70 lat temu – 5 marca 1940 roku – Stalin i inni przywódcy partii bolszewickiej podpisali wyrok śmierci na polskich oficerów, których przetrzymywano w sowieckiej niewoli.
Miesiąc później rozpoczęły się egzekucje młodych, świetnie wykształconych Polaków. W ciągu sześciu tygodni Polacy wywożeni byli grupami z obozów do miejsc kaźni. Od strzału w tył głowy zginęło ponad 22 tys. polskich oficerów. Według szacunków historyków stanowiło to połowę korpusu oficerów Wojska Polskiego.
Ofiary tej zbrodni stalinowskiej zostały pogrzebane w zbiorowych mogiłach – w Katyniu pod Smoleńskiem, Miednoje koło Tweru i Piatichatkach na przedmieściu Charkowa. Zbrodnię przeprowadzono w ścisłej tajemnicy, ale już w 1943 r. Niemcy okupujący Smoleńszczyznę ujawnili zbiorowe groby w Katyniu, co dało początek terminowi „Zbrodnia Katyńska”.
Do tej pory historycy rosyjscy nie podjęli tego tematu zgodnie z prawdą, nie zostały ujawnione akta śledztwa. Tragedię w Katyniu nazywają największym kłamstwem XX-wiecznej Europy. Przez 50 lat za sprawców zbrodni w Katyniu uznawano Niemców, a w PRL szło się do więzienia za głoszenie prawdy o tej zbrodni.
Uroczystości rocznicowe, na które do Rosji przyjadą prezydent i premier Rzeczypospolitej Polskiej, odbędą się na początku kwietnia b.r. w Katyniu.
MW