«Wskutek ataku rakietowego wczoraj wieczorem doszło do pożaru. Na miejscu przez całą noc pracowali strażacy. Pożar został zlokalizowany. Trwa likwidacja jego skutków» – podał Jurij Pohulajko, przewodniczący Wołyńskiej Obwodowej Administracji Państwowej.
27 marca obrzeża Łucka zostały ostrzelane przez rosyjskie rakiety. «Był to atak rakietowy na skład paliwowy» – poinformował Jurij Pohulajko na swoim kanale w komunikatorze Telegram. Na terenie obwodu trwał wówczas alarm bombowy.
Później Jurij Pohulajko zaznaczył, że rakieta została wystrzelona po Łucku z terenu Białorusi. W miejscu, gdzie uderzyła, przez całą noc pracowali ratownicy. Likwidacja skutków pożaru wciąż trwa.
W niedzielę wieczorem rosyjskie rakiety spadły także na terenie obwodu żytomierskiego i innych regionów Ukrainy.
Niespokojne na zachodzie Ukrainy było także sobotnie popołudnie i wieczór 26 marca: rosyjskie rakiety uderzyły w składy paliwowe we Lwowie i Dubnie, pod Łuckiem ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła trzy rakiety. Łącznie w tym dniu wróg wystrzelił ok. 70 rakiet po terenie Ukrainy. Większość z nich została zestrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Osiem rakiet niestety trafiły w cele.
28 marca o 19.36 Zarząd Główny Państwowej Służby ds. Nadzwyczajnych Ukrainy w Obwodzie Wołyńskim poinformowało, że wciąż trwa gaszenie pożaru, do którego doszło wskutek ostrzału rakietowego 27 marca.
Natalia Denysiuk