Członkowie Polskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego «Zbaraż» po raz kolejny porządkowali katolicką część cmentarza w swoim mieście.
Tegoroczne sprzątanie przypadło na ważny dla Polaków dzień 11 lipca, datę upamiętnienia ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Prace, głównie koszenie trawy i usuwanie gałęzi, drzew grożących przewróceniem się i samosiejek, wymagają dużego wysiłku wielu ludzi. Jak powiedział Piotr Bajdecki, prezes Polskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego «Zbaraż», w poprzednich latach, by posprzątać groby swoich przodków, na początku lipca do miasta przyjeżdżali wrocławscy wolontariusze. Teraz z powodu wojny nie mogą bezpiecznie dotrzeć do Zbaraża, więc miejscowi Polacy muszą radzić sobie sami. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku z pomocą Polakom ze Zbaraża przyszli miejscowi Ukraińcy i przesiedleńcy wewnętrzni, którzy urządzili tołokę.
«W tym roku oczywiście wykonaliśmy dużo mniej pracy, bo w poprzednich latach przyjeżdżał cały autokar polskich wolontariuszy, którzy pracowali tu do dziesięciu dni. Nasz cmentarz jest bardzo duży, ma około 4 hektarów. Nigdy, nawet przy dużo wyższej liczbie ludzi, nie udało nam się objąć sprzątaniem całego jego terytorium. W tym roku oczyściliśmy fragment środkowy, gdzie znajduje się najwięcej zachowanych grobów. Część cmentarza została jednak wcześniej uprzątnięta przez służby komunalne» – powiedział szef PTKO «Zbaraż».


Według Piotra Bajdeckiego mer Zbaraża Roman Polikrowski obiecał zorganizować na początku sierpnia ogólnomiejskie sprzątanie. Podobną akcję władze miasta Zbaraż zainicjowały w ramach podziękowania Polakom za pomoc udzieloną podczas wojny rosyjsko-ukraińskiej w kwietniu 2022 r., przed Wielkanocą.


Anatol Olich
Zdjęcia udostępnione przez Piotra Bajdeckiego