Wracamy z Afganistanu
W Afganistanie rozpoczęła służbę ostatnia zmiana polskich wojsk. To głównie logistycy, których zadaniem jest wysłanie sprzętu do kraju.
Po ponad 7 miesiącach zakończyli służbę w Afganistanie żołnierze XIV Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Ich miejsce zajmuje XV i ostatnia zmiana, stanowią ją żołnierze 10 Brygady Logistycznej z Opola. Ich zadaniem będzie przerzucenie do kraju pozostającego jeszcze w Afganistanie sprzętu oraz zorganizowanie powrotu ostatnim żołnierzom.
Głównym zadaniem, jakie stało przed żołnierzami XIV zmiany było wspieranie Afgańskich Sił Bezpieczeństwa oraz władz lokalnych w prowincji Ghazni. To żołnierze tej zmiany zakończyli też działalności operacyjnej w Ghazni, przenieśli się do bazy w Bagram.
Polscy żołnierze uczestniczyli w ponad 600 patrolach i eskortach w ramach realizacji działań bojowych. W tym czasie Samodzielna Grupa Powietrzna Polskiego Kontyngentu Wojskowego przy wykorzystaniu śmigłowców Mi-17 zrealizowała prawie 600 zadań.
Rzeczpospolita
Sikorski: dopóki Putin jest prezydentem, dopóty Rosja nie zwróci Krymu
– Nie spodziewam się, aby Władimir Putin oddał Krym, dopóki jest prezydentem Rosji – powiedział szef MSZ Radosław Sikorski podczas debaty inaugurującej Festiwal im. Jacka Kuronia.
Sikorski uczestniczył w debacie poświęconej przyszłości Ukrainy i Europy, zorganizowanej w Warszawie przez Krytykę Polityczną w ramach Festiwalu im. Jacka Kuronia.
W ocenie szefa polskiej dyplomacji w Polsce bardzo często przeważa pogląd, że jeśli Rosja zostawi Ukrainę w spokoju, to stanie się ona «potencjalną Polską bis», czyli krajem, który może dokonać transformacji.
– Ukrainie nie grozi zniknięcie zagrożenia zewnętrznego, bo nie spodziewam się, aby prezydent Władimir Putin, dopóki jest prezydentem, oddał Krym – powiedział Sikorski.
Podkreślił, że Ukrainie obecnie będzie «i łatwiej, i trudniej» dokonywać demokratycznych przemian – w porównaniu z Polską w 1989 r.
– Łatwiej w tym sensie, że oni nie mają hiperinflacji i nie są krajem zbankrutowanym. My w 1989 r. bankrutem byliśmy i na rynki finansowe wróciliśmy dopiero w połowie lat 90. Ukraina nim nie jest; ma też stabilny system bankowy – przy tym wszystkim, co się dzieje. Ale jednocześnie straciła ileś szans; przede wszystkim ten moment, gdy u nas uwolnienie od komunizmu jednocześnie było odzyskaniem niepodległości i to uwalniało pewną energię społeczną. Oni ten moment kompletnie przegapili – powiedział Sikorski.
Ponadto – dodał – sporym utrudnieniem w przeprowadzaniu reform na Ukrainie będzie utrwalony model oligarchiczny.
Polskie Radio
NATO i Rosja bez wspólnego stanowiska w sprawie Ukrainy
Moskwa zarzuciła Sojuszowi podżeganie do przemocy we wschodniej Ukrainie. NATO odpowiedziało krytyką działań Rosji. W takiej atmosferze odbyło się w Brukseli spotkanie ambasadorów z obu stron.
Dyplomatyczne kontakty między NATO a Rosją to jedyna okazja do wspólnych rozmów. Po aneksji Krymu Sojusz zawiesił współpracę z Moskwą na szczeblu wojskowym i cywilnym. Teraz odbyło się pierwsze od tego czasu spotkanie. O jego zwołanie zwrócił się rosyjski ambasador przy NATO, Aleksandr Gruszko.
Sekretarz generalny Anders Fogh Rasmussen poinformował, że nie należało ono do łatwych. «Rada NATO-Rosja to forum na każdą pogodę, tylko że obecnie klimat nie jest dobry» – napisał w oświadczeniu szef Sojuszu. Dodał, że wina nie leży po stronie NATO, ale Rosji, która dokonała nielegalnej agresji na Ukrainę.
Anders Fogh Rasmussen ponownie zaapelował do Moskwy, by wycofała wszystkie wojska z rejonów przygranicznych z Ukrainą i zaprzestała wspierania separatystów.
Gruszko zarzucił z kolei Sojuszowi, że to jego działania i zwiększanie obecności wojskowej w pobliżu rosyjskich granic doprowadzają do zaognienia sytuacji, oraz zagrażają stabilności na kontynencie.
Informacyjna Agencja Radiowa
Pentagon zapowiada «silniejszą obecność okrętów USA na Morzu Czarnym»
USA zwiększą swą obecność wojskową w rejonie Morza Czarnego, wykorzystując w tym celu część funduszu w wysokości 1 mld dolarów, przeznaczonego dla położonych blisko Rosji państw NATO – oświadczył podczas wizyty w Rumunii minister obrony Chuck Hagel.
Dodał, że kontynuowane będzie wysyłanie amerykańskich okrętów wojennych na Morze Czarne.
Utworzenie przez Stany Zjednoczone funduszu w kwocie 1 mld dolarów na wsparcie i szkolenie sił zbrojnych wschodnioeuropejskich krajów NATO zadeklarował podczas niedawnej wizyty w Warszawie prezydent Barack Obama.
Hagel odwiedził rumuński port Konstanca, gdzie zacumowany jest obecnie amerykański krążownik rakietowy Vella Gulf, wyposażony w wyrafinowany technicznie elektroniczny system wykrywania celów i kierowania ogniem Aegis.
Nowy fundusz pozwoli na «silniejszą obecność okrętów USA na Morzu Czarnym» – powiedział szef Pentagonu, dodając, że obecność krążownika Vella Gulf w Rumunii to przejaw troski Waszyngtonu o regionalne bezpieczeństwo.
Tvn24
Centrum szkoleniowe NATO powstanie w Toruniu?
Żołnierze z krajów Paktu Północnoatlantyckiego od 2018 r. mogliby się szkolić w Toruniu.
«Nowości», które dziś piszą o planach stworzenia Międzynarodowego Centrum Szkolenia Połączonego Wsparcia Ogniowego NATO w Toruniu, powołują się na informacje od posłów z sejmowej komisji obrony. Nowa jednostka oznacza nowe inwestycje, łącznie z budową małego osiedla.
Zalążki współpracy już są. Niedawno na toruńskim poligonie wspólnie ćwiczyli polscy i amerykańscy żołnierze. By NATO ostatecznie wybrało Toruń, potrzeba poparcia pięciu państw członkowskich organizacji. Marszałek województwa Piotr Całbecki uważa, że trzeba być w pogotowiu, by nikt nas nie podkupił.
Gazeta.pl
Komorowski: nie ma krajów NATO drugiej kategorii
Nie ma krajów NATO drugiej kategorii, którym ktoś z zewnątrz – konkretnie Rosja – mówi, czy mogą stacjonować tam wojska amerykańskie – podkreślił prezydent Bronisław Komorowski podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem USA Barackiem Obamą.
«Dotyczy to także kwestii obecności sił krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego i infrastruktury NATO-wskiej na polskiej ziemi» – dodał Komorowski.
Prezydent podkreślił, że decyzja Stanów Zjednoczonych Ameryki o pobycie żołnierzy amerykańskich w Polsce jest potwierdzeniem, że «nie uznajemy żadnych ograniczeń w zakresie stacjonowania sił zbrojnych krajów NATO w Polsce narzucanych od jakiegoś czasu, sugerowanych przez kraj niebędący członkiem Sojuszu».
PAP