Zielony Dąb. Kiedy brat podnosił rękę na brata
Artykuły

12 lipca we wsi Zielony Dąb w Hromadzie Mizocz w obwodzie rówieńskim przy zbiorowej mogile członków rodzin Wereszczyńskich, Jasińskich i Krasickich, odbyła się msza polowa w intencji ofiar Zbrodni Wołyńskiej.

Zielony Dąb to wieś tonąca w zieleni, bogatej w różnorodność i odcienie. Ta zieleń pochłania ją, zarastając opuszczone obejścia.

Jeśli jeszcze kilkadziesiąt lat temu było tu 80 gospodarstw, to obecnie jest ich zaledwie 20. Według mieszkańców, z którymi udało mi się porozmawiać, we wsi jest tylko ośmioro dzieci w wieku szkolnym i nie ma szkoły. Uczniowie z Zielonego Dębu codziennie pokonują pieszo trzy kilometry przez las do pobliskiej Kutianki w obwodzie tarnopolskim.

Nie ma tu ani przedszkola, ani sklepu, ani poczty. Raz w tygodniu przyjeżdża samochód «Ukrpoczty» oraz przedsiębiorca z towarami na sprzedaż, zamówionymi przez mieszkańców. Aby tu dotrzeć, muszą pokonać bezdroża.

Zieleń pochłania również tę część wsi, którą mieszkańcy nazywają Górą. Stała się dla polskich rodzin Zielonego Dębu miejscem ich śmierci i ostatniego spoczynku. W zbiorowej mogile, znajdującej się tam, gdzie kiedyś stał dom Wereszczyńskich, a później sklep, już dawno zamknięty, pochowane są szczątki członków rodzin Wereszczyńskich, Jasińskich i Krasickich.

«Zginęli śmiercią tragiczną 3.07.1943 r.» – widnieje napis na płycie nagrobnej. Dość typowy dla pomników na zbiorowych grobach ofiar Rzezi Wołyńskiej. Oszczędny. Jak zginęli? Dlaczego? Historia mogłaby całkowicie wymazać odpowiedzi na te pytania, gdyby nie świadkowie, którzy przekazali swoim potomkom pamięć o tym, co przeżyli. Należy tu wymienić m.in. wspomnienia Jana Wereszczyńskiego oraz Ambrożego Wereszczyńskiego.

Wydarzeniom z początku lipca 1943 r., kiedy ukraińskie podziemie nacjonalistyczne zniszczyło polską część wsi Zielony Dąb, poświęcona jest także publikacja Petra Dołhanowa i Elżbiety Kwiecińskiej na stronie internetowej czasopisma «Ukraina Moderna» (uamoderna.com). On jest ukraińskim historykiem, ona – polską historyczką. Oboje rodzinnie związani są z Zielonym Dębem.

To, co Petro Dołhanow i Elżbieta Kwiecińska wiedzą od swoich przodków o wydarzeniach z lipca 1943 r., omówili w dialogu, który ukazał się pt. «Polska szafa w ukraińskiej chacie znaleziona na Mazurach: ukraińsko-polskie rodzinne historie z Wołyniem w tle» (część 1, część 2). Gorąco polecamy ją wszystkim, którzy chcą odkryć dla siebie trudną historię Zielonego Dębu i okolicznych wsi oraz zobaczyć, jak można prowadzić dialog polsko-ukraiński.

«3 lipca 1943 r. w Zielonym Dębie partyzanci UPA spalili w stodole łącznie 38 Polaków» – piszą Dołhanow i Kwiecińska.

We wsi zachowała się pamięć o tych wydarzeniach. Jedna z miejscowych mieszkanek, Walentyna, opowiedziała mi taką historię: «Moja mama miała 10 lat, kiedy to się wydarzyło, urodziła się w 1933 r. Opowiadała, że kiedy palono Polaków, wszyscy się bali. Mama znała język polski i przyjaźniła się z Polką. Rodzice ukrywali wtedy mamę, żeby, broń Boże, nie powiedziała jakiegoś polskiego słowa. Zabijano nawet tych, którzy przyjaźnili się z Polakami lub ich ukrywali. Wszyscy się bali. Mama na własne oczy widziała, jak ktoś dogonił i zabił bagnetem 16-letnią Polkę, która uciekała przez pole».

Jak opowiedziała pani Walentyna, rodzina jej mamy często ukrywała się wtedy w ziemiance wykopanej przez jej dziadka za ogrodami. «A przed kim się ukrywali, tego nie wiem. Ale mama pamiętała również, jak uciekali, a kule ich doganiały. Kiedy siedzieli w ziemiance, drapała ziemię pod sobą, mówiła, że tak się bała, że chciała schować się jeszcze głębiej».

«Mama opowiadała również, że jak palono stodołę, jednemu chłopcu udało się uciec przez pobliskie pole. Ocalał» – zaznaczyła moja rozmówczyni (najprawdopodobniej chodzi o Ambrożego Wereszczyńskiego).

«Kiedy płonęły domy Polaków, wielu mieszkańców wsi przestraszyło się i uciekło do Andruszówki» – dodała inna miejscowa mieszkanka urodzona w 1943 r. Opowiadała jej o tym jej mama.

Mszy polowej z Zielonym Dębie odbywającej się w sobotę, 12 lipca, przewodniczył biskup Edward Kawa, który niedawno został mianowany na ordynariusza diecezji kamieniecko-podolskiej Kościoła Katolickiego w Ukrainie. Koncelebrowali ją kapłani diecezji łuckiej na czele z biskupem Witalijem Skomarowskim oraz kapelan Wołyńskiego Rajdu Motocyklowego.

Już od dwóch dekad duchowieństwo diecezji łuckiej organizuje w drugą sobotę lipca msze polowe w intencji ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Tegoroczna msza po raz pierwszy odbyła się w Zielonym Dębie. Był to pomysł Henryka Kozaka, prezesa Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy». W zeszłym roku wraz z kolegami motocyklistami odwiedził to miejsce w ramach corocznego rajdu miejscami polskiej pamięci w Ukrainie.

W mszy polowej wzięła udział liczna delegacja polskich dyplomatów z Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Kijowie oraz Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku. Obecni byli również przewodniczący Hromady Mizocz, miejscowi mieszkańcy, prawosławne duchowieństwo, uczestnicy dwóch rajdów motocyklowych z Polski, członkowie polskich organizacji z Równego, Łucka i Ostroga.

«Pozostaje tutaj nasza obecność i nasza pamięć» – zaznaczyła Agnieszka Góralska, zastępca kierującego Ambasadą RP w Kijowie. W swoim przemówieniu poruszyła tematy pojednania, ekshumacji oraz przywracania ofiarom tożsamości.

«Pomyślałem o tym, jak bolało serce Boga, kiedy brat podnosił tu rękę na brata. A dzisiaj mogliśmy trochę pocieszyć serce Boga, gdyż widzi, że jako bracia i siostry możemy być razem na tej modlitwie» – powiedział biskup Witalij Skomarowski.

13 lipca bp Edward Kawa przewodniczył mszy świętej w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku, odprawionej w intencji ofiar Rzezi Wołyńskiej.

Tekst i zdjęcia: Natalia Denysiuk

Powiązane publikacje
Raz w roku w Kostiuchnówce. Podsumowanie 2025 r.
Artykuły
Dobiegł końca kolejny rok Harcerskiej Służby Pamięci na Wołyniu. Nie był to łatwy rok do realizacji zaplanowanych przez nasze Centrum Dialogu Kostiuchnówka działań.
28 stycznia 2026
Polscy żołnierze spoczęli na cmentarzu w Mościskach
Wydarzenia
W piątek, 14 listopada, w Mościskach w obwodzie lwowskim odbyła się ceremonia pogrzebowa żołnierzy Wojska Polskiego poległych w obronie ojczyzny przed niemieckim najeźdźcą w rejonie Lwowa we wrześniu 1939 r. Rozpoczęła się mszą świętą w kościele pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela.
16 listopada 2025
Dzień Wszystkich Świętych na tarnopolskich cmentarzach
Wydarzenia
1 listopada, w Dniu Wszystkich Świętych, członkowie Polskiego Centrum Kultury i Edukacji im. prof. Mieczysława Krąpca w Tarnopolu zapalili znicze pamięci na polskich grobach.
03 listopada 2025
Uroczystość Wszystkich Świętych w Dubnie
Wydarzenia
Miniony tydzień był dla parafian kościoła Świętego Jana Nepomucena i członków Dubieńskiego Towarzystwa Kultury Polskiej niezwykle aktywny, gdyż porządkowali miejscowe cmentarze. W Uroczystość Wszystkich Świętych przyszli na nie z modlitwą i zniczami.
03 listopada 2025
Na Cmentarzu Dubieńskim w Równem zapalono znicze
Wydarzenia
31 października, w przededniu Uroczystości Wszystkich Świętych, członkowie Centrum Kulturalno-Edukacyjnego im. Tomasza Oskara Sosnowskiego oraz Centrum Języka i Kultury Polskiej im. Książąt Lubomirskich zapalili znicze na grobach polskich żołnierzy w Równem.
02 listopada 2025
Światełko pamięci na cmentarzu katolickim w Łucku
Artykuły
1 listopada, w Dniu Wszystkich Świętych, w Łucku uczczono pamięć zmarłych spoczywających na cmentarzu, w miejscu którego obecnie znajduje się sowiecki memoriał. Wydarzenie odbyło się przy kaplicy Wszystkich Świętych (obecnie Dom Panichidy). Latem zarejestrowano nową parafię rzymskokatolicką pod tym wezwaniem.
02 listopada 2025
Jesienne porządkowanie cmentarzy: Luboml
Wydarzenia
W przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego uporządkowali polski cmentarz wojskowo-cywilny w Lubomlu.
31 października 2025
«Wołyńskie światełko pamięci» zapalono w ponad 20 miejscowościach
Artykuły
W dniach 22–25 października członkowie Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» zapalili znicze w ok. 20 polskich miejscach pamięci – na cmentarzach wojennych i parafialnych oraz przy krzyżach-pomnikach, postawionych na grobach ofiar Rzezi Wołyńskiej czy w miejscach, gdzie dawniej była polska wieś albo kościół.
31 października 2025
Jesienne porządkowanie cmentarzy: Zdołbunów
Wydarzenia
Wraz z nadejściem jesieni katolicy zaczynają prace porządkowe na cmentarzach, które mają na celu odświeżenie i przygotowanie tych ważnych miejsc pamięci na listopadowe święta. To czas, kiedy rodziny odwiedzają groby bliskich, a społeczność lokalna wspólnie dba o zachowanie porządku i szacunku wobec zmarłych. Podobne prace ruszyły na cmentarzu katolickim w Zdołbunowie.
27 października 2025