarzyszenia było więcej.
To doświadczenie jest niezwykle cenne, bo w dziele porządkowania, wspominania, opowiadania wzięły udział wszystkie pokolenia. W obecności najmłodszych, po skończeniu prac porządkowych, stawiano znicze, by mogły zapłonąć w Dniu Wszystkich Świętych.
Marianna SEROKA,
nauczycielka skierowana do Tarnopola przez ORPEG
Fot. Alla FLISSAK
CZYTAJ TAKŻE:
JESIENNE PORZĄDKOWANIE CMENTARZY: LUBIESZÓW
JESIENNE PORZĄDKOWANIE CMENTARZY: PRZEBRAŻE