Gotowanie gorących obiadów dla policji i żołnierzy obrony terytorialnej, którzy pełnią służbę na posterunkach kontrolnych w Łuckiej Hromadzie, robienie siatek maskujących dla wojska ukraińskiego, koordynowanie przejazdów rodziców z dziećmi uciekających ze wschodu Ukrainy do Polski, organizowanie czuwań w kościele – «Religijna misja Caritas-Spes-Łuck» z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła nie ustaje w niesieniu pomocy potrzebującym.
«Chcemy, aby ludzie czuli się potrzebni, ponieważ to, co się dzieje wokół nich, wywołuje panikę. Staramy się zainteresować ludzi, aby mogli w znaczący sposób pomóc w miejscu, w którym się znajdują, w każdy możliwy sposób. Wiemy na przykład, że policjanci i wolontariusze strzegą naszego spokoju wieczorem, dlatego postanowiliśmy pomóc im, wydając obiady w tym zimnym czasie. Ta sprawa nie wymaga nadzwyczajnych wysiłków» – mówi przewodniczący charytatywnej organizacji ksiądz kanonik Paweł Chomiak.
Wolontariusze Caritas-Spes-Łuck rozpoczęli również robienie ochronnych siatek maskujących dla wojska.
Ponadto organizacja koordynuje przejazdy rodziców z dziećmi, którzy uciekają ze wschodu Ukrainy i chcą przekroczyć granicę ukraińsko-polską. «W tej chwili są bardzo długie kolejki. Szukamy możliwości pomocy dzieciom w przekraczaniu granicy, aby mogły czuć się bezpiecznie w Polsce. Maksymalnie angażujemy stronę polską w rozwiązanie tego problemu, żeby nasze dzieci bez stania w kolejkach mogły dostać się do Polski. Jest to jeden z priorytetów naszej działalności teraz» – mówi Paweł Homiak.
Poinformował, że chcą stworzyć schron przeciwlotniczy pod Kościołem Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku przy ulicy Katedralnej 6. W wielkich piwnicach kościoła jest możliwość schronienia się dużej liczby osób. «Jestem pewien, że taki schron nie będzie potrzebny, ale staramy się go stworzyć na wszelki wypadek. W kościele odbywają się również wieczorne czuwania: można przyjść i posiedzieć w kościele, odrzucić negatywne myśli i pomodlić się» – zaznacza ksiądz kanonik.
Zwraca się do mieszkańców Łucka, by nie wpadali w panikę i, jeśli mogą, zaangażowali się w pomoc, szukając szczegółów w prywatnych wiadomościach i komentarzach organizacji na stronie Facebook.
«Teraz potrzebujemy rąk do pracy, ponieważ od listopada wolontariusze organizacji prowadzą dożywianie bezdomnych. Może znajdą się osoby chętne do pomocy w przygotowywaniu obiadów. Te same obiady możemy potem przekazać wojsku, policji, którzy pełnią służbę w naszym mieście» – zwraca uwagę kierownik Caritas-Spes Łuck.
Tekst: Olga Szerszeń
Zdjęcia ze strony Caritas-Spes Łuck na Facebook