Pączki. Polskie i podolskie
Artykuły

«Nie pamiętam pączków. Placki z komosą i kwiatami akacji, makuch – takie właśnie mieliśmy świąteczne dania» – powiedziała moja babcia Józefa, gdy spytałem ją o Tłusty Czwartek.

Zwyczaj organizowania karnawału przed rozpoczęciem Wielkiego Postu powstał w katolickiej Europie w średniowieczu. Obecnie tradycja ta, w większości już oderwana od swoich korzeni religijnych, zachowała się w różnych odsłonach w wielu krajach na różnych kontynentach.

Większość mieszkańców Europy Zachodniej obchodzi Mardi Gras na tydzień przed Środą Popielcową, która rozpoczyna Wielki Post. Tydzień Mardi Gras kończy się we wtorek, od którego wzięła się nazwa tego czasu (mardi gras oznacza po francusku właśnie «tłusty wtorek»).

W Polsce określenie «Mardi Gras» nie jest znane wielu osobom, ale ostatni czwartek przed Wielkim Postem, czyli Tłusty Czwartek, obchodzony jest przez wszystkich. Tego dnia w Polsce się je pączki i faworki. W dawnych czasach pączki nadziewano mięsem, słoniną i boczkiem – czyli tym, czego nie wolno spożywać w okresie Wielkiego Postu, obecnie jednak preferuje się głównie słodkie wypieki.

Zatem każdy szanujący się Polak powinien w Tłusty Czwartek zjeść chociaż kilka pączków. Statystyki pokazują, że tego dnia w Polsce spożywa się ich ponad 100 milionów.

Oto tradycyjny przepis tego przysmaku:

25 g drożdży
125 ml ciepłego mleka
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
4 łyżeczki cukru wanilinowego
300 g mąki pszennej
2 żółtka
1 jajko
35 g masła
olej

Najpierw przygotowuje się rozczyn z drożdży, 60 ml mleka, 2 łyżek mąki i łyżeczki cukru. Trzeba go zostawić do wyrośnięcia na 15–20 minut. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce.

Po ok. półtorej godziny, gdy ciasto podwoi swoją objętość, rozwałkować go na gruby placek i za pomocą szklanki wyciąć krążki. Wycięte pączki odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.

Przewracając, smażyć partiami dopóki się zrumienią. Gotowe pączki posypać cukrem pudrem lub polać lukrem według uznania.

Słowo «tradycyjny» zostało tu jednak użyte dość luźno, gdyż prawdziwe gospodynie mają swoje sekretne przepisy na najsmaczniejsze pączki świata.

Miałem już kilkanaście lat, gdy pod koniec lat 80. dowiedziałem się o polskim zwyczaju jedzenia pączków w ostatni czwartek przed rozpoczęciem Wielkiego Postu (oraz jednocześnie też o samym Tłustym Czwartku). Zapytałem moich bliskich, dlaczego my, Polacy z Podola, nie mamy takiego zwyczaju.

Wyjaśnijmy: pochodzę ze wsi Szostakówka w południowo-wschodniej części Podola. Nie szukajcie jej na mapie: w czasach mojej młodości Szostakówka została pochłonięta przez miasto Szarogród (obwód winnicki). Miasto zostało założone w 1585 r. przez kanclerza Rzeczypospolitej Jana Zamojskiego. To właśnie w okresie kolonizacji ziem pogranicznych, czyli pod koniec XVI w., na tych terenach osiedlili się pierwsi Polacy.

Z tego powodu w wielu wioskach i miasteczkach Winniczyzny można spotkać masę lokalnych mieszkańców o polskich korzeniach. I o ile w większości osiedli mieszkali razem Polacy i Ukraińcy (a także przedstawiciele innych narodowości), o tyle Szostakówka, nawet za czasów mojego dzieciństwa, zostawała na wskroś polska.

Nie mieliśmy tradycyjnych pozdrowień ukraińskich («Dobrydeń») czy zrusyfikowanych («Zdrastie»), jak to miało miejsce w okolicznych wsiach. Tylko i wyłącznie – «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus».

Wszyscy umieliśmy się modlić i czytać po polsku i chodziliśmy do kościoła w Szarogrodzie, który obronili nasi przodkowie w nierównej walce z władzami sowieckimi.

W Wielki Post klub w naszej wsi był zamknięty, gdyż przez te czterdzieści dni przed Wielkanocą nikomu nawet do głowy by nie przyszło chodzić na tańce. Staraliśmy się zachować i pielęgnować polskie zwyczaje.

«A z czego mogłyby być zrobione te pączki? – odpowiedziała pytaniem na pytanie moja babcia Józefa. – Może kiedyś istniał taki zwyczaj, ale nie do przestrzegania go tutaj nam było…»

Sowieci ustanowili swoją władzę na Winniczyźnie w 1920 r. Utwierdzili ją głodem w latach 1923–1924 i terrorem, wpędzając wszystkich do kołchozów. Nieposłusznych wywieziono na Syberię, wśród nich był Karol, ojciec mojej prababci Franki. «Dzięki temu» mam teraz krewnych w Czycie i Tomsku. W latach 1932–1933 urządzili Wielki Głód. «Dzięki temu» moja rodzina się powiększyła, bo pradziadek Marian przyjął do swojej rodziny Sandę, sierotę, której cała rodzina zmarła. W latach 1937–1938 rozstrzelano mężczyzn z niemal każdej rodziny. Moi pradziadkowie Józef i Marian, ich bracia i krewni zginęli od kul czekistów – w sumie w masowych grobach w Winnicy pochowanych jest około 20 moich bliskich. Potem – II wojna światowa, głód w 1946 r., bieda w dekadzie powojennej, represje wobec katolików…

Dlatego w dzieciństwie nie miałem żadnych pączków. Nie wiedziałem też o Tłustym Czwartku.

«Nie pamiętam pączków. Placki z komosą i kwiatami akacji, makuch – takie właśnie mieliśmy świąteczne dania» – zawsze w Tłusty Czwartek wspominam słowa mojej babci.

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026