Z okazji Światowego Dnia Poezji w Przestrzeni Muzealnej «Zamek Okolny» w Łucku odbyły się warsztaty «Sokół z sowy nie/wychodzi: jak powstawały wiersze w Łucku 400 lat temu».
Wydarzenie zorganizowały i przeprowadziły Hałyna Martyniuk, menedżerka oświaty, literaturoznawczyni, badaczka lamentacji jako gatunku poetyckiego, oraz Oksana Sztańko, badaczka wczesnonowożytnego Łucka, przewodniczka, kierowniczka ds. naukowych i wystawienniczych «Zamku Okolnego».
Warsztaty odbyły się 21 marca. «Chcemy, aby historia stała się bliższa» – powiedziała Oksaną Sztańko, opowiadając o magdeburskim Łucku i jego mieszkańcach.
Następnie Hałyna Martyniuk przedstawiła swoje badania nad dawną poezją i historią baroku na Wołyniu. W centrum opowieści znalazły się paszkwile, łuckie lamentacje i fraszki Daniela Bratkowskiego.

«Nasza teraźniejszość daje nam impuls do rozmowy o wczesnonowożytnym Łucku, naszej kulturze sprzed 400 lat oraz jej znaczeniu, gdyż była ona bardzo fundamentalna» – powiedziała badaczka.
Organizatorzy zaapelowali do mieszkańców Łucka, by uczestniczyli w takich wydarzeniach: «Bo tu chodzi o Łuck. Chodzi o nas oraz o Wołyń w składzie różnych państw. Chodzi o to, jak przyswajaliśmy ich tradycje, ale jednocześnie zachowywaliśmy swoją tożsamość».

Na zakończenie wydarzenia zgromadzeni posłuchali muzyki barokowej w wykonaniu Kateryny Semczuk oraz wzięli udział w warsztatach, pisząc własny wiersz w stylu barokowym i przedstawiając go publiczności.

«Dzięki temu zanurzyli się w laboratorium barokowej poezji i poczuli się jak dawni poeci» – wyjaśniła Hałyna Martyniuk. Dodała, że z zaprezentowaną w Łucku prelekcją oraz warsztatami wraz z Oksaną Sztańko chciałaby odwiedzić wołyńskie miasta, które były kiedyś potężnymi ośrodkami kulturalnymi, m.in. Włodzimierz, Ostróg i Dubno.


Tekst i zdjęcia: Anastazja Jaroszczuk